Cóż, nie spodziewałam się, że ja go założę, ale ktoś musi.
Początek końca albo koniec początku. Tak po prostu. Bo tak.
Nie do końca mogę się pozbierać. Bardzo nie do końca.
_________________ I gave you my hand
I said it's okay letting go time to leave here
Dream Theater - Disappear
Ostatnio zmieniony przez Guzik Pią 08 Kwi, 2011 13:05, w całości zmieniany 1 raz
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Biedactwo
Ale tak nagle? Przecież, jak byłaś tam ostatnio, to nic tego nie zapowiadało...? Nie jestem ciekawska, po prostu przykro mi czytać o końcach:(
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
No... Trochę tak po prostu... Byliśmy, jesteśmy i mam nadzieję, że będziemy dalej przyjaciółmi. I chyba poprostu o to chodzi. On nie chce teraz być w związku, ma trudną rzutu i swoje problemy, a nie chce mnie z czasem zupełnie stracić. No i to chyba z obu stron nie talie kochanie, jak byśmy chcieli. I nie wiem. Przykro mi strasznie, ale najbardziej dlatego, że tak bardzo daleko nam teraz będzie i tak rzadko się będziemy widzieć.
Chyba trochę mi walnie pozbieranie się.
_________________ I gave you my hand
I said it's okay letting go time to leave here
Przykro mi strasznie, ale najbardziej dlatego, że tak bardzo daleko nam teraz będzie i tak rzadko się będziemy widzieć.
Chyba trochę mi walnie pozbieranie się.
Skoro sie skonczylo, wypalilo i to juz nie "to" to lepiej ze tak sie stalo. Nie ma co przedluzac zwiazku w ktorym ludzie nie sa szczesliwi a nie maja jak tego zmienic. W twoim wypadku moge ci powiedziec ze ta odleglosc wyjdzie ci na dobre, po pewnym czasie latwiej ci bedzie pojsc dalej bez rozdrapywania tego co boli.
To nie tak. To to samo uczucie, na którym budowaliśmy związek. I byliśmy szczęśliwi oboje, ale to za mało, żeby wytrzymało taką odległość.
Kiedy ja właśnie nie chcę tej odległości, bo bycie daleko z bliską osobą jest do niczego.
Nie mogę się pozbierać, wszystkie plany robiliśmy razem, wakacje itd. A teraz co?
_________________ I gave you my hand
I said it's okay letting go time to leave here
Rose,związek na odległość to perfidna sprawa, sama tak żyłam 4 lata....było mi ciężko choć widywaliśmy się co 2 tygodnie, święta, wakacje- więc i tak dość często......
Wszystko z czasem się ułoży, zobaczysz...nic nie dzieje się bez przyczyny.
Rose, każda, która się za młodu rozstawała, napisze, ze okazało się to dobrą kartą
zajmij się sobą, zainwestuj ten czas, pieniądze i plany tylko w siebie i zanim sie obejrzysz, wszystko się ułoży
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Dziewczyny mówienie w tej chwili, że to "wyjdzie na dobre" może i nie jest mylne, ale zasadniczo Rose teraz raczej musi sobie przecierpieć, przepłakać czy jakoś inaczej odreagować. Na ocenę na spokojnie przyjdzie jeszcze czas.
Rose wiadomo, trzeba to sobie przetrawić, pocierpieć, a my tu zawsze dla Ciebie jesteśmy, żeby wysłuchać jak tego potrzebujesz
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum