U mnie ostatnio na tapecie był True Blood, zmogłam parę pierwszych odcinków i efekt był taki, że obejrzałam 3 sezony w 3-4 doby

Potrzebowałam odmóżdżenia. Zadziałało. Ten akcent <3
Vampire diaries - oglądam, bo oglądam, bez większego przekonania. Powodem jest wyłącznie urok Iana
Z Housem dałam sobie spokój, już jakiś czas temu przestał mnie bawić. 6 sezon był chyba najsłabszy jak dotąd, zresztą mam już trochę dosyć formuły serialu. Tak więc odpuściłam. Weeds w toku. Supernatural - pierwsze 10 minut tak mnie przeraziło, że wykasowałam cały serial

W kolejce Rome, Dexter, Californication, Tudors... Mówicie, że Modern Family jest ok?