No ale o co chodzi - przecież piszemy, że raczej ciąża wam nie grozi w tym przypadku i żebyś nie popadał w paranoje - było krwawienie, był test negatywny - co jeszzce chcesz?
Krwawienie może być co miesiąc inne - raz obfitsze, raz bardziej skąpe, krótsze, dłuższe, nawet moze się zdarzyć, ze nie wystąpi wcale.
Jeśli są podtsawy, by przypuszczać, że, mimo brania tabletek, jest ryzyko ciąży (z różnych przyczyn - zapomnienie tabletki, antybiotyki, wymioty....), należy zrobić test około 14 dni od "niepewnego" stosunku.
No i oczywiście na koniec - nie ma metody antykoncepcyjnej w 100% pewnej. A krwawienie może wystąpić na początku ciąży i przypominać normalny okres/krwawienie z odstawienia.
Ale... w waszym przypadku uważam, ze popadasz w paranoje, więc wracamy do punktu wyjścia