Na bóle okresowe muszę już brać leki na receptę, aktualnie od kilku lat jest to Nimesil w saszetkach. Przy ostatnim okresie prawie zemdlałam z bólu (zaczął się bardzo gwałtownie, do tego osłabienie z powodu biegunki). Czy w skrajnych przypadkach mogłabym wziąć podwójną dawkę Nimesilu (2x100 mg), czy to za dużo? Przyznam sie, że wzięłam 1,5 dawki, ale po tych bólach to się zaczynam obawiać przyszłości.
Czy takie leki (niesteroidowe) można w ogóle łączyć np. z Panadolem? Czy lepiej wziąć większą dawkę?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Hanca, Tak szczerze, gadałaś o tym z lekarzem? Przecież takie stany się leczy, to nie jest normalne. Zamiast faszerować się przeciwbólowymi, może należy wyeliminować przyczynę?
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Lekarze nie widzą żadnych chorobowych przyczyn. Nie mam żadnych wad, mięśniaków, nadżerek.
Mozna albo tak jak mówicie przejść na hormony, albo brać leki przeciwbólowe. Problem z tym, że te bez recepty po prostu nie pomagają.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Hanca, To teraz obok tematu 'Dlaczego nie stosuję NPR' powinien być drugi 'Dlaczego nie stosuję hormonów'.
Wiesz, ja cię nie chcę na siłę zmuszać, wiem, że każdy ma swoje opinie na dany temat, ale.. ja po prostu wiem jak straszne potrafią być bóle menstruacyjne i wiem jak bardzo potrafią namieszać w życiu (ja dostałam silnego ataku na olimpiadzie biologicznej i suma sumarum nie przeszłam do etapu krajowego, za to wynosili mnie praktycznie na noszach). Mnie zawsze pomagały tabletki na nery od babci, ale pomyśl - czy to jest rozwiązanie? :/ Nie chodzi o to, że masz łykać tabletki, tylko poszukać przyczyny.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
No ale tak na dobrą sprawę branie pigułek tylko ze względu na bóle miesiączkowe też jest nienaturalnym rozwiązaniem
Hanca z tego, co wiem, chyba nie może brać tabletek, bo jej nie służyły, mam rację?
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
A druga rzecz: przy hormonach tez można mieć niezłe bóle, ja niby generalnie mam lżejsze krwawienia, ale jak czasem mi dowali to się podnieść nie mogę. Kwestia czemu Hanca nie chce brać tabletek to jej sprawa i po temacie.
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Ja podczas krwawienia mam dwa dni wyjęte z życiorysu. Mój gin robił różne badania, badał w różnych dniach całego cyklu zanim zaczęłam łykać hormony. Nic nie wykryło. Przepisał mi tabletki anty (ale to akurat kilka powodów było a nie samo bolesne miesiączkowanie). Niestety nie pomogły i jak mam krwawienie i tak zdycham i tak. Taka moja natura, moja mama miała tak samo, jak była młodsza więc coś musi w tym być.
Mi lekarka jak przepisywała Nimesil kazała brać jedną dawkę rano, a drugą wieczorem, tak jak dziewczyny mówiły.
_________________
Cierpienie... Kiedy cierpisz tak na prawdę walczysz o szczęście...
rozmawialam na ten temat z lekarzem ostatnio jak jeden lek nie pomaga to nalezy wziąć inny, który zadziała w inny sposób.
trzeba tylko uważąć co się z czym bierze, żeby nie pomieszać tych, których akurat nie wolno mieszać.
nimesilu spokojnie można wziąć 2 zaszetki na dobę, ale jak nie działa to tzreba próbowac coś innego.
Wiem, ze mogę wziąć 2 razy dziennie po 100 mg Nimesilu (nawet i 3 razy biorę).
Chodziło mi o to, co zrobić w sytuacji, gdyby te 100 mg nie zadziałało? Czy mogę ponieść jakieś zdrowotne konsekwencje, gdybym raz za czas wzięła 200 mg jednorazowo?
Hormonów nie chcę brać, bo raz brałam i zaczęły się jakieś dziwne bóle w nogach i rękach, mój ginekolog to bagatelizował i kazał łykać Polopirynę, odstawiłam, objawy wróciły za jakiś czas, lekarz w przychodni powiedział, że to może być zapalenie żył i przepisał zastrzyki w brzuch. Nie wiem czy to było to, robiłam potem Doplera i krew na krzepliwość i wyszło ok.
Ale na chwile obecną nie mam kasy żeby robić szczegółowe badania czy mogę brać tabsy, a też zacząć brać i schizować i odstawiać po kilku opakowaniach też nie chcę.
No i ginekolodzy twierdzą, że tak musi być. Niektóre kobiety tak mają. Nie mam wad układu rozrodczego, hormony w porządku, więc nie wiedzą, gdzie jeszcze może być przyczyna, poza "taką urodą".
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum