No pewnie tak, ale przecież chodziła do niego co jakiś czas. I jeśli sama się nie skarżyła, to powinien ją był spytać, czy coś się dzieje... jak się czuje... to chyba normalne, nie? Przynajmniej powinno.
Chociaż np. mój gin nie reagował na skargi i ciągle Harmonet przepisywał- 3 opakowania jeszcze spoko, bo przepisowe do odcierpienia, ale przy jakimś 4-5 opakowaniu się na niego wkurzyłam i poszłam do kogo innego (ale o tym już pisałam kiedyś

).
Poza tym, hmmm, to lekarz jest od uświadamiania, a nie pacjentka się sama powinna domyślać tego, co dla lekarza jest oczywiste.
Jedyne, co można ze 100% pewnością stwierdzić- ZMIENIAJ TABLETKI, lemoniadahah!!!!!!!