Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

Metody awaryjne

Poprzedni temat «» Następny temat
Metody awaryjne
Autor Wiadomość
Gejsza
[Usunięty]

Wysłany: Pią 02 Kwi, 2010 17:43 


ania1050 napisał/a:
czyli zostaje mi stres i test za 2 tyg :?

Niestety tak...
 
 
jola28 

Dołączyła: 04 Wrz 2012
Posty: 7
Skąd: Wlkp
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 13:35 kombinatorka


Witam. Miałam paromiesiączną przerwę w braniu pigułek - brałam Rigevidon.
Kilka dni temu w 7 dniu cyklu uprawiałam seks bez zabezpieczenia. Po 8 h zastosowałam metodę yuzpe. Miałam jeszcze 1,5 opakowania rigevidonu w domu. Dla większej pewności połknęłam 8 pigułek od razu, a wieczorem jeszcze dwie. Od następnego dnia rano zaczęłam brać po jednej pigułce, tak jakbym normalnie brała tabletki. Po dwóch dniach (10 dzień cyklu) znowu nas poniosło. Pomyślałam, że taka dawka tabletek na pewno mnie teraz zabezpiecza i do owulacji i tak nie dojdzie. Ale po tym nocnym seksie wzięłam rano dwie tabletki rigevidonu zamiast jednej. Tak dla bezpieczeństwa.
Moje pytanie brzmi: czy jak teraz do końca cyklu będę brać normalnie codziennie po jednej pigułce, to będę zabezpieczona i uniknę w tym cyklu owulacji i ciąży?
Czy też za bardzo nakombinowałam?
Skutków ubocznych nie miałam i nie mam poza delikatnym bólem brzucha.
I czy za dwa tygodnie lepiej zrobić test ciążowy?
 
 
Botica 


Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 1254
Skąd: Zwrotnik Raka
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 14:04 


jola28, O Matko Bosko, odstaw ten Rigevidon. :shock: Poczekaj na okres, po 14 dniach od stosunku zrob test. Nie bierz tabletek codziennie, one Cie przed niczym nie zabezpieczaja, po prostu trujesz organizm bez sesu. Powinnas byla wziac 4 Rigevidony po stosunku i 4 rigevidony po 12h. Wieksza dawka lub lykanie codziennie nie ma wiekszego sesu.

Wzielas 10 tabletek na raz - pamietaj, ze oprocz 0,150 mg levonorgestrelum, ktory jest stosowany w tabletkach 'po', masz jeszcze 0,030 mg ethinylestradiolum. Generalnie nacpalas sie dawkami jak dla konia, bez sesu kompletnie.

Ja bym generalnie odczekala te 2 tygodnie i oprcz zrobienia testu wybralabym sie do ginekologa na badania + badania krwi.

No masakra jakas... :shock:

PS: Aaaa, to opakowanie Rigevidonu cie nie zbabezpiecza, bo rozpoczelas je w trakcie cyklu. Nawet jesli zjadasz codziennie tabletki masz calkiem wysokie ryzyko zajcia w ciaze. Po prostu stosujcie gumki!
 
 
jola28 

Dołączyła: 04 Wrz 2012
Posty: 7
Skąd: Wlkp
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 14:12 


No spanikowałam i to porządnie. A czy po tej masakrycznej dawce jest możliwość, że jak po dwóch dniach znowu współżyłam bez zabezpieczenia, to za tym drugim razem mogę zajść w ciążę (10 dzień cyklu, owulację mam zawsze około 12-14 dzień cyklu) ?

No właśnie mi odp. w PS : nie zabezpiecza :-(
 
 
Botica 


Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 1254
Skąd: Zwrotnik Raka
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 14:15 


jola28, Jak najbardziej. Tabletka po przesuwa owulacje, czyli nie chroni przed stosunkami pozniejszymi. Odstaw ten Rigevidon, bo teraz juz nic z tm nie zrobisz. Po prostu zrob test po 14 dniach. Bedzie ok.
 
 
jola28 

Dołączyła: 04 Wrz 2012
Posty: 7
Skąd: Wlkp
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 14:21 


Dzięki za odpowiedź.
Rigevidon odstawiam. I za dwa tygodnie zrobię teścik. Najwyżej będziemy bawić. Świat się nie zawali. A następnym razem będę mądrzejsza. Muszę dokładnie przeczytać wszystkie tematy na tym forum i pogłębić swoją wiedzę o zabezpieczeniach, a nie robić głupoty, nie mając bladego pojęcia, jak to wszystko działa. Jeszcze raz dzięki :)

[ Dodano: Pon 10 Gru, 2012 16:52 ]
A wiadomo o ile dni metoda "po" może przesunąć owulację. Bo jeżeli przesuwa o parę dni, a jak ten drugi niezabezpieczony stosunek miałam dwa dni po zastosowaniu antykoncepcji awaryjnej, to jest szansa że nie dojdzie do zapłodnienia.
Chociaż test zrobię tak czy siak i będę się na przyszłość zabezpieczać.
 
 
EVI 


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 577
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 17:24 


Teraz to już pozostaje Ci czekać i zrobić test, nie wiadomo o ile przesunie się owulacja, na przyszłość proponuję gumki w sytuacji "poniosło nas"..
_________________
"Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
 
 
Pati 


Dołączyła: 25 Kwi 2005
Posty: 712
Skąd: :P
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 17:56 


jola28, prawidłowo zastosowane metody "po" działają potrójnie - zagęszczają śluz by utrudnić plemnikom dostanie się do komórki jajowej (jeśli została uwolniona, dlatego ważne jest łyknięcie pigułki "po" lub zastosowanie Yuzpe jak najszybciej), przesuwają owulację (tu nikt nie wie o ile dni - może 2, może 3, może 4, a może więcej, ale to działa tylko jeśli zastosuje sie metodę przed owulacją), utrudniają zagnieżdzenie jeśli jednak do zapłodnienia doszło (czyli jeśli akurat była owulacja i w tym czasie stosunek - to jest najbardziej zawodny z tych 3 mechanizmów).

Ty w miarę szybko zareagowałaś, jeśli wzięłabyś po tych 8h 4 pigułki i potem po około 12h kolejne 4 prawdopodobnie byłoby OK (pewność metody to jakieś 97%). Ale biorąc 10 pigułek i później po 1 dziennie i jeszcze w dodatku ponownie współżyjąc bardzo mocno namieszałaś... Prawdopodobnie rozreguluje ci się cykl...

Ogólnie pamiętaj na przyszłość, że prawidłowo zastosowana metoda "po" nie daje 100% pewności (ale prawie 100%) oraz nie chroni przed kolejnymi stosunkami. Tak więc jeśli zadziała na stosunek po którym była zastosowana to do ciąży i tak może dojść z kolejnego stosunku, który odbył się po X godzinach czy dniach.
_________________

 
 
Lady Ola 

Dołączyła: 16 Paź 2012
Posty: 68
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 18:48 


Przede wszystkim metod awaryjnych nie można stosować jako ciągłego sposobu antykoncepcji i to jeszcze w ciągu 2 dni. Skoro Was poniosło to nie łaska założyć gumkę?

Nie chcę Cię obrażać, ale jak dla mnie to było skrajnie nieodpowiedzialne, chyba nie jesteśmy zwierzętami, że jak czujemy instynkt to od razu kopulujemy? Po to mamy rozum, żeby myśleć przed, a nie po. Wiem, że czasami można stracić głowę, ale trzeba ją mieć na karku.

Przepraszam za dobitne słowa.

P.S. Zrób test za 2 tygodnie tak jak dziewczyny napisały.
 
 
jola28 

Dołączyła: 04 Wrz 2012
Posty: 7
Skąd: Wlkp
Wysłany: Czw 13 Gru, 2012 11:27 


Lady Ola, to nie do końca tak jak myślisz z tym "poniosło nas". To nie zwierzęcy instynkt czy coś w tym stylu.
Przez 3 lata brałam pigułki Rigevidon, ale zawsze kochaliśmy się tylko z prezerwatywą, bo bałam się zajścia w ciążę, mimo stosowania pigułek, choć nigdy żadnej nie pominęłam. Nie byliśmy gotowi na dziecko. Wolałam być zawsze podwójnie zabezpieczona.
W sierpniu tego roku przestałam brać pigułki ze względu na problemy z żyłami - mój lekarz rodzinny doradził mi je odstawić. I od tego momentu współżyliśmy nadal z użyciem gumek, tak jak i w czasie brania tabletek.
Nigdy nie kochaliśmy się bez gumki i ostatnio zapragnęłam poczuć jak to jest bez. Miałam 7 dzień cyklu (owulację mam zawsze ok. 13, 14 dnia cyklu), powiedziałam mężowi, że mamy tydzień do owulacji, więc możemy spróbować bez gumki, bo do zapłodnienia nie dojdzie, plemniczki nie przeżyją tygodnia. I po raz I kochaliśmy się bez żadnego zabezpieczenia. Było przecudownie czuć go w sobie tak dokładnie i czuć jak jego soki we mnie wnikają (a potem wyciekają hehe :-) ). Ale następnego dnia rano przestraszyłam się, co będzie jak akurat w tym miesiącu owulacja mi się przyśpieszy i zajdę w ciążę, mamy nieustabilizowaną sytuację mieszkaniową i finansową i boję się, że byśmy sobie nie poradzili we troje. No i przypomniałam sobie, że mam jeszcze półtora opakowania pigułek i że czytałam kiedyś na tym forum o metodzie Yuzpe - tylko, że wzięłam za dużo tych tabletek dla większej pewności (niesłusznie) i pomyślałam, że jak od następnego dnia będę brać pigułki co ranek, to będę zabezpieczona. I dlatego po dwóch dniach poprosiłam męża żeby się ze mną znów kochał bez zabezpieczenia - powiedziałam mu, że po takiej dawce hormonów owulacji nie powinno być, bo przecież jak się bierze pigułki to owulacji nie ma. Wy mi dopiero wyjaśniłyście, że to nie tak działa.
Nigdy wcześniej nie musiałam stosować żadnej antykoncepcji "po", a w tym przypadku mylnie myślałam, że ta metoda mnie na dłużej zabezpieczy, no i chciałam świadomie poczuć to piękne uczucie mojego i jego orgazmu we mnie.
Teraz wiem, że nierozsądnie się zachowałam. Powinnam brać pigułki cały czas, albo kochać się bez gumki tylko na około 2 tyg. przed owlulacją.
Ale jeżeli za dwa tygodnie zrobię test i okaże się, że jestem w ciąży, to stawimy temu czoła i gdzieś tam w głębi nas będziemy się cichutko cieszyć. Może los daje nam właśnie znać, że za długo zwlekamy z powiększeniem rodziny, że już nadszedł czas. Dzięki temu, co się ostatnio wydarzyło zaczęliśmy przynajmniej o tym rozmawiać :-)
 
 
palmal 


Wiek: 31
Dołączyła: 08 Sie 2009
Posty: 121
Skąd: 100lica
Wysłany: Czw 13 Gru, 2012 12:18 


jola28 napisał/a:
Miałam 7 dzień cyklu (owulację mam zawsze ok. 13, 14 dnia cyklu),


Na jakiej podstawie wnioskujesz, że owulację masz zawsze ok 13 i 14 dnia cyklu? Obserwujesz się tzn. badasz temperaturę, śluz i ew szyjkę macicy?
 
 
jola28 

Dołączyła: 04 Wrz 2012
Posty: 7
Skąd: Wlkp
Wysłany: Czw 13 Gru, 2012 12:32 


Badam śluz i czasem (nie zawsze) temperaturę. Przed rozpoczęciem brania pigułek przez około 7 lat stosowałam tę metodę, skrupulatnie prowadziłam kalendarzyk i nawet mój ginekolog się dziwił, że mam aż tak regularne cykle. Zawsze 10 dnia cyklu pojawiał się u mnie pierwszy śluz, 14 dnia miałam śluz płodny z odchyleniem +1 lub -1 dzień. Od 10-18 dnia cyklu powstrzymywałam się zawsze od współżycia. Dwa miesiące po odstawieniu pigułek cykl mi się spowrotem unormował.
Ale teraz po tych moich kombinacjach na jakiś czas się pewnie rozreguluje.
Ostatnio zmieniony przez jola28 Czw 13 Gru, 2012 12:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
alamakota 

Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 145
Wysłany: Czw 13 Gru, 2012 12:37 


jola28 napisał/a:
Było przecudownie czuć go w sobie tak dokładnie i czuć jak jego soki we mnie wnikają (a potem wyciekają hehe :-)


:rzygi:
_________________
http://webowy.net/
 
 
jola28 

Dołączyła: 04 Wrz 2012
Posty: 7
Skąd: Wlkp
Wysłany: Czw 13 Gru, 2012 12:43 


Mi się podobało (no może poza faktem, że potem troszkę wypłynęło)
A jak tobie się to nie podoba, to po prostu tego nie rób.
O gustach się nie dyskutuje :)
Myślałam, że na tym forum można wyrażać swoje emocje, widocznie źle trafiłam...
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 533
Wysłany: Czw 13 Gru, 2012 13:05 


alamakota, na swojego też tak reagujesz? :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10