Tysia, na jedynym panieńskim, na jakim byłam, organizatorki zarezerwowały lożę w klubie, przygotowały kilka śmiesznych konkursów, krawaty dla obecnych dziewczyn, a dla przyszłej panny młodej biała koszulka, na której zbierała podpisy. Najdrożej wyszedł prezent (sexi bielizna i księga pamiątkowa).
Podkład alkoholowy standardowo w domu
Nie powiem, było całkiem spoko, wydaje mi się, że fajny klub to podstawa