Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

Metody awaryjne

Poprzedni temat «» Następny temat
Metody awaryjne
Autor Wiadomość
gles
[Usunięty]

Wysłany: Nie 24 Kwi, 2005 15:52 


zastrzyk i wkladka to metody awaryjne? hę? ja to jestem niezorientowana. zastanawiam sie nad tymi dwoma, poniekad to drogi interes, ale dosyc kuszacy. ale nic, na razie czekam do operacji i wtedy bede sobie kombinowac, teraz to nie ma co sobie gitary zawracac.
 
 
addicted
[Usunięty]

Wysłany: Nie 13 Lis, 2005 21:58 


jako syn ginekologa-położnika z 2 st. specjalizacji i 25 letnim stażem zrobię ukłon w stronę koleżanki - autorki w/w posta, aby nie mysleć o wkładce dopochwowej przed pierwszą przebyta i urodzona ciążą... zresztą żaden rozsądny ginekolog takowej nie założy nastoletniej "kobiecie"...
 
 
Elwi
[Usunięty]

Wysłany: Pią 18 Lis, 2005 19:18 


hmm..no nie wiem znam ginekologa, który wręcz sam proponuje założenie wkładki wewnątrzmacicznej...no ale cóż...tylko szkoda, że potem brzuch jescze bardziej boili i wogóle - gorzej jak bez zabezpieczenia..tabletki to chociaż troche bóle łagodzą:)
 
 
Mała Mi 

Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 145
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 18 Lis, 2005 22:23 


addicted napisał/a:
jako syn ginekologa-położnika z 2 st. specjalizacji i 25 letnim stażem zrobię ukłon w stronę koleżanki - autorki w/w posta, aby nie mysleć o wkładce dopochwowej

Jako syn ginekologa- połoznika z 2 st. specjalizacji i 25-letnim stażem powinieneś wiedzieć, że spiralę to akurat nie w pochwie się umieszcza. :nie:
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
Justyce 


Wiek: 34
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 1584
Skąd: wszechświat równoległy
Wysłany: Pią 18 Lis, 2005 22:51 


plus to, ze istnieja wkladki dla nierodek, tylko u nas taki ciemnogrod panuje, ze malo kto w ogole chce o tym slyszec.
_________________
If I had been born twins, they would have hated each other.

-----------------------------------------

 
 
Mała Mi 

Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 145
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 19 Lis, 2005 10:20 


Pucca napisał/a:
plus to, ze istnieja wkladki dla nierodek, tylko u nas taki ciemnogrod panuje, ze malo kto w ogole chce o tym slyszec.

To nawet nie jest kwestia wkładek "dla nieródek".
W wielu miejscach można przeczytać i w wielu gabinetach usłyszeć, że spirala założona przed pierwszą ciążą może spowodować "kłopoty z zajściem i donoszeniem ciąży". Tylko jakoś nikt nie potrafi sprecyzować na czym te ewentualne kłopoty miałyby polegać, a przede wszystkim, jaki jest związek między tymi kłopotami a założoną wcześniej spiralą. Najciekawsze jest to, że owe mityczne kłopoty dotyczą tylko *pierwszej* ciąży, a spirala założona *po* pierwszej ciąży już nic a nic nie zaszkodzi ciążom kolejnym.
A fakty są takie, że w przypadku nieródki założenie spirali jest po prostu trudniejsze. Brakuje naturalnego rozszerzenia szyjki macicy i mało wprawny ginekolog może ją przy okazji zwyczajnie uszkodzić. Nie istnieje natomiast żadne logiczne wytłumaczenie, dlaczego prawidłowo założona (a potem wyjęta) spirala miałaby wpływać na płodność bądź zdolność do donoszenia ciąży. Szczególnie przy zastrzeżeniu, że dotyczy to tylko *pierwszej* ciąży.
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
Justyce 


Wiek: 34
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 1584
Skąd: wszechświat równoległy
Wysłany: Sob 19 Lis, 2005 17:27 


wiesz, bo po pierwszym porodzie, to sie juz uodporni :mrgreen:
_________________
If I had been born twins, they would have hated each other.

-----------------------------------------

 
 
addicted
[Usunięty]

Wysłany: Wto 22 Lis, 2005 15:06 


1. tak, masz racje - wkładka nazywa sie domaciczna, moja omyłka;

w tym miejscu zaznaczam, iż wiedza moja na temat wkładek była nieadekwatna do wagi tematu więc postanowiłem pomówić chwilę z ojcem... (jej anatomiczną budowę i zasadę działania poznałem w liceum, i z książek taty; chodziło mi glównie o konsekwencje)

2. o tym, że spirala jest tylko dla kobiet, które mają już dzieci – nie jest ścisłą medyczną zasadą; z wkładek mogą korzystać także te kobiety, które jeszcze nie rodziły, choć przed podjęciem decyzji powinny zostać poinformowane o wszystkich zagrożeniach; Gin jest obowiązany nie decydować za pacjentkę, ale dokładne uprzedzenie jej o możliwym ryzyku jest konieczne:
-zabieg zakładania spirali obarczony jest pewnym, choć niewielkim, ryzykiem; lekarz może przy tym uszkodzić macicę;
-łatwiej założyć ową spiralę kobiecie rodnej;
-gdyby doszło do przewklekłych stanów zapalnych, kobieta mogłaby mieć potem kłopoty z zajściem w ciążę;
-spirala zwiększa ryzyko powstawania stanów zapalnych, tak więc intensywne życie seksualne i częste zmiany partnerów mogą narażać ją na zakażenia bardziej, niż kobiety nie korzystające ze spirali;
-wkładka nie gwarantuje 100% pewności, choć niewątpliwie jest bardzo skuteczna; niestety zwiększa ryzyko ciąży pozamacicznej, jeżeli już do takiej dojdzie;
 
 
Mała Mi 

Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 145
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro 23 Lis, 2005 10:14 


Nie ma róży bez ognia. :lol:
Zażywanie aspiryny też jest obciążone pewnym ryzykiem (vide ulotka). A lista potencjalnych zagrożeń wynikających ze stosowania antykoncepcji hormonalnej jest w sumie dłuższa i bardziej sugestywna. Cały widz w tym, że jak bierzesz tabletki, to "wiesz co robisz i ryzyko jest twoje", natomiast w przypadku spirali większość ewentualnych skutków ubocznych będzie wynikiem nieprawidłowego jej założenia. Czyli odpowiedzialność spadnie niejako na ginekologa. A po co to komu ? Lepiej zasłonić się hasłem "nie przed pierwsza ciążą" i mieć spokój. Tym bardziej, że u nieródki spiralę faktycznie nieco trudniej założyć.
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
Niniel 


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Maj 2006
Posty: 94
Skąd: Whitestock/ Hometown
Wysłany: Wto 08 Sie, 2006 19:47 


Hm, właśnie sprawdziłam w "Farmindeksie". W skład Postinoru wchodzi 0 , 75 mg lewonorgestrelu (syntetycznego progestagenu) :)
_________________


In each relationship it's not
About love.
Just another funeral and
Just another girl left in tears.
 
 
asiek 

Wiek: 31
Dołączyła: 26 Kwi 2005
Posty: 386
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 12 Sie, 2006 00:06 


a tabletki z levonorgestrelem ( tak jak postinor) zawieraja 0,150mg czyli 10 razy mniej niz 2 tabletki
 
 
A czy to ważne?
[Usunięty]

Wysłany: Wto 15 Sie, 2006 22:32 


Witam, ja mam pytanie dotyczące metody YUZPE.

Otóż na innym forum, w temacie :arrow: http://www.ginekologia.me...der=asc&start=0 w poście Justyce widnieje informacja, że ta metoda powinna być stosowana do 24 godzin, a tutaj napisane jest, że do 72.
Więc jak to jest?

Pozdr.
 
 
Villemcia 

Wiek: 34
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 421
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 16 Sie, 2006 10:32 


z tego co wiem to metoda yozupe ma krotszy okres dzialania- gdzies czytalam ze do 36h..wiec szybciej bym sie przychylala do postu Justyce :)
 
 
Anka
[Usunięty]

Wysłany: Czw 28 Gru, 2006 22:52 


a skad info ze postinor dziala w niemalze 100% :?: to sprawdzona informacja?
 
 
Kati 


Wiek: 32
Dołączyła: 18 Paź 2006
Posty: 73
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 29 Gru, 2006 12:33 


Z tego co wiem to żaden środek nie daje 100% pewności...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10