Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


Ślub cywilny

Poprzedni temat «» Następny temat
Ślub cywilny
Autor Wiadomość
Vivien 


Wiek: 27
Dołączyła: 17 Paź 2006
Posty: 196
Skąd: inąd
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 11:14 Ślub cywilny




Uwaga: na wszelki wypadek bardzo proszę o nie wchodzenie w tym temacie w dyskusje dotyczące religii i wiary. Ten temat jest przeznaczony dla osób o skrystalizowanych poglądach na kwestię formy własnego ślubu, do ewentualnej dyskusji światopoglądowej przeznaczony jest wątek "Kościół".

Zaznaczam również, że wątek jest przeznaczony dla osób zainteresowanych wyłącznie ślubem cywilnym. Jeśli ktoś chciałby podnieść kwestie ślubu ekumenicznego - nic nie stoi na przeszkodzie do stworzenia oddzielnego wątku.

Dziękuję za uwagę i zapraszam do dyskusji :)

---------------------------------------------------


Krąży mi ten temat po głowie od dawien dawna.

Gdyż, ponieważ jestem agnostyczką. Nie wyobrażam sobie brania ślubu kościelnego z moimi przekonaniami. Wiem, że jest to bardzo częsta praktyka zarówno wśród osób niewierzących, jak i tzw. "niepraktykujących katolików" (czyli niewierzący, bądź wierzący na swój sposób, którzy nie mają jajec się do tego przyznać, bo co by ludzie powiedzieli :P ) - bo ślub kościelny to ceremonia z całym rytuałem, z piękną oprawą.

Moim skromnym zdaniem ta ceremonia jest prawdziwie piękna tylko jeśli młodzi są rzeczywiście wierzącymi katolikami, albo przynajmniej chrześcijanami. W przeciwnym wypadku to tylko spektakl, koncert hipokryzji i rozpoczynanie swojego małżeńskiego życia od kłamstwa.

Ja bym tak nie chciała, nie chciałabym wypowiadać takich słów w imię boga, w którego nie wierzę, w świątyni, która nie jest dla mnie święta.

Mój obecny partner ma w tym zakresie takie same poglądy, zatem pewne jest, że jedyny ślub, jaki mnie w życiu czeka, to ślub cywilny. Co nie zmienia faktu, że chciałabym, aby ten moment był szczególny, piękny i podniosły.

Wiem też, że jest dużo osób, które mają takie same poglądy, jak ja, ale wydaje im się, że ślub cywilny nie odda wagi tej chwili i to przeświadczenie, wzmocnione lękiem przed reakcją rodziny jest na tyle silne, że decydują się na ślub kościelny wbrew swoim przekonaniom i ostatecznie zamiast czegoś pięknego wychodzi gwałt na własnej psychice.

Po długich obserwacjach przypadków klinicznych i przemyśleniach własnych jestem zdania, że da się zorganizować ślub cywilny nie mniej uroczysty, romantyczny i piękny jak ceremonia kościelna. Trzeba tylko chcieć :)

1. Nie taki ślub cywilny niefajny jak go malują.

Mit pt. ślub cywilny jest formalny i ma zero atmosfery płynie z roli, jaką odgrywał on w czasach naszych rodziców i dziadków. Wtedy wszyscy byli przenajświęcej wierzący, toteż ślub cywilny był traktowany jako formalność do odbycia, nikt go specjalnie nie celebrował.

Od tamtego czasu sporo się zmieniło. Odkąd mamy śluby konkordatowe ślub w urzędzie biorą już tylko osoby, które ślubu kościelnego brać nie chcą plus grupka tych, którzy wziąć go już nie mogą, bo raz już przed Bogiem ślubowali i nawet to im nie pomogło :P

Dlatego też - powoli, ale jednak - zmienia się podejście urzędników do tej ceremonii. Urząd to niestety urząd, więc nie ma co liczyć na niewiadomoco, ale na pewno nie można powiedzieć, że ceremonia jest sucha czy nijaka. W ostatnich latach byłam na trzech ślubach cywilnych (1x w pałacu ślubów w Wawie, 2x w Lublinie) i były to naprawdę piękne i wzruszające uroczystości. Ostatni ślub cywilny, który odwiedziłam miał miejsce rok temu, żenił się jeden z moich najbliższych przyjaciół i było naprawdę uroczyście i pięknie, przemowa urzędniczki była bardzo ciepła i mądra, mimo tej całej urzędowości miałam świeczki w oczach. Gdyby mój ślub miał się ograniczyć do takiej ceremonii wcale nie czułabym się gorsza.

No ale że ja z tych romantycznych humanistek, to chciałabym więcej, jeśli tylko są takie możliwości.

A są :)

2. Ślub poza urzędem.

Mało kto wie, że obowiązujące przepisy dopuszczają zawarcie ślubu cywilnego poza siedzibą USC. Przepis jest w tym zakresie bardzo lakoniczny:

Jeżeli zachodzą uzasadnione przyczyny, kierownik urzędu stanu cywilnego może przyjąć oświadczenie o wstąpieniu w związek małżeński poza lokalem urzędu stanu cywilnego.

Takie sformułowanie przepisu oznacza, że ocena czy przyczyny są uzasadnione czy też nie zależy od uznania kierownika USC. Kiedyś za takie przyczyny uznawano sytuacje naprawdę wyjątkowe - obłożna choroba, pobyt w szpitalu czy w więzieniu. Obecnie interpretacja jest znacznie szersza i przy odrobinie determinacji można wywalczyć sobie ślub cywilny poza urzędem z bardziej ludzkich powodów. Oczywiście za wyprawę kierownika USC i jego cenny czas trzeba zapłacić parę ładnych stówek.

Na sukces takiego przedsięwzięcia składają się trzy czynniki:

a) "uzasadnione" powody - im więcej, tym lepiej: liczba gości tak znaczna, że nie pomieszczą się w sali urzędu, brak przystosowania sali dla osób niepełnosprawnych i/lub w podeszłym wieku, ale też odpowiednio żarliwe wyłuszczenie roli jaką odpowiednia oprawa ceremonii, niemożliwa do zorganizowania w urzędzie (muzycy, wystrój, czas przeznaczony na ceremonię) ma dla nupturientów z podkreśleniem faktu, że fakt niezawierania małżeństwa wyznaniowego powoduje, że mają de facto w tym zakresie mniejsze prawa niż osoby wierzące, no i tu wchodzą kwestie równouprawnienia.

b) odpowiednie miejsce - musi licować z powagą ceremonii, zapewnić uroczysty jej charakter i dawać możliwość umieszczenia oznaczeń państwowych i urzędowych

c) widzimisię kierownika - warto pamiętać, że ślub można wziąć w dowolnym USC w Polsce, jeśli konkretny kierownik USC jest wyjątkowo oporny, warto rozejrzeć się w okolicznych gminach (kierownikiem USC na obszarze gminy do 50 000 jest wójt/burmistrz/prezydent miasta, o ile nie zatrudnił na tym stanowisku innej osoby, a nawet jeśli, to i tak jako zwierzchnik ma prawo udzielania ślubów).

Na koniec dobra wiadomość - szykują się zmiany w prawie o aktach stanu cywilnego, które będą dopuszczały zawarcie małżeństwa poza urzędem bez takich wygibasów - będzie to prawo nupturientów, oczywiście ograniczone do granic rozsądku ;)
Ino kiedy te zmiany nastąpią nie za bardzo wiadomo ;)

A co jeśli się nie uda, albo nie chce nam się wojować, a koniecznie chcemy mieć ślub po swojemu?


2. Ślub jeszcze inaczej.

Są dwie możliwości.

Pierwsza dla osób zorientowanych ideowo - ślub humanistyczny.
Ceremonie humanistyczne mają w Polsce młodą historię, takich ślubów było dotąd raptem kilkanaście. O ceremonii dedykacji, czyli wprowadzenia dziecka do społeczeństwa, humanistycznego "odpowiednika" chrzcin, jeszcze nie słyszałam. Podobnie jak o humanistycznym pogrzebie.

Tłumaczyć nie będę, poczytać można tutaj http://www.ceremoniehumanistyczne.pl/index.html

Druga dla osób, które wolą rozwiązania tradycyjne i chciałyby mieć ślub "cywilny" w plenerze mimo wszystko.

Aktor. :]

Gro ślubów plenerowych odbywa się właśnie przy udziale aktora, który odgrywa urzędnika. Oczywiście nikt o tym fakcie nie wie, wszelkie elementy formalne ślubu cywilnego w takim ślubie się pojawiają. Młodzi biorą formalny ślub w urzędzie po cichutku, sami sobie. W pierwszym odruchu może się to wydawać dziwne i teatralne - ale z drugiej strony tak jak małżeństwo kościelne konkordatowe ma dwie płaszczyzny - zawarcie małżeństwa w świetle prawa i przysięga składana sobie przez małżonków w obliczu Boga, tak i małżeństwo świeckie składa się z tych dwóch elementów, tyle że płaszczyzna emocjonalno-duchowa pozbawiona jest elementu religijnego. Najważniejsze są emocje i intencje małżonków gdy wzajemnie sobie przysięgają. Myślę, że fakt czy po drugiej stronie będzie stał urzędnik czy życzliwy człowiek odgrywający jego rolę nie ma tu tak naprawdę najmniejszego znaczenia i w żaden sposób nie umniejsza wagi takiej przysięgi.

Polecam jeszcze stronkę http://www.slubcywilny.info/ , co prawda nie jest już chyba aktualizowana, ale parę informacji można w niej znaleźć.
_________________
 
 
Mała Mi 


Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 177
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 11:53 


Ja brałam ślub cywilny i, szczerze mówiąc, nigdy przez myśl mi nie przeszło, że coś mnie w życiu ominęło.
Miejsce akcji - Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie.
Suknia - długa, śliczna, błękitna.
Urzędniczka - bez rewelacji, ale OK, zresztą państwo młodzi i tak niewiele z przemowy pamiętają.
Sypanie ryżem, orkiestra cygańska i inne bajery - jak najbardziej były.
Świetny szampan tuż po ślubie - to akurat przewaga uroczystości cywilnej. :wink:

Dawno już odpuściłam sobie "nawracanie ludzi", ale nadal nie jestem w stanie zrozumieć sensu zawierania ślubów kościelnych przez niewierzących ani tego, na czym niby ma miałaby polegać ich wyższość (tych slubów kościelnych znaczy się) nad tymi cywilnymi.
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
misia 


Dołączyła: 18 Sie 2007
Posty: 527
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 12:09 


Vivien, fajnie, że to napisałaś. O aktorach nie wiedziałam :)

W sumie nie mam nic do dodania bo chyba wszystko napisałaś. Ja też od jakiegoś czasu zastanawiam się jak w moim przypadku będzie wyglądał ślub (oczywiście jak znajdę odpowiedniego partnera). Z racji tego, że przyjmuję filozofię deizmu, a zatem po części jestem również agnostykiem to ślub kościelny byłby sprzeczny z moimi przekonaniami, poza tym nie wiem jak wygląda sprawa w przypadku takim jak ja kiedy do KK już nie należę.
Uważam, że dobry pomysł + chęć + realizacja może dać przepiękny ślub poza kościołem. Mam nadzieję, że w PL coraz więcej takich będzie.
_________________
nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć

wracam do naturalnego koloru włosów
 
 
Justyce 


Wiek: 28
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 1144
Skąd: wszechświat równoległy
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 12:15 


Dokładnie! Chcieć to móc :) Ja też jestem zdecydowana na ślub cywilny. Nie wyobrażam sobie kościelnego nie tylko ze względu na moje przekonania - to jedno, a drugie - no w końcu przyjmowanie sakramentu bez wiary to chyba grzech jest, nieprawda? A tu nie tylko ślub wchodzi w grę, ale też spowiedź i przecież komunia.

Ale nie o wierze i kościele tu rozmowa, ani o tym, dlaczego niewierzący decydują się na ślub w kościele. Może faktycznie "ładniej wygląda". A może to presja rodziny. Albo przywiązanie do tradycji. Nie wiem. Jedno jest pewne - jestem zdecydowana i uważam, że w ślubie cywilnym nie ma nic gorszego, nie jest mniej uroczysty ani nie wieje formalizmem, wszystko zależy od podejścia i zaangażowania. No i co z tego, że będę brała ślub w urzędzie - nie zamierzam rezygnować z pięknej sukni ślubnej z welonem :)
_________________
And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


OCZYŚĆ DELTĘ NIGRU!
 
 
magribi 


Dołączyła: 10 Lip 2007
Posty: 321
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 13:44 


Rok i troszkę temu byłam na ślubie cywilnym przyjaciółki i była to jedna z lepszych uroczystości ślubnych na których byłam. Było wspaniale, wesoło - Pan z USC nie do końca nadążał za sytuacją (zamiast garsonki i garnituru bardziej ekstrawaganckie stroje, nieklasyczny makijaż, obecność amorów puszczających bańki mydlane...) ale i to jego zakłopotanie swój urok miało.
My też jeśli już myślimy o ślubie cywilnym - z jednej strony (przede wszystkim) ze względu na mój ateizm i agnostycyzm chłopa z drugiej na naszą wspólną niechęć do instytucji kościoła i wszystkich pierdół które trzeba dla nich załatwiać no i oczywiście wynikającej z tego hipokryzji. Zastanawiamy się jednak najbardziej nad opcją ślubu cywilnego poza granicami kraju a dokładniej mówiąc we Włoszech.
 
 
misia 


Dołączyła: 18 Sie 2007
Posty: 527
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 14:55 


Magribi, czemu aż tak daleko i czemu akurat we Włoszach? (jeśli można oczywiście wiedzieć)
_________________
nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć

wracam do naturalnego koloru włosów
 
 
aga 


Wiek: 29
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 224
Skąd: Alpy
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 15:20 


no my tez sie ku cywilnemu sklaniamy.
z jednej strony dlatego ze do kosciola nie chodze od jakis 10 lat, z drugiej poniewaz moj Max byl tylko chrzczony i cos czuje ze bylaby mega jazda jakbysmy jednak chcieli brac ten slub koscielny (pewnie by go za jednym zamachem trzeba bylo wyspowiadac, poslac do komunii, wybierzmowac i kto wie co jeszcze..)
Maxowi w sumie by slub koscielny nie przeszkadzal, jak byl w polsce to mu sie wszystko podobalo ale to bardziej z powodow "ze to egzotyczne" dla niego niz z jakis innych.

z drugiej strony wiem ze np moj ojciec wogole nie dopuszcza mysli ze moglabym nie brac koscielnego... bo to slub w kosciele a potem 2 dni imprezy dla wszystkich ciotek i wujkow coby sie pokazac przed rodzina.. :|
no ale w sumie jakos szczegolnie nie rusza mnie to czy sie rodzina obrazi ze slubu koscielnego nie bedzie, ci najblizsi ktorym zalezy - zrozumieja.
inna sprawa ze ja slub raczej we francji bede brac wiec wogole jest to dla mnie logistyczno-organizacyjny kosmos ktorego sobie nie wyobrazam mowiac wprost..
no ale na to trzeba bedzie jeszcze poczekac az nam sie sytuacja finansowa ustabilizuje.

dlatego w najblizszym czasie sie "zapaksujemy". P.A.C.S. to taki maly slub clywilny, wiaze sie to ze wspolnota majatkowa, wspolnym rozliczaniem sie w US, roznymi znizkami i zwolnieniami z czesci oplat ktore przysluguja "oficjanym parom" itp...
jedyne co mnie dobija to ilosc papierow jakie musze zalatwic.
:co: :-> :facepalm:
 
 
magribi 


Dołączyła: 10 Lip 2007
Posty: 321
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 15:29 


daleko? dwie godziny drogi ;)
Bardzo lubimy ten kraj zarówno krajobrazowo-architektonicznie jak i mentalnie, dobrze się tam czujemy. Dobrze nam się włoskie miasta kojarzą. Ten pomysł sam się zrodził kiedy luźno temat ślubu poruszaliśmy a załatwiania jest niewiele więcej niż przy "zwykłym" ślubie cywilnym a na razie i tak poważnie o ślubie nie myślimy ;)
Kolejna sprawa to kwestie rodzinowo - imprezowe. U chłopa w rodzinie jest zwyczaj wiejskich potańców u mnie organizuje się klimatyczne przyjęcia w restauracjach - bez pijaństwa, zabaw oczepinowych itp. a ślub zagraniczny byłby nasz bez zmartwień że ci się nie bawią bo nie ma wódki a ci bo nie zwykli do zabaw przy disco polo. W przypadku włoskiej opcji po powrocie odwiesilibyśmy rodziny i poopowiadali ślubie. Moja rodzina pewnie by na ślub przyjechała, chłopa bez specjalnego zaproszenia, zwrotu kosztów itp na cywilny raczej nie (co mi pasuje :twisted: ) Nie wiem czy to dobra opcja czy zła, jak pisałam na razie to tylko odległe plany.
 
 
Karolina 


Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sie 2007
Posty: 456
Skąd: inąd
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 15:36 


Jeśli (razem z facetem) podejmiemy decyzję o ślubie, to w grę wchodzi tylko cywilny. Ja jestem niewierząca (A. również) i nie mam zamiaru wystawać pod ołtarzem po to, by zrobić przyjemność ciotkom, wujkom i babciom. Zresztą, na moim ślubie chcę mieć tylko świadków. Całe to przyjęcie wprawiłoby mnie w zażenowanie. Nie lubię być w centrum uwagi, a spędy rodzinne doprowadzają mnie do gorączki.
_________________
" (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
 
 
Mała Mi 


Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 177
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 15:42 


Proszę na mnie nie krzyczeć, ale ... znam całe mnóstwo par, które deklarowały, że ślub tylko cywilny, nie ma innej opcji, never ...
Wszystkie (z wyjątkiem 2 które się po prostu rozpadły) są dzisiaj zaślubione w kościele.
Ciekawa jestem, jak to będzie tutaj ...
Póki co to wsród forumowych mężatek jestem chyba jedyną po cywilnym.
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
heidhr 


Wiek: 24
Dołączyła: 23 Maj 2007
Posty: 676
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 15:44 


moja koleżanka ze studiów za 2 czy 3 tygodnie bierze ślub cywilny :)
oboje są niewierzący i mhhhhoczni, chcą ślub na jakichś tam okolicznych ruinach w niekoniecznie modnych strojach ;) ja jestem za i bardzo im kibicuję :)

coraz więcej takich par chyba...
_________________
:mrgreen: LEEGIAA!!! :mrgreen:
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 353
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 16:09 


Eee ja dotychczas byłam tylko na JEDNYM kościelnym, w lipcu, w tak to wszystkie cywilne. Z 10 chyba. Nie pamiętam :)
Mnie czeka cywilny, z racji tego, że do Kościoła nie należę. Wiem, że A. pewnie chciałby kościelny, ale cóż :twisted:
Czuć się gorszym z powodu cywilnego? Mniej uroczysty? Eee... Mniej stresu, bardziej oficjalnie. A wesele może być i po tym i po tym przecież. Jak to mówią: ślub jest dla młodych, wesele dla gości, więc oburzać się rodzinka nie ma prawa i tyle.
Tak jak powiedziały już dziewczyny - zaczynać nową drogę życia od kłamstwa? A po co? Dla oprawy? Bez sensu. Od tego szczęście rodzinne nie zależy :)
Chciałabym kameralnie, niekoniecznie w urzędzie w moim mieście, który jest obskurny i nie oddaje wcale uroku i magii tej podniosłej chwili. My, rodzice, rodzeństwo i ich rodziny, świadkowie. A potem obiad w restauracji i siup na samolot w podróż poślubną :mrgreen: Ale to nie wypali pewnie :roll:

[ Dodano: Czw 05 Sie, 2010 16:13 ]
Mała Mi, polecasz Zamek w Szczecinie? Ładnie, uroczyście? Tak na zaś pytam
 
 
Mała Mi 


Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 177
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 16:24 


natalenka napisał/a:
Mała Mi, polecasz Zamek w Szczecinie? Ładnie, uroczyście? Tak na zaś pytam

Tak. Piękna sala, dobry muzykant, no a potem ... to wyjście na dziedziniec i ten widok na Odrę. :D
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
mirabelka 


Wiek: 25
Dołączyła: 16 Lut 2006
Posty: 152
Skąd: comorow city center
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 16:57 


ja chyba bede druga osoba na forum po samym cywilnym, R. jest rozwodnikiem i nie moze wziac drugi raz koscielnego :wink:
_________________
www.kobieco.fora.pl
 
 
Guzik 


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 917
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 05 Sie, 2010 17:18 




o rety... NIGDY W ŻYCIU nie wzięłabym kościelnego ślubu...
nie dałabym rady przez to przebrnąć.
myślę tez, ze coraz mniej ludzi się dziwi takim wyborom :)
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
lancetowata  Arthrotec Forte  wkładka domaciczna  stylizacje 3  krwawienie śródcykliczne  bez 7 dniowej przerwy  implantacja zarodka  siedmiodniowa przerwa  oligofruktoza  greta  biegunka w czasie przerwy  soczewki  conamore  higiena po stosunku  tabletki nasenne  niedobór żelaza  estraderm  feniks  hairkare  in vitro  polpasiec  po in vitro  zapalenie mieszków włosowych  yasminelle trądzik  7dniowa+przerwa  bol podczas stosunku  przerwa w przyjmowaniu  aviomarin w uk  dostępne tabletki  dobór antykoncepcja  w 5 tygodniu  rybnik  spóźnienie  naturalne metody antykoncepcji  bioracef  przerwa 7 dni  bambolot.com  naraya  żurawina wpływa  SZAFIARKA  BOLESNE JAJECZKOWANIE  kto placi  sprzedam  obserwacja śluzu  Tabletki?na?poronienie  cilest pominięcie  zakrzep  visine  bol  krem  ból jajnika  dziewice  online  polip  czechy  loestrin  clindamycin MIP  biegunka  stosunek w prezerwatywie do końca  doxycylinum  czy 7 dniowej przerwie jestem zabezpieczona  wpływa na tabletki anty  syndi-35  nowe metody  FAS  klacid uno  avamys  polprazol  niskie temperatury  so blonde  adipex  yaz łączenie  VITAGYN C  polopiryna  orgazm  yasmin opinie  cholesterol  ryż preparowany  uniwersalna ulotka  biegunka podczas brania  rovamycyna  lubrykanty  mercilon plamienia  zapomniałam tbletki  max łykać  stolec  zapomniana tabletka 1 tydzień  zastrzyki hormonalne  Slim Figura  antybiotyk w przerwe  ceny leków  badania  ile przerwy  jeaninne  evra krwawienie  niedobór krzemu  spóźnia się okres  gorączka  tabletki bol jajnikow  movalis 
Strona wygenerowana w 0.18 sekundy. Zapytań do SQL: 12