nowy temat do marudzenia więc zaczynajmy, mnie choróbsko dalej nie odpuszcza ehh
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
to ja zaczne.
jestem niesamowicie blisko realizacji wielkiego marzenia, a wszystko mi sie moze zepsuc przez glupie praktyki strasznie sie boje, ze nie uda mi sie tego poprzestawiac i wszystko szlag trafi
chyba umrę z przedawkowania kawy...
Mam mega stresujący czas, tak generalnie. Chciałabym się móc wyłączyć a tu nawet w nocy śnią mi się jakieś koszmary :/
Powoli zaczynam rozumieć, dlaczego ludzie zaczynają pić....
_________________ Life is what happens when you have different plans
ej mój kumpel ma raka płuc, guz jest wielkości mandarynki, lekarze mu dają 20 % szans na wyzdrowienie jestem załamana;(
nie umiem sobie z tym poradzić... chłopak jest młody ma nieskończone 21 lat.
magdusia, przykro mi mój znajomy (23 lata) 2 lata temu też miał dużego guza na płucach i się wyleczył, mimo że miał niskie szanse, także jeszcze nic straconego! Najważniejsze to żeby Twój kumpel nie dał za wygraną, choć droga do wyleczenia jest niestety bardzo trudna i niesamowicie męcząca Trzymam kciuki za niego!
no nie, wiecie co?
robiłam od dwóch dni pranie, ręczne oczywiście, bo pralka nie działa od dawna :] prałam wszystkie poszewki, pościel, poduszki, prześcieradła itp. tyle tego było, że tylko zmieniałam porcje do suszenia na balkonie i wczoraj dopiero zorientowałam się, że gdzieś w międzyczasie zwiało mi jedną poszewkę!!! hahahah
no neeeeee, mega ogromna pochwa na pościel, kolorowa, waląca chabrem po oczach i ja nie zauważyłam jej zniknięcia???
w ogóle nie wiem nawet gdzie ona odleciała i jak mocno musiało wiać, ale pewnie dostrzegę ją niebawem na jakimś drzewie nieopodal
koniec końców, gościa położyłam w pachnącej pościeli, a sama, schańbiona, ległam w pożółkłych, wiekowych, nieobleczonych kocach. rola gospodarza jest trudna.
_________________ każdy z nas zrozumie tylko tyle, ile sam sobą czuje..
Rosin ja kiedyś musiałam zadać krępujące pytanie Chłopakowi przechodzącemu pod blokiem, czy gdzieś tam na trawniku moja garderoba nie leży
Wyszłam z domu, zupełnie świadoma, że będzie burza zostawiając na balkonie suche już pranie. Wróciłam, pranie leży mokre i na szczęście czyste(umyłam balkon! ), liście z drzewa oddalonego o jakieś 30 metrów walają się po kafelkach i myśl: czy gdzieś mi majtek nie zwiało?
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Anek, to zacznij się na maxa ruszać A mój marud: Zofia ma zapalenie oskrzeli i w związku z tym którąś już z kolei noc mam nieprzespaną, oraz stresa przed kolejną...Kiedy ten cholerny antybiotyk przyniesie jakąś poprawę...
Chodziłam na siłownię tylko 2 razy w tygodniu a widziałam różnicę, ciało było jędrniejsze, brzuch w miarę płaski... 2 tygodnie temu karnet się skończył a ja zaczęłam wpierdzielać jak dzika świnia, bo nie mogę się opanować, momentanie sflaczałam i przytyłam. Ruchu zero, nawet podczas seksu jestem bierna bo mi się zwyczajnie nie chce męczyć Jestem żałosna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum