dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jak głupio postąpiłam, ale mam nadzieje, ze nie jest za późno, otóż: nie mam okresu od kilku lat. Lekceważyłam to, gdyż lekarz powiedział mi że konsekwencją nieleczenia może być problem z zajściem w ciążę.
Jednak gdy sie "przebudziłam" poszperałam po necie i dowiedziałam sie o wiszącej nademną cukrzycy, problemach z krążeniem....
Postanowiłam zacząć sie leczyć. Jednak chciałabym zacząć od porządnych badań, i tu moje pytanie:
czy znacie może dobrego endokrynologa w 3mieście/ okolicach?
Kurcze boje sie terapii chormonalnej, dlatego, wiem, ze lekarz lekarzowi nie równy, i naprwdę nie chce iść w ciemno.. Wiem, też że ciężko sie dostać, na kase już nie przyjmują na ten rok, a prywatnije to z jakiś miesiąc trzeba czekać.
Co mi radzicie.
Wybaczcie, ze w tej tematyce jestem zielona, gdyż nigdy tym sie nie interesowałam.
Z wszelką pomoc, z góry dziękuję
nie mam okresu od kilku lat. Lekceważyłam to, gdyż lekarz powiedział mi że konsekwencją nieleczenia może być problem z zajściem w ciążę.
Matko przenajświętsza jak można aż tak bardzo nie szanować swojego zdrowia.....znaczy traktowałaś to jako środek antykoncepcyjny??...............poprostu jak to przeczytałam to jestem w szoku......
Co radzę : iść jak najszybciej do ginekologa, endokrynologa -
Potem zaś udać się do psychologa.
PS. Zmniejsz ten obrazek jeśłi możesz albo w ogóle sobie go daruj, bo potrzebny tu jest średnio..... Czy to jest prowokacja????
_________________
Ostatnio zmieniony przez Linka Wto 29 Wrz, 2009 13:33, w całości zmieniany 1 raz
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 13:57
polecam darować sobie ginekologa, tylko udać się do ginekologa-endokrynologa, który nie będzie chciał leczyć tego problemu tabletkami antykoncepcyjnymi...
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Wiek: 24 Dołączyła: 02 Mar 2009 Posty: 433 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 14:05
A przez tych kilka lat chodziłaś do ginekologa w ogole? I nic nie powiedział, nie chciał leczyć? Jeśli nie to proponowałabym też zrobić badania kontrolne: cytologie itp.
polecam darować sobie ginekologa, tylko udać się do ginekologa-endokrynologa, który nie będzie chciał leczyć tego problemu tabletkami antykoncepcyjnymi...
jak byś mogła, proszę coś wiecej napisać na ten temat.
Ja nie chce iść do ginekologa, który przypise mi pierwsze lepsze hormony. chcę mieć zrobione badania i być świadoma co mi dolega.
Z polecenia koleżanki zapisałam sie do ginekologa, i mam nadzieje, że ten da mi skierowanie do endokrynologa, który zleci badania:
TSH
F3
F4
i dopiero na ten podstawie będę miała dobraną terapię.
69bastet, yyy nie bądź mądrzejsza od lekarza, to on ci raczej zaleci jakie masz mieć zrobione badania....poza tym to co opisujesz to badania hormonów tarczycy, a w przypadku nie posiadania miesiączki parę lat chyba powinien zalecić dokładniejsze i obszerniejsze badania hormonalne.
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 19:38
problem braku miesiączki może być związany z hormonami tarczycy (TSH, ft3, ft4), ale nie musi, raczej jest to kwestia złej pracy układu podwzgórze - przysadka - jajniki i zaburzona jest praca, wydzielanie hormonów płciowych (estrogen, progesteron, prolaktyna, LH)...
powinnaś mieć zbadane przede wszystkim hormony płciowe - bo to one odpowiadają za cykl miesiączkowy (a nie hormony tarczycy), przydałby się monitoring - sprawdzenie, czy jajniki pracują, wraz z dokładnym badaniem USG narządu rodnego.
schorzeń jest cała masa - możesz mieć przerost endometrium, które się nie złuszcza; a możesz nie mieć owulacji, która jest wynikiem złej lub braku pracy hormonów; a niestety możesz być już w okresie po menopauzie (tak wiem, że masz 25 lat i wydaje Ci się absurdem);
wielu lekarzy, jak słyszy o braku miesiączki, przepisuje tabletki antykoncepcyjne i jest po sprawie, pacjentka ma krwawienia w terminie, czuje się dobrze, ale to jest zamaskowanie problemu, a nie jego rozwiązanie...
dziwię się, że dopiero teraz postanowiłaś się tym zająć.
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
69bastet [Usunięty]
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 19:45
wiesz lekarz lekarzowi nie równy. Kiedyś byłam u ginekologa z tym zapisał mi tabletki. Bez słowa, a jak ja zapytałam o skutki nieleczenia to powiedział, że mogę mieć problem z zajściem w ciążę. (ten sam powiedział koleżance mjego exa, ze jest w ciąży - co potem okazało sie nieprawdą, mojej koleżance powiedział, ze jest ok, a gdy zmieniła lekarza to teraz wybiera sie na 3 operacje)
Potem jak zaczęłam czytać to dowiedziałam się, że nieleczenie gtego co przypuszczam, że mam, to poważna sprawa. Teraz czytam, dowiaduje się... żeby jak pujdę do lekarza, tożebym potrafiła chodź zapytać, porozmawiać. Chcę być świadoma i wiedzieć co dzieje sie ze mną.
Nie chce iść do lekarza, kupić przypisanych przez niego tabletek, i czekać, aż będzie dobrze.
pozdrawiam
Wiek: 25 Dołączyła: 06 Sie 2007 Posty: 456 Skąd: inąd
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 20:14
Mnie też to zastanawia. Wiedząc, że brak miesiączki (nie będąc w ciąży) nie jest normalny i świadczy o różnych zaburzeniach, jak mogłaś tyle z tym zwlekać.
_________________ " (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum