Kurde, chyba bardziej przyziemnego tematu się nie da
No ale mam problemik, może ktoś ma cudowne rozwiązanie Otóż w kuchni mamy na podłodze jasne kafle. Wydawało mi się to dobrym pomysłem, ale teraz cholera mnie bierze jak mam to myć. Znaczy niby jest ok, wszelkie plamy schodzą łatwo, ale np włosy - masakra (a skąd tyle włosów w kuchni to ja tez nie wiem swoją drogą....)
Najpierw jadę szczotką i zamiatam "koty", okruszki itp. Potem lecę mopem, ale za tym mopem i tak zawsze ciągną się włosy jakies itp itd. Może problem jest w mopie, bo kupiłam taki najtańszy pędzel ze sznurka?
Ale w domu zawsze był taki i dawał radę. Fakt faktem, że na drewnianej podłodze nie widac tak tych kłaków....
Poza tym może ja przesadzam, hm? No ale nic nie poradzę, że widok brudnych jasnych kafelków doprowadza mnie do ataku sprzątania
Dobra, przeczytałam ten temat i załamałam sie poziomem moich "problemów", proszę się nie śmiac ze mnie za bardzo, co?
Wiesz co, ja mam w kuchni też takie płytki.
Więc robie to tak, jeśli chodzi o wszystkie włosy, paprochy i okruszki, to najpierw po prostu włączam super power odkurzacz i wciągam wszystko. Wtedy się za mopem nic nie ciągnie bo odkurzacz lepiej wciąga niż zamiatanie miotłą, bo po tym zawsze coś zostaje.
Wiem, że może dziwnie, że w kuchni odkurzacz ale dla mnie to najlepszy sposób i bardzo szybki.
A potem mop i hops. Myju myju i podłoga lśni czystością
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Ostatnio zmieniony przez Juliette Sob 12 Sty, 2008 13:47, w całości zmieniany 1 raz
Posmieje sie, bo mam ten sam problem, jasne kafle w kuchni, 2 koty, pies i 2 dzieci
Nie mam zadnego pomyslu, myje codziennie wieczorem przed snem, odkurzam i myje mopem (viledy, super pucer ale to nie ma znaczenia , a mokre wlosy po mopie zbieram papierem (recznik papierowy).
Moze ma ktos jakis patencik, chetnie poczytam
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
foxy [Usunięty]
Wysłany: Sob 12 Sty, 2008 13:54
my mamy w lazience kafelki. w lazience jezeli chodzi o wlosy, to istna tragedia wpierw idzie odkurzacz w ruch, ktory zbiera te wszystki kudly i inne pozostalosci, a potem do akcji wracza mop. u mnie ten sposob sie w 100% sprawdza
Ja w sumie tez zawsze zasysam wszystko odkurzaczem dokladnie. No i zwracam uwage na to, zeby wlosy nei zostawaly na odkurzaczu. Tzn. na tych szczotkach takich. Bo wtedy tez sie ciagnie. I w sumie dziala
_________________ What would you do if you were not afraid?
Figurka [Usunięty]
Wysłany: Sob 12 Sty, 2008 17:37
W łazience , w kuchni, w hallu.. na schodach.. w spizarce..w piwnicy..
Mozecie mi tylko współczuć!
ja w ogóle miotły nie uzywam, wszystko odkurzaczem jadę, nawet kurz na pólkach, dopeiro po odkurzaczu myję, mam długie kłaki więc jak się wplączą w mopa to masakra
tak że bez odkurzacza ani rusz
_________________
When in trouble when in doubt
run in circles, scream and shout.
Nic nowego nie powiem... Robię tak jak dziewczyny - najpierw odkurzacz (często ustawiony na turbo), a potem mop. Sprawdza się zarówno na kafelkach jak i parkietach.
_________________ You really are my ecstasy,
My real life fantasy...
- ATB "Ecstasy"
Wiek: 29 Dołączyła: 27 Lut 2008 Posty: 49 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 28 Lip, 2008 18:52
No to ja sie dopisze bo mam pytanie w temacie, ale ciut inne... otóż, czym myjecie? w szczególności parkiet? Bo ja już próbowalam pronto, sidoluksa i czegoś tam jeszcze, no i niestety nie idzie to tak jak na reklamie... Zawsze jak umyje to parkiet jest matowy. Nie chce mi sie pastować ani polerować, bo u mnie za szybko sie brudzi więc mam słabą motywacje Macie jakiś sprawdzony środek, bądź patent na to ,żeby tylko umyć i żeby się błyszczał?? (trochę chociaż...)
moze star powloki z sidoluxa trzeba zmyc po prostu?
jest taki zmywacz do sidoluxa, co jakis czas sie ten nagromadzony zmywa.
pronto u mnie daje super efekty
choc wlascicwie blyszczy sie tez po czyms innym
_________________
nymphetamina [Usunięty]
Wysłany: Wto 29 Lip, 2008 12:32
ja zmywam czym się da właściwie (ajax płyn uniwersalny, pronto do drewna), a jak wyschnie to nakładam sidolux. i jestem zadowolona z efektu (po wywietrzeniu oczywiście;)
tak tylko rozcieram i t o wcale niewiele, więc nie jest to jakieś straszne, choć fakt, że tak to raczej od święta szaleję. zresztą większa część parkietu pokrywa dywan;]
moja mama zaś do wody z jakimś płynem do zmywania po prostu dolewała trochę tego sidoluxu i twierdziła, że to coś daje. nie wiem tylko, czy to dobrze mieszać chemię. może w niewielkich ilościach i przy rozcieńczeniu wodą nic się nie dzieje.
a ja mam pytanie do zakoconych, jak sobie rodzicie z sierscia?
My sobie nie radzimy.. multum tego lata w powietrzu, tym bardziej, ze teraz wiatrak chodzi non stop i wzbija wszystko w górę..
Koce, narzuty, dywany, firany wyczesywane codziennie są wiecznie zasierścione..
Kota wyczesywana codziennie, ale wystarczy, że się podrapie za uchem i od razu kłaczyska wirują w powietrzu..
Ciągle mam wrażenie, że i ja jestem cała w kłakach.. brr..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum