Ja miałam leczoną nadżerkę solcogynem a po jakimś czasie, gdy pojawiła się znowu - vagothylem. Była dość spora. Od kilku lat mam spokój. Lekarz mi nigdy nie proponował wymrażania itp.
kurczaczek, ja bym poszła jednak do innego lekarza i próbowała to załatwiać na nfz.
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
kurczaczek [Usunięty]
Wysłany: Pią 25 Gru, 2009 02:39
Guzik, wiesz akurat z pieniędzmi to ostatnio nie mam problemów a nfz to wiadomo teraz już nie maja pieniędzy a jak już to kolejki i wogóle co tam damy rade a poza tym to czy w nfz jest tez zamrażanie bo ja słyszałam ze jak z kasy to do szpitala na minimum te 3 dni się idzie czy coś takiego ale do końca to nie wiem czy to jest prawda
kurczaczek, , nie wiem od kogo to słyszałaś, zabieg trwa 15 minut, i po tym udajesz się do domu....to nie jest operacja, nikt by cię jeszcze do tego na NFZ nie trzymał w szpitalu
ja słyszalam ogolnie o takich praktykach, ze z byle czym kładą do szpitala na 3 dni, bo dostaja za t wiecej kasy od nfz i bardziej sie oplaca.
nie wiem czy dotyczy to takich zabiegów.
moja kolezanka ostatnio z synem musiała tez 3 dni siedziec, bo go nie chcieli wypuścić
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
No, tak ale wymrażanie nadżerki jest nieomal bezbolesne, trwa ten cały zabieg z 15 minut, całkiem nieinwazyjny....naprawdę, jeśli jest sprzęt to wykonuje się go w gabinecie ginekologiznym, ja akurat byłam na oddziale ale nie zakładali mi tam karty ani nic, bo wykonywał ten zabieg lekarz który mnie prowadzi, bez znieczulenia - także naprawdę nie ma powodu żeby leżeć z tym w szpitalu.....
Ja miałam zabieg wymrażania w gabinecie ginekologicznym - ot, kilkanaście minut na samolocie, a potem do domu.
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
pytanie do lasek które miały nadżerkę, mam ją ponoć nie dużą i od 5 lat każdy z lekarzy mówi, że tylko obserwować , cytologia zawsze pierwszy albo II stopień, ale ostatnio znowu powtórzyło się lekkie plamienie krwią po stosunku w 11 dniu cyklu, plamienie 13 dnia cyklu ( stosunek zabezpieczony prezerwatywą ) wcześniej takie plamienie po stosunku zdarzyło mi się jakoś w sierpniu ubiegłego roku i tak się zastanawiam czy to może być od nadżerki czy może coś jeszcze innego, lekko boli mnie też jajnik i w podbrzuszu hmm... do ginekologa mam wizytę za dwa tygodnie dopiero ...
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
wiesz, to moze byc od nadzerki, ale na pewno to nikt nie wie.
moj gin bardzo poważnie traktuje krwawienia/plamienia i przyjmuje poza bez umówionej wizyty, nawet jak miałam plamienia od łączenia opakowań, to zbadał mnie na wszelki wypadek.
ja od nadżerki tylko raz plamiłam po stosunku, a chodziłam z nią rok.
po pierwsze - poszłabym szybciej do lekarza, a po drugie pozbyłabym sie nadżerki, bo po cholerę z tym chodzić ;?
solcogyn załatwił mój problem, nie mam teraz po niej nawet śladu.
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
ja też mam nadżerkę, ale mówią mi cały czas, że jest malutka i nic się nie dzieje.. a ja mam upławy i jak nic innego mi nie jest (żadna infekcja), to to może być od tej nadżerki, prawda? nie wiem chyba pasuje iść do gina i powiedzieć: panie, niechże mi to pan wypali/wymrozi, co bym miała spokój..
_________________ "Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
moj gin bardzo poważnie traktuje krwawienia/plamienia i przyjmuje poza bez umówionej wizyty, nawet jak miałam plamienia od łączenia opakowań, to zbadał mnie na wszelki wypadek.
no ok pójdę, z tym że ja nie mam stałego lekarza jakoś nie mogę trafić do takiego do którego miałabym pełne zaufanie, co jeden to lepszy, że się tak wyrażę
zapisałam się do jednego na NFZ i pójdę za dwa tygodnie, na razie plamienia nie ma już, lekko boli tylko podbrzusze, jakby było gorzej to pójdę gdzieś prywatnie
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Przecież im dłużej się z tym chodzi tym większa ona może się robić, wszelkie bakterie mają w tym udział, przecież to ranka... Szukajcie lekarza, który wam to wymrozi, wypali itp. Też miałam solcogynem, 3 serie. Nie ma co z tym zwlekać, upławy to normalne przy tym.
A ja ze swoją chodzę, bo jest mała i nie daje żadnych objawów. Robiłam kolposkopie żeby dokładnie ją zbadać i lekarka powiedziała, że jeśli nie zacznie dawać objawów (typu plamienia, nawracające infekcje) to nie ma sensu nic z nią robić póki co. Więc moja w fazie obserwacji...
biorę teraz albothyl na przemian z lactovaginalem.. i mam pytanko do dziewczyn, które brały: jak się po nim czułyście?
PS. coś szukajka nawala i nie mogę znaleźć tego tematu o albothylu :/
_________________ "Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum