rozwinę myśl uratowania życia, a raczej wzroku
wynajmuję mieszkanie, mam w pokoju fatalne oświetlenie, tzn. lampa okrążona kiczowatymi kryształkami taka a'la nieudane india style, ciemno jak w pubie. Przez około półtora miesiąca żyłam przy takim oświetleniu, jak ognia unikając nauki, ale czasem trzeba było... Już czułam, jak mnie oczy bolą. A tę lampkę z Ikei mam zaraz przy łóżku, także już nie muszę wysilać wzroku przy czytaniu