_________________ Nie może być dla kobiety większej udręki niż mężczyzna, który jest tak dobry, tak wierny, tak kochający, tak niepowtarzalny i który nie oczekuje żadnych przyrzeczeń. Po prostu jest i daje jej pewność, że będzie na wieczność.
Boisz się tylko, że ta wieczność – bez tych wszystkich standardowych obietnic – będzie krótka. S@motność w Sieci J.L. Wiśniewski
Nike [Usunięty]
Wysłany: Pią 07 Wrz, 2007 16:44
hej wszystkim, mam do was pytanie... od 1,5 roku zazywam logest. dzisiaj wspolzylam z chlopakiem i pekla mu gumka :/ czy moze to spowodowac ze zaszlam w ciaze?? help
Od poltora roku bierzesz Logest i uzywasz gumek? Nic Ci nie bedzie. I w ogole nie chce mi sie pisac po raz nie wiem ktory tego samego. Poczytaj sobie forum.
_________________ What would you do if you were not afraid?
No dokładnie, tabletki są po to, żeby chronić przed ciążą... i stosując gumki wcale nie podnosi się ich skuteczności. Chyba że się je bierze nieregularnie itp. Ale tak to chronią przed ciążą.... po to są przecież.
Tak się zastanawiam... Biorę już 4 opakowanie (przy czym 2pierwsze były bez przerwy)... Odkąd zaczęłam zauważyłam, że mam straszne humory. Jestem bardzo czepliwa, rozdrażniona, szybko popadam w dołki, chce mi się płakać... Od tygodnia biorę witB complex i nawet odczułam poprawę (Mój D też zauważył). Niby witB6 jest wskazana przy doustnej antykoncepcji hormonalnej, wit z grupy B są też dobre przy wzmożonym stresie, witB6 jest w licznych preparatach typu Bilomax jako poprawiająca procesy myślowe. Do czego zmierzam? Zastanawiam się czy te humorki to przez tabsy są (bo miałam tez problemy z pęcherzem:() i czy powinnam myśleć nad zmianą Logestu na cosik innego... Czy może popróbować jeszcze z tymi witaminami skoro jakaś poprawa była (teraz trudno ocenić bo za chwilę egzamin i żeby nie wiem co to humor kiepski...)? Może któraś z Was ma jakiś pomysł co z tym fantem począć ?
miałam podobny problem, całkiem niedawno. udałam sie skonsultować z lekarzem (nawet nie z ginekologiem a rodzinnym, bo moja pani doktor na wczasach 3-tygodniowych ) a ta mi powiedziała ze oczywiscie wybór nalezy do mnie i pewnie że można zmienić, bo tabletki trza dobrac indywidualnie. ale kazała mi przemyslec zmiane skoro preparaty wytaminowe mi pomagają a ogólnie dobrze toleruje novynette (bo te tablety łykam). poza tym pogoda nie sprzyja humorowi, jesień, deszcz, przesilenie...
ale decyzja należy do Ciebie, ja nie uznałam tego za dostateczny powód do zmiany (przynajmniej na razie )
Biorac pod uwage Twoje problemy, o ktorych pisalam w innych dzialach, ja najpierw zastanowilabym sie czy Twoje humory nie wynikaja ze stresu.
_________________ What would you do if you were not afraid?
Maciejka [Usunięty]
Wysłany: Wto 11 Wrz, 2007 14:42
amisu, stresy na pewno wpływają na moje humory. Tylko zauważyłam, że odkąd biorę tabsy to wszystko wyolbrzymiam... Zamiast się zastanowić co jest nie tak i jak temu zaradzić to ja wpadam w panikę . Zobaczę jak będzie z tym opakowaniem (jestem w 2tygodniu brania) plus witaminki. Ale na pewno nic nie pomoże zmiana tabletek, ani branie wit jak przyczyną jest mój stan psychiczny...
No nie wiem A ile jestes w zwiazku? Nie jest czasem tak, ze problemy w zwiazku wlasnie nalozyly Ci sie na okres brania tabletek? Szczerze mowiac, z Twoich postow wynika, ze ciagle Ci zle
_________________ What would you do if you were not afraid?
Maciejka [Usunięty]
Wysłany: Wto 11 Wrz, 2007 14:52
Z D. jestem od pół roku. Niestety jestem marudliwą babą, a żalenie się to moje ulubione zajęcie ... Ale może tak być, że poprostu wszystko się razem zbiegło.
NO i skoro tak ciagle zle, to moze warto do psychologa sie przejsc? On na pewno bedzie mogl lepiej od nas ocenic, czy to ma cos wspolnego z lekami, czy z Twoja sytuacja.
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum