Dziewczyny i chłopaki. Mamy w domu lokatorów. Wprowadziliśmy się w marcu i już tam były, więc to w sumie one mają lokatorów. Nie mam zielonego pojęcia jak się ich pozbyć. Mieliśmy tajemne zawieszki, teraz pułapki. Coś tam one dają, ale te małe małpy żyją dalej, dziś znalazłam jednego w herbacie. ;/ Macie sprawdzone sposoby na mole spożywcze?
wywalić wszystko co je ma w środku, pojemniki musza być szczelne. Odsunąć szafki, wyprzatnąć itp. Ogólnie musicie znaleźć miejca gdzie siedzą i je wyniszczyć(jakimś sperejm etc.) Najlepiej na jeden dzień wynieść wszelkie żarcie i sprzęt z kuchni, dokładnie umyć szafki, za szafkami, wszelkie kąty i szczeliny. Porzadnie wywietrzyć z jeden dzień i potem można mieszkać
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Tak jak radzi Zielona, wywalić wszystko, przejrzeć dokładnie, także takie rzeczy jak cukierki, czekoladę, orzechy - lubią tam siedzieć. Wymyć wszystko dokładnie, woda z octem i cytryną, nie trzeba chemii albo myjką parową. Powkładać wszystko w bardzo szczelne pojemniki, przykleić pułapki - powinno być ok
Moja mama zawsze szafki denaturatem wycierała, żeby moli nie było, no i lawendę wszędzie pchała. Najczęściej siedzą w swetrach, szalikach, czapkach, czasami w kuchni były, ale nie wiem w czym.
Często siedzą tam za kratkami wentylacyjnymi. Dobrze jest tam prysnąć jakimś środkiem i np. zawiesić siatkę taką ochronną p/owadom. No i oczywiście poprzeglądać wszystkie artykuły żywnościowe i zakamarki. u mnie w suszonych figach i daktylach były :[
Wszelką żywność sypką, której nie macie szczelnie zapakowanej, powinniście niestety wyrzucić. Mam na myśli WSZYSTKO - od mąki, ryż, makaronów przez herbatę nawet do przypraw (tak, tam też potrafią składać jaja). Wszystko, co kupicie, przechowujcie w szczelnie zamykanych opakowaniach. No i jeśli to mole spożywcze, to w takim razie w każdej szafce zamontujcie pułapki.
A sprawdzaliście, gdzie mogą się lęgnąć? W moim poprzednim mieszkaniu miały wylęgarnię pod gobelinem zawieszonym na ścianie (sic! ).
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Justyce, nie mam zielonego pojęcia gdzie one mogą siedzieć. W tym mieszkaniu jest boazeria, nie wiem czy to może mieć wpływ. Dziś wywalam wszystko i szukam pojemników. W słoikach może być pochowane? To jakiś koszmar. Nie wiedziałam, że takie małe owady mogą być aż tak uciążliwe.
Wiek: 26 Dołączyła: 22 Sie 2008 Posty: 190 Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 07 Cze, 2011 21:32
Za boazerią mogą jak najbardziej siedzieć. Warto też zaopatrzyć się w płytkę globola. U nas dała radę. Wprawdzie tępi tylko te latające, ale i tak bardzo pomaga.
_________________ "Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami."
— Joseph Conrad
Wiek: 25 Dołączyła: 08 Sie 2009 Posty: 104 Skąd: 100lica
Wysłany: Pią 10 Cze, 2011 21:00
może lepiej wywalić, kiedyś mojej mamie przegryzły się przez torebkę kaszy zrobioną z grubego plastiku. a gdzieś czytałam że potrafią przegryźć się przez tekturowe pudełko ale nie wiem czy to prawda.
greta, nic nie mów. chwilę był spokój. teraz zaatakowały ze zdwojoną siłą. nie wiem co się dzieje normalnie. Chyba jutro wywalę do końca rzeczy z szafki- nawet te zamknięte płatki płatki. Świeżo kupione przyprawy przesypałam w słoiki a część zamknęłam w puszce. Co za dziadostwo
Wstrętnie jest się tego pozbyć... jak nie da rady "po dobroci" to może w jakimś ogrodniczym kupisz fest chemię - i wyniesiecie się z domu na 24 h zapryskasz kuchnię......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum