Byłam dzisiaj u ginekologa na NFZ, chodzę do jednej przychodni cały czas, ale lekarz za każdym razem inny. Poszłam z innym problemem, ale poprosiłam o cyto. Uprzejmy pan wkłada wziernik i wzdycha. Mam podobno nadżerkę wielkości 5 złotych, która wygląda 'bardzo brzydko'. Myślę sobie - ludzka rzecz, ale lekarz do mnie, że to to trzeba podwójnie wypalić, bo jest bardzo duża i być może taka ranka zaczyna mutować. Tak na oko to nie można stwierdzić, czy to stan nowotworowy, ale ponoć moja jest duża i paskudna. Lekarz tłumaczył mi, że jeśli nie było się szczepionym na HPV, ryzyko noszenia nadżerki jest bardzo duże i to jest kwestia kilkudziesięciu miesięcy do pierwszej mutacji (jeśli oczywiście jest się w grupie ryzyka raka szyjki). No i oczywiście uprzejmie zaproponował, że zrobi mi to prywatnie za podwójną kwotę (300+300) + wizyta 100pln + kolejna wizyta po 6 tygodniach.
Ledwie żywa wróciłam do domu i pierwsze co mi chodzi po głowie - RAK. Potem myślałam na spokojnie, że to przecież tylko nadżerka. Nawet jeśli jest wielka, to przecież pojawiła się dopiero na tym cyto, a 600pln to trochę jednak za dużo. Po drugie - nadżerka nowotworowa może być wykryta dopiero z wynikami cytologii, a po trzecie 3 dni mnie nie zbawią i mogę sobie takie wymrażanie zafundować kiedy chcę, a nie 'na jutro'.
Wkurzył mnie taki pazerny buc, który myśli, że postraszy blondynkę i będzie miał kasę w kieszeni. Poza tym podwójne wymrażanie - heloł! Podwójne wymrażanie jest w cenie, od kiedy to kasuje się podwójnie?
Pomyślałam, że poczekam na wyniki cyto i przejdę się do jakiegoś normalnego lekarza, bez zastraszania...
A z innej beczki:
Mówię mu, że NR jest czadowy, że żadnych skutków ubocznych itp. A on na to, że tak samo jak Mirena czy Cerazette NR jest jednoskładnikowy i może być stosowany u kobiet karmiących piersią i nie mają żadnych skutków ubocznch.

Żałuję, że nie miałam dyktafonu. Szkoda mi było strzępić język. Jedyny plus, że zaproponował mi Mirenę i powiedział, że podejmie się instalacji, chociaż nie rodziłam. Jeden z niewielu lekarzy, który się na to zgadzają, ale z drugiej strony aż strach iść do takiego kolesia jeszcze raz.