witam wszystkich
przez 6 miesięcy brałam tabletki yasminelle, niestety musiałam je odstawić bo
miałam ciągle mdłości i biegunki - stwierdzono u mnie zespół jelita
drażliwego, ginekolog przepisała mi wtedy plastry Evra, przykleiłam pierwszy
plaster w 1 dniu krwawienia z odstawienia ostatniego opakowania tabletek - tak
jak zaleciła doktor, miałam ten plaster na sobie przez 6 dni, 6 dnia odbyłam
ostatni stosunek ze swoim chłopakiem (dodatkowo z prezerwatywą), na następny
dzień (7 z plastrem) dostałam strasznego bólu i obrzęku lewej nogi, w szpitalu
kazali mi natychmiast ściągnąć plaster bo zaczynał już mi się zakrzep w nodze
robić, więc go zerwałam i nie naklejałam nowego - po 3 dniach dostałam znowu
krwawienie. 2 tygodnie po odstawieniu zachorowałam na zapalenie oskrzeli,
brałam antybiotyk Duracef przez 10 dni, teraz mija 32 dni od początku
krwawienia po odstawieniu plastrów i nie mam okresu, wiem że to jeszcze nie
długie opóźnienie przy takich przejściach jakie miałam, boję się jakoś
podświadomie ciąży mimo tego że przecież byliśmy zabezpieczeni, martwię się o
swoje zdrowie i ogóle potrzebuję jakiegoś wsparcia bo do tych problemów
zdrowotnych dochodzi jeszcze wiele innych a nie mam za bardzo z kim o tym
pogadać, dlatego chciałam tutaj się wygadac mam nadzieje ze zrozumiecie
dodam jeszcze że wczoraj i przedwczoraj miałam takie małe plamienie
jesnoróżowo-jasnobrązowe, ale dzisiaj już czysto, od kilku dni boli mnie brzuch
dołem tak jak zazwyczaj na okres no ale nic nie ma
a zrobilas test, zeby tą podswiadomą bojazn o ciąże wykluczyc?
_________________ welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.
Rozczochrana [Usunięty]
Wysłany: Sro 11 Lut, 2009 21:12
w szukajce znalazłam dużo wątków o odstawieniu tabletek, ale mój problem jednak dosyć znacznie się różni, przepraszam za brak zdań ale pisałam w pospiechu ;/
uważasz że nie mam się czym martwić?
nie, jeszcze nie robiłam testu ale jak nadal okres nie przyjdzie to zrobię
rozni nie rozni - po odstawieniu tabletek ciezko przewidziec, kiedy przyjdzie miesiaczka. niektorzy muszą czekac na nią dosc dlugo, więc te twoje 32 dni, jak dla mnie, nie powinny byc powodem do paniki.
a o ciazy juz wspominalam - boisz się - zrób test.
_________________ welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.
Rozczochrana [Usunięty]
Wysłany: Sro 11 Lut, 2009 21:23
kiedyś brałam przez rok regulon, potem odstawiłam i okres przyszedł w terminie, dopiero następna miesiączka była opóźniona, także nie wiem, na razie poczekam, dzięki za pomoc
to, ze raz tak bylo nie znaczy, ze zawsze tak jest.
na forum byl temat o okresie po odstawieniu tabletek - i wiele osob roznie go dostawalo. ja np. czekalam 28dni od krwawienia, a moja kolezanka ok. 50.
_________________ welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.
nie panikuj...w ciaze nie zaszlas napewno,przynajmniej moim zdaniem,dla swojej wygody psychicznej zrob test.Co do klopotow zdrowotnych...no coz ja na twoim miejscu uwazala bym na siebie no i chyba zrezygnowala z antykoncepcji hormonalnej,raczej innego wyjscia nie masz...pozostaja gumki i npr.
_________________
Co to znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu.
Rozczochrana [Usunięty]
Wysłany: Sro 11 Lut, 2009 21:42
z hormonów już na pewno rezygnuję. Zastanawiam się teraz nad kupnem jakiegoś komputerka cyklu plus gumki do tego, wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem tylko cena przeraża. Poczekam jeszcze kilka dni, jak nie przyjdzie to teścik, nie denerwuje mnie jakoś strasznie wizja ciąży ale nie chciałabym w niej być teraz ze względu na swoje zdrowie.
Rozczochrana, nie jesteś, imho, jeśli ci to poprawi samopoczucie.
Poczytaj najpierw o NPR zanim zaczniesz kupować komputerki cyklu, bo to się może okazać zbędny wydatek
Głowa do góry, ja też nie mogę stosować hormonalnej i jakoś żyje
_________________ Life is what happens when you have different plans
czytam intensywnie i myślę że z moją kiepską pamięcią lepiej o komputerek który mnie obudzi i zmusi do zrobienia pomiaru bo tak to pewnie zapomnę, do tego gumki i powinno być bezpiecznie, mam nadzieję że na zdrowie nam wyjdzie to że nie bierzemy hormonów
Ja bym tam z chęcią wróciła do tabletek... ale co robić.
Jak sobie chcesz z tym komputerkiem, ale moim zdaniem termometr (teraz zdecydowanie polecam elektryczny) budzik wystarczą Przynajmniej na początek... ja też musiałam troche ze sobą powalczyć coby codziennie mierzyć... w soboty zwłąszcza
_________________ Life is what happens when you have different plans
ja mam tak że 3 razy w tygodniu wstaję o 6 rano a w inne dni pracuję do późna w nocy i śpię wtedy nawet do 15 ;/ więc właśnie nie wiem czy w ogóle npr w jakiejkolwiek postaci będzie u mnie skuteczny bo po pracy z rana raczej się nie zerwę, skoro wracam z niej ok. 6 a w inne dni wstaję na zajęcia o tej porze ;/ ciężko będzie, na początek popróbuję z termometrem ale pomiary na pewno nie będą o tej samej porze ;/ też bym z chęcią wróciła do tabletek, ale przy tym zakrzepie myślałam że już umieram, skutecznie mnie to zniechęciło do hormonów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum