Jestem posiadaczką małego siersiuszka od dwóch dni, na oko taki 10 tygodni przygarnięty z ulicy. pytanie pierwsze, klusek się o wszystko czepia pazurami, zaczepia się i czasem, a raczej często sam nie może odczepić - jak będę u weta ( jutro) to prosić żeby obciął pazurki?
Po drugie, ustawiłam mu kuwetę w kuchni, tam gdzie ma jedzonko, ale czytałam, że koci się bardzo przyzwyczajają do miejsca, docelowo ma stać w łazience - od razu przestawić?
Z jedzeniem problemów nie ma, na razie kupiłam mleko dla kociąt - lubi, purinę dla małych kociaków ( jeszcze nie jadł), i jakieś jedzonko z konserwy dla kociaków - je aż mu się uszyska trzęsą. ( to puszkowe jest słabej jakości - to tylko na szybko, zaraz popatrzę za jakąś lepszą karmą - doradźcie coś. No i oczywiście miska z wodą też już jest

Aha i czy może w ogóle podawać mu suchą karmę, żeby się przyzwyczaił? Czy mogę ją troszkę namoczyć w wodzie jeśli nie będzie chciał jeść?
Co do kuwety - jak zje i go wsadzę to korzysta, raz tylko zasikał nam pościel i spodnie M. bo wczoraj miałam tylko pudełko z piaskiem i po jednym siku strasznie śmierdziało - więc moja wina, nie dziwię się, że tam nie chciał

.
Co dalej? Wsadzać go do kuwety po jedzeniu i gdy widzę, że "coś się szykuje" ?
I pytanie debila..... jak miauczy a jest najedzony, wybawiony, siku było to on chce na kolana po prostu ?