Finka, dziękuję!

szczerze, to ja tego łączenia kolorów specjalnie NIGDY nie "tuszuję", lubie takie wyraźne granice przy kolorach kontrastujących. Np. ten sam kolor, ale inne odcienie już łączę (kiedyś jakąś zieleń taką pokazywałam)
Kocham ten fioletowy cień
Justyce, już leżę w łóżku, a kosmetyczka w łazience... ;P Jutro Ci podam numerek.
[ Dodano: Pią 09 Gru, 2011 23:40 ]
natalenka, to Ty mi kiedyś pokazałaś coś podobnego. Ze Snobki chyba... A ja pisałam, że nie, że za ostro, że inne kolory, bla, bla

No i się w końcu skusiłam jak zobaczyłam ten syf za oknem. Całość? W poniedziałek

jak wrócę od fryzjera