Desi, ale jak już jest tak źle, że gorzej być nie może, to na co tu czekać?
nie jest tragicznie, ale tez nie moge powiedziec, ze jestem zadowolona chyba rusze sprawe, bo lepiej zaczac to teraz niz w trakcie roku akademickiego...
No właśnie dlatego stwierdziłam, że jednak to drugie
Choć powiem wam, że ja jak będę już miała 24 lata to chyba na NPR się przerzucę... Chciałabym poobserwować trochę swój organizm, uwolnić się od hormonów. Poza tym w razie czego to dziecko będzie wtedy raczej bardzo mile widziane
des, a czemu nie chcesz w roku akademickim eksperymentowac? Przeciez to chyba lepiej niz w wakacje
chce byc w pelni sil, zeby sie przystosowac.. ogolnie jestem z tych ludzi, ktorzy pewnie do konca zycia beda polaczeni pepowina z rodzicami, w dodatku pochodze z malej miejscowosci, tramwaj czy inny typ komunikacji miejskiej to dla mnie kosmos.. pamietam, ze jak zaczynalam z logestem to pierwsze opakowanie bylo straszne.. ciagly bol brzucha, mdlosci.. po prostu nie do zniesienia nie chce takich akcji zaraz po przeprowadzce.
Sonia napisał/a:
Choć powiem wam, że ja jak będę już miała 24 lata to chyba na NPR się przerzucę..
ja pewnie tez;) ale musze sie ustatkowac (praca, mieszkanie), zeby byc przygotowana na ewentualna wpadke
Aguu napisał/a:
Masz coś na oku Destiny?
rzecz w tym, ze nic ogolnie nie pamietam juz jak okresla sie fenotyp i jakim typem ja jestem... wiem, ze kiedys na forum byl link do takiego internetowego testu , chcetnie bym go zrobila, ale niestety nigdzie go nie widze moze to bylo na starym forum..
rzecz jasna, nie bede sie sugerowala tym wynikiem i samodzielnie tabletek dla siebie nie mam zamiaru dobierac
Proszsz . Akurat czytałam ten artykuł, zamknęłam zakładkę i wlazłam na forum . Telepatia .
Swoją drogą, ja chyba też będę zmieniać Logest. Jeszcze ustalimy to z ginem. Na Diane było nieźle, na Yasminie strasznie, a teraz... średnio. Po prostu . W niedzielę zaczynam 4 opakowanie, może coś się poprawi . Na razie rano się budzę z obojętnym nastawieniem, jak coś mi zepsuje humor to jest zły, jak poprawi to dobry. Libido takie sobie, lepsze niż na Yasminie (a mogło być gorzej?...) ale gorsze niż kiedyś. Muszę się jeszcze zastanowić.
_________________
I AM in shape. Round IS a shape!
ogolnie przed okresem odczuwam cos jakby PMS jestem drazliwa, placzliwa i wszystko mnie denerwuje
desi, akurat ja też to mam... nie wiem czy organizm ma już dość hormonów i chce przerwy czy o co chodzi... no i zawsze pod koniec opakowania mam straszna ochote na czekolade, zupelnie tak samo jak bylo bez tabletek...
_________________
foxy [Usunięty]
Wysłany: Czw 09 Sie, 2007 15:58
destiny napisał/a:
ogolnie przed okresem odczuwam cos jakby PMS
mam dokladnie tak samo, ale nie zawsze. raz jestem nie do zycie, nic mi sie nie chce, placze bez powodu. a na nastepny miesiac juz wszystko ok. potem znow sie to pojawia...
m-s napisał/a:
Libido takie sobie [...] ale gorsze niż kiedyś.
no dokladnie. ja jakos ostatnio zauwazylam, ze cos z moim libido nie tak... kiedys bylo wieksze, o wiele. poczekam, przemysle i zobacze co i jak...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum