Chciałabym zrobić rozeznanie wśród stosujących tabletki dwuskładnikowe, czy zdarzyły sie Wam problemy z nadciśnieniem i czy było to przeciwwskazaniem do stosowania?
Podczas ostatniej wizyty u lekarza – jak już pewnie pisałam w innym wątku – lekarz uprzejmie mnie poinformował, że mam nieprzyjemne zmiany na szyjce, które mogą mieć podłoże nowotworowe. Przy okazji zaprosił mnie oczywiście na zabieg do swojego prywatnego gabinetu. Nazajutrz poszłam prywatnie do innej ginki, która zrobiła mi pełne spektrum badań, od obmacania piersi, poprzez USG zewnętrzne i dowcipne, cytologię i ciśnienie. Nadżerka jest, ale tycia, że ledwie widać. Wszystko w normie, oprócz ciśnienia. Osiągnęłam tego dnia apogeum zestresowania, na które nałożyły sie nie tylko sprawy ginekologiczne, ale także – a przede wszytskim - sprawy rodzinne. Ciśnienie tego dnia miałam 155/111.
Lekarka zaleciła mi usuniecie NR i zrobienie trzymiesięcznej przerwy z codzienną obserwacją ciśnienia. Powiedziała, że jeśli taki stan będzie się utrzymywał, nie będę mogła przyjować hormonów, a pewnego dnia pęknie mi żyłka w mózgu i umrę. W tym miesiącu po prostu nie mogłam sobie pozwolić na przerwę, ale obserwację prowadzę 3x dziennie (śniadanie, lunch, kolacja). Pomimo bardzo wysokiego pulsu, który wynika z kompletnego braku ruchu, moim zdaniem ciśnienie jest ok i nie ma zanczenia, czy jest przerwa czy nie.
Lekarka powiedziała, że moje przerwowe migreny są spowodowane spadkiem ciśnienia. Podczas bólu migrenowaego nie zanotowałam natomaist żadnych wahań, moje ciśnienie rano nie przekracza 110/70, po poludniu zawsze poniżej 130/90, wieczorem ok 120/80 lub mniej. Obserwacje prowadzę na razie 3 tydzień (w między czasie było 5 dni przerwy). Muszę dodać, że zawsze byłam niskociśnieniowcem, w podstawówce miałam stany rzędu 90/60 lub mniej. Potem się unormowało.
Sama nie wiem co o tym myśleć. Planowałam zrobić przerwę od przyszłego miesiąca, ale jeśli ciśnienie w tym jest ok, być może nie ma sensu. Nie mam możliwości pójścia jeszcze raz do tej samej lekarki, a pewnie inny lekarz powie mi co innego. Czy potraktować tamten jeden pomiar jako chwilowy wyskok, czy może powinnam nie bagatelizwać sprawy?
Stresem zajmuję się swoją drogą.
Bardzo chętnie usłyszę Wasze opnie, a zwłaszcza od kogos o podbnych problemach.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Problemu z tym nie mam, ale moim zdaniem powinnaś pójść do lekarza pierwszego kontaktu i określić, czy rzeczywiście to ciśnienie jest złe(wgląda dla mnie w normie, może minimalnie podwyższone). Lekarka wyciągnęła wnioski o nadciśnieniu na podstawie jednego pomiaru i to dokonanego gdy byłaś w stresie?
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Zielona, Dzięki, przejdę się do normalnego. Masz racje, zawsze to lepiej przespacerować się do specjalisty niż leczyć się na Googlach. Do kardio chyba też mogę, mam taki fajny pass do prywatnego szpitala.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Jeśli normalny coś znajdzie to spokojnie pójdziesz do specjalisty, a jak się ma okazać, że to był wynik stresu(tez bym miała w takich warunkach wysokie ciśnienie) to szkoda czas kardio zawracać.
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Wiek: 26 Dołączyła: 29 Paź 2005 Posty: 115 Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 04 Sie, 2011 16:08
agnieszka, ja mam podobnie, całe życie byłam niskociśnieniowcem, jakieś 1,5 roku temu dostałam posterydowego nadciśnienia i mimo odstawienia sterydów nadal zdarzają mi się takie dziwne skoki. Zwykle powoduje je stres, jazda windą, zmęczenie.
NR stosuję jakieś 2 lata, ani gin ani gastrolog nie wiązali go z tymi skokami. W przerwie także cierpię na migrenę.
Zaczęłam od internisty, za tydzień zakładam holter RR, żeby sprawdzić, jak to moje ciśnienie wygląda. Ponadto lekarka zaleciła mi usg jamy brzusznej z naciskiem na pracę nerek i badania krwi (morfologia, czynniki krzepnięcia, kreatynina i próby wątrobowe). JAk holter wyjdzie źle, wtedy kardiolog.
_________________ From too much love of living
From hope and fear set free
We thank with brief thanksgiving
Whatever gods may be
That no life lives forever
Podczas bólu migrenowaego nie zanotowałam natomaist żadnych wahań, moje ciśnienie rano nie przekracza 110/70, po poludniu zawsze poniżej 130/90, wieczorem ok 120/80 lub mniej.
moim zdaniem to ciśnienie jest w normie... wręcz książkowe bym powiedziała
też jestem niskociśnieniowcem , a od nerwów odnośnie spraw rodzinnych w styczniu , kiedy to mi skoczyło na 170/110 , mam czasem jakieś wahania, ale ogólnie w normie ono jest, miałam kłopoty z nerkami i bakterią coli w pęcherzu moczowym i kardiolog powiązał to z tym, miałam echo serca, próbę wysiłkową, ekg etc. kardiolog nie doszukał się niczego, tabletki hormonalne mogę brać , jedynie wypisał mi jakieś doraźnie leki , że w razie jak mi z nerwów czy stresu skoczy na powyżej 150 to mam wziąć, ale dopiero jak będzie powyżej 150, nie wcześniej, bo mogę se rozregulować ciśnienie całkiem
u mnie było infekcja w nerkach i pecherzu oraz nerwy i stres, wyleczyłam infekcję, a od nerwów i stresu na razie mi nie skacze, choć tabletki przepisane przez kardiologa leżą sobie
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
przejdź się do lekarza pierwszego kontaktu najpierw i porozmawiaj co i jak
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
agnieszka82, powiem Ci coś śmiesznego: zawsze, ale to zawsze jak byłam u lekarza, ciśnienie miałam wysokie. Ponoć jest coś takiego jak syndrom białego fartucha, nawet jeśli świadomie nie odczuwasz żadnego stresu. Robiłam regularne pomiary w domu i ciśnienie miałam książkowe. A bałam się, że mogę mieć z tym problemy, bo mam w rodzinie historię nadciśnieniową - ze strony mojej mamy wszyscy (moja mama, jej brat i siostra, moja babcia też) mają nadciśnienie, więc stwierdziłam, że będę to badać i jeśli coś będzie nie tak, to powiem pigułkom bye bye. No ale okazało się, że to wysokie ciśnienie to mam tylko w gabinecie. Chociaż raz zdarzył się cud, poszłam rok temu do pani doktor, która chyba musi być aniołem, bo zmierzyła mi ciśnienie i było książkowe (tak, ona jest aniołem, właśnie sobie przypomniałam, dlaczego).
Możesz przejść się do lekarza pierwszego kontaktu, ale ja bym się nie zdziwiła, gdyby i u niego nagle wyszło wysokie ciśnienie przy pomiarze pytanie też, na ile TY masz dokładny sprzęt (tzn. jakim ciśnieniomierzem mierzysz - ja robiłam pomiary tradycyjnym, bo taki jest po prostu najdokładniejszy), ale ufam, że akurat na tym się znasz i sprzęt masz normalny, a nie jakiś super hiper nie wiadomo jaki wynalazek.
Tak czy inaczej, mnie lekarz pierwszego kontaktu, który zmierzył wysokie ciśnienie, zaradził, żebym pomierzyła przez kilka tygodni regularnie i zobaczyła, co i jak - i jeśli to była jednorazowa przygoda, to nie powinnam niczym się przejmować.
A jeśli idzie o przerwowe migreny, to też na takie cierpiałam, ale przy stedirilu oraz yasminelle - co ciekawe, oba preparaty mają różną zawartość etinylestradiolu (a wydawało mi się, że to właśnie ten hormon jest bardziej odpowiedzialny za podnoszenie ciśnienia - a co za tym idzie też jego spadek podczas przerwy, ale chyba liczy się też kombinacja z konkretnym progestagenem..), tymczasem przy harmonecie, obecnie kontracepcie oraz NR kiedyś, jak i mercilonie jeszcze bardziej kiedyś, nie było takich dramatów.
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Wiedźma, pszczolica, Dzięki za info. Ja się czuję świetnie i chyba nie mam żadnej infekcji nigdzie. Co więcej - nawet podczas wysokiego ciśnienia nie odczuwam większych objawów. Zobaczę co powie lekarz pierwszego kontaktu.
Justyce napisał/a:
Ponoć jest coś takiego jak syndrom białego fartucha
Ha ha! Też o nim słyszałam, ale myślałam, że to tylko plotki. Mimo wszystko te 150/111 nie wyszło ot tak sobie, ta pani nie była aż tak atrakcyjna.
A co migren to dziwne, nieprawdaż? Próżno szukać przyczyny...
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Też o nim słyszałam, ale myślałam, że to tylko plotki.
Ja o tym usłyszałam, gdy zwierzyłam się z tego problemu ojcu mojego byłego. Kiedyś gadaliśmy o lekarzach i mówiłam mu, że muszę pomierzyć sobie ciśnienie, ale co jestem u lekarza, to wychodzi wysokie, a jak w domu - mam w normie. I wtedy prawda została mi objawiona..
Tak czy inaczej, mierz sobie ciśnienie też w trakcie tych migren, jeśli nie miałaś jeszcze (tej niewątpliwie niezbyt przyjemnej) "okazji".
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Wiek: 26 Dołączyła: 29 Paź 2005 Posty: 115 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 05 Sie, 2011 10:21
Justyce napisał/a:
agnieszka82 napisał/a:
Też o nim słyszałam, ale myślałam, że to tylko plotki.
Ja o tym usłyszałam, gdy zwierzyłam się z tego problemu ojcu mojego byłego. Kiedyś gadaliśmy o lekarzach i mówiłam mu, że muszę pomierzyć sobie ciśnienie, ale co jestem u lekarza, to wychodzi wysokie, a jak w domu - mam w normie. I wtedy prawda została mi objawiona..
Mielismy kiedyś pacjenta, który miał w miarę normalne ciśnienie. Jak widział orzecznika, skakało mu do 180/130, przez co nie mógł dostać zdolności do pracy. Lekarz zlecał kolejne kontrole i takie błędne koło powstało...
_________________ From too much love of living
From hope and fear set free
We thank with brief thanksgiving
Whatever gods may be
That no life lives forever
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum