Anek, to dobrze, że nie jest w złym stanie.

Mój niby też, ale np miałam teraz intensywną sesję, o ćwiczeniach zapomniałam i jak się skończyła to zaczęło mnie boleć, właśnie w odcinku lędźwiowym. I ja robię tak- jak mnie boli kręgosłup to staram się maksymalnie szybko mięśnie wzmocnić, więc robię wtedy wiszenie w górze, do momentu aż nie mogę, a powtórzeń ok 30.
A ja nie boli to sobie wiszę w górze licząc do 10 i z 10-20 powtórzeń, później koci grzbiet kilka razy aż poczuję, że jestem rozluźniona i kończę. I staram się raz na tydzień, ale czasem rzadziej. Ja jestem uczulona na tym punkcie, więc wiem kiedy może mnie coś boleć i np wtedy ćwiczę więcej. Spanikowałam jak mnie bolało kilka dni z rzędu.
Co do ćwiczeń to oczywiście, że prześlę, chyba że Któraś z Dziewczyn ma jeszcze te ćwiczenia? Można prosić?