Dziewczyny słyszalyście coś o szczepionce na te cholerne rotawirusy? Bo podobno jest. Gryba żołądkowa znów panuje, brrrr....
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Ostatnio zmieniony przez destiny Sro 04 Kwi, 2007 22:23, w całości zmieniany 1 raz
Nie slyszałam nic o tym szczerze mówiąc
Ale nawet nie chce myśleć, że się moge tym rotawirusem zarazić bo przebieg choroba po zarażeniu ma generalnie ciężki
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Juliette właśnie o to chodzi, ja miałam 2 razy - i mdlałam w wc, raz to rodzice chcieli pogotowie wzywać, nie wiem czemu tak jest, ale strasznie to przechodze (1 dzień potem jest lepiej). A najgorsze jest to, że objawy dają o sobie znać w pół godziny dosłownie i już człowiek jest nie do życia. A ja ostatnio dojeżdżam dosyć daleko do szkoły i prześladuje mnie myśl, że rotawirus znów zaatakuje i to gdzieś w trasie...
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
moniat [Usunięty]
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 21:58
no, straszne to jest choróbsko.. ostatnio dopadło mnie też,normalnie prysznic z dupy ze tak powiem...myslałam że zamieszkam w kiblu..
o szczepionce nie słyszałam,niestety
jak slysze grypa zoladkowa to automatycznie mi sie wszystko podnosi.
w te swieta Bozego Narodzenia mialam to....
Najpierw lecialam samolotem wiec stresy ogolnie zwiazane z podroza. Nie jednam nic przez 1 dzien tylko pilam a jak juz dojechalam to mnie zlapalo swinstwo....
Dobrze ze byly 2 kible bo w jednym ja bylam 24/h
Potem myslalam ze zoladek wypluje bo nie bylo juz wlasciwie czym wymiotywac....
ale gdyby taka szczepionki wynalazli byloby cudownie....
_________________ Czas ucieka, kiedy go nie pilnujesz [P.Coelho]
Szczepionka jest, ale pisze że pierwsza dawka między 6 a 16 tygodniem życia... Więc pewnie dawka dla dzieci tylko jest. Może farmaceutki się wypowiedzą?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Wiek: 26 Dołączyła: 21 Mar 2006 Posty: 45 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 22:55
Hanca, ja mam na to niezawodny lek- Nifuroksazyd 100g - bierzesz dwie i po problemie. Działa od razu ! Niestety na receptę, ale warto go mieć w apteczce
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Mam jeszcze jedno pytanie, czy ktoś z Was orientuje sie do którego momentu ten wirus jest zaraźliwy? Czy w okresie ustępowania objawów można się jeszcze zarazić?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
na wymioty nie ma specjalnie nic, po prostu trzeba przeczekać. Co do szczepionki, to nie spotkałam się , w sumie pierwsze słyszę, żeby coś takiego było...
Nifuroksazyd owszem, na biegunkę, ale pochodzenia bakteryjnego, bo to lek typowo przecwibakteryjny, tak więc na grypę żołądkową teoretycznie nie powienien pomóc, no ale jak pomaga to dobrze
_________________
When in trouble when in doubt
run in circles, scream and shout.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum