motek wełenki i jej ślubno - weselne przygotowania :)
Biorę ślub! Wychodzę za mąż!
Wszystko super pięknie tylko jeden problem, jak ogarnąć wszystkie te przygotowania:/
Ślub odbędzie się 11.08.2012
Sala już wybrana, największa w sumie z okolicy ( mieszkam pod Krakowem). Z salą mieliśmy duży problem - Ładne za małe, piękne za drogie :/ Także została wybrana taka w sam raz W lutym idziemy podpisać umowę. Okazało się że jedna osoba z mojej rodziny zna panią właścicielkę owej sali także mamy nadzieję że pani nas nie oszuka
Wesele planujemy zrobić na około 200 osób. Mój D. ma dużą rodzinę a poza tym, tradycją u niego jest zapraszanie sąsiadów, stąd większa cześć osób będzie od niego.
Dobrze że mamy wielu wspólnych znajomych
Wiek: 24 Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 287 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 25 Sty, 2011 21:44
Gratulacje
a co do sali i oszukiwania to najlepiej zapisujcie wszystkie ustalenia w dwóch egzemplarzach-jeden dla sali i jeden dla was i oba podpisujcie wy i właściciele.wtedy będzie ślad co i jak uzgodniliście i w razie (tfu odpukać) kłopotów będziecie mogli udowodnić swoje racje
gorgusia, pół roku to naprawdę dużo czasu nie mówiąc już o 2012.
ludzie do tego czasu chcą stadiony i drogi wybudować
przygotowania ślubne mają to do siebie, że są rozgiągnięte w czasie, robi się różne rzeczy po kolei i nie wydaje mi się, żeby to było jakoś szczególnie męczące
Dokładnie tak jak mówi Zoe, moje wesele na ok 120 osób dało się zorganizować w nie całe 4 m-ce, fakt że to zima i z terminami nie było dużego problemu. Wszystko trzeba było załatwić samemu, ogółem nie było problemu, a goście z miasta którzy byli pierwszy raz na takiej imprezie nie mogli się nadziwić jak takie coś da się zorganizować no i bardzo chwalili wiejskie wyroby
_________________
____________________________________
Dorośli to przeterminowane dzieci.
"Nigdy nie warto tęsknić za kimś, co do kogo nie mamy pewności, że śpi tej nocy samotnie"...
Lidia Jasińska - "Flirtuchy"
Gratulacje:) i rzeczywiscie, do tego czasu zdazysz 3 weseliska przygotowac:)
_________________
Życie nie powinno byc podróżą do grobu z intencją, aby dostać się tam bezpiecznie w atrakcyjnej i dobrze zakonserwowanej postaci...
Jest raczej ślizganiem się z boku na bok, z czekoladą w jednej dłoni, winem w drugiej, ciałem gruntownie wyeksploatowanym, totalnie wyczerpanym i z krzykiem... rozkoszy...
Mój D. ma dużą rodzinę a poza tym, tradycją u niego jest zapraszanie sąsiadów, stąd większa cześć osób będzie od niego.
Ło to jak w Sułkowicach/ Biertowicach
Gratulacje no A czasu macie mnóstwo! Same przygotowania to raczej radość jest, w tyle czasu zdążysz na pewno. Ja w rok bez problemu ze spokojną głową dałam radę, a i ludzie organizują się w 3-4 miesiące
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum