Dla mnie najlepszym sposobem jest pójście do pracy, zwykle nie mam czasu się wtedy dołować, a nawet jeśli, to zawsze mogę wygadać się którejś kumpeli
Kiedy jestem sama w domu, najbardziej pomaga mi wypłakanie się, takie konkretne, potem zasypiam. Zdarza mi się też uciekać w używki, ale zdaję sobie sprawę, że to nie jest dobre rozwiązanie, chociaż chwilowo pomaga... Jak byłam młodsza, sięgałam po książki Małgorzaty Musierowicz, były dla mnie najlepszą odskocznią od problemów.
Ogólnie mówiąc moje życie jest jest jedną wielką trudną sytuacją, więc musiałam się po prostu do tego przyzwyczaić.