Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

diety

Poprzedni temat «» Następny temat
diety
Autor Wiadomość
Guzik 


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1933
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pon 09 Sty, 2012 10:55 diety


http://www.antyforum.pl/dieta-vt4971.htm


Się zapełnił, zapraszamy Curly :D
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Ostatnio zmieniony przez Guzik Czw 28 Wrz, 2017 09:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Curly 


Wiek: 27
Dołączyła: 05 Kwi 2007
Posty: 287
Wysłany: Pią 13 Sty, 2012 19:18 


Obiecałam że coś tu skrobnę, choć szczerze mówiąc nie wiem co :mrgreen:
Od 5 lipca jestem na diecie (bardziej lub mniej :D ) South Beach. W wielkim uproszczeniu dieta zakłada wyeliminowanie cukru i zakazuje spożywania wielu produktów, między innymi białego pieczywa, makaronów i ryżu, ziemniaków, wszelkich słodyczy, białego cukru i produktów, które go zawierają. Opiera się na indeksie glikemicznym - należy spożywać produkty o jak najniższym indeksie glikemicznym.
Dieta zakłada III fazy. I faza trwa dwa tygodnie i wyklucza wszelkie pieczywo, nawet produkty pełnoziarniste oraz owoce. W sieci łatwo znaleźć produkty zakazane i dozwolone więc nie będę się rozpisywać. Całkowicie zakazany jest alkohol. W ciagu tej fazy waga spada najszybciej, ale też należy pamiętać że zlatuje wtedy dużo zatrzymanej w organiźmie wody. W II fazie wprowadzamy jeden produkt pełnoziarnisty (ciemne pieczywo, ciemny makaron, kaszę, brązowy ryż etc.) i jeden owoc. Od czasu do czasu można napić się czerwonego wina. Najlepiej produkt pełnoziarnisty rano a owoc przed obiadem, lepiej unikać jedzenia owoców wieczorem. Należy jeść jak najwięcej warzyw, zalecane do każdego posiłku chociaż pół szklanki warzyw o ile dobrze pamiętam, ale generalnie im więcej warzyw tym lepiej. W tej fazie jest już więcej produktów, które możemy wprowadzić, tutaj również odsyłam do sieci by zobaczyć całą listę. Dietujemy sobie na II fazie dopóki nie zrzucimy tyle, ile chcemy. Gdy osiągniemy satysfakcjonujący wynik wskakujemy na fazę III, w której już można jeść wszystko ale oczywiście z umiarem i nie za często. Chodzi tu o zmianę nawyków żywieniowych więc można powiedzieć że to dieta do końca życia tak naprawdę, bo jeśli wróci się do starych nawyków to oczywiste że i kilogramy wrócą. Jemy 5 posiłków dziennie, kolację można jeść 2h przed snem - ja często wsuwam wędzoną makrelę, albo godzinę przed snem kolację białkową.
Nie żałujemy sobie porcji - jemy tak, żeby się najeść ale nie przejeść. Posiłki mniej więcej co 3h ponieważ staramy się nie dopuścić do uczucia głodu, które czasami pojawia się przy dłuższych przerwach między posiłkami.
Pijemy dużo wody mineralnej, jeśli już łapie kogoś na słodkie można się napić Coli Zero - choć niezdrowa bo słodzona słodzikami.
Właśnie, aby zastąpić cukier możemy używać słodziku. Oczywiście, jest niezdrowy ale na początku ciężko jest się przestawić na niesłodzenie niczym.
W II fazie dozwolona jest fruktoza (można kupić w sklepach ze zdrową żywnością albo większych marketach).

Teraz o mnie. Dietuję sobie od pół roku, do tej pory schudłam 15kg. Co ważne nie robiłam I fazy, na której spadek wagi jest najszybszy, tylko od razu zaczęłam II. Nie jest to wynik że tak powiem dupę urywający bo wiem, że gdybym cały czas sumiennie stosowała dietę spadek byłby o wiele większy ale po powrocie na studia z powodu braku czasu często wpadały jakieś fastfoody z kfc czy kebab. I piwo, duuuużo piwa i wina. Na imprezach po wypiciu alkoholu nie żałowałam sobie również chipsów czy ciastek. Na świeta również mocno przeholowałam. Ale zawsze po kilku dniach rozpusty ze spuszczoną głową wracałam do dietki. To nie jest tak, że tak trudno wytrzymać w dietowaniu - zwyczajnie to przez moje lenistwo i brak czasu miałam te dni wyżerki.
Ogólnie to tylko tak strasznie brzmi rezygnacja z produktów z białej mąki i słodyczy ale naprawdę nie jest ciężko. Teraz nawet nie ciągnie mnie do tych produktów a jak ostatnio musiałam kupić na uczelni kanapkę z białego pieczywa to nawet mi nie smakowało. Białą mąkę zastępujemy pełnoziarnistą i już jest lepiej. Np. pierogi z ciemnej mąki tez są pycha (oczywiście nie ruskie tylko z kapuchą lub mięsem, bo ziemniaków nie jemy ;) ). Oczywiście nie należy przesadzać i nie jemy produktów pełnoziarnistych 5 razy dziennie ;)
Na początku stosowałam słodzik, później całkowicie zrezygnowałam z dosładzania, jedynie jak mam ochotę na coś słodkiego to jem np. jogurt naturalny ze startym jabłkiem i odrobiną fruktozy lub jedną tabletką słodziku.

Można kupić książkę o diecie South Beach, ale nie jest to konieczne. Ja ją kupiłam ale nawet nie przeczytałam całej, wszystkie informacje czerpałam z internetu.

Przez całą dietę nie uprawiałam żadnego sportu, lenistwo kanapowe, nawet palcem nie ruszyłam, czego teraz żałuję, bo jestem najzwyczajniej w świecie flakiem teraz. Także po swoich błędach zachęcam jednak do aktywności fizycznej, przy gubieniu większej ilości kilogramów jest to jednak bardzo ważne.

Hmm... nie wiem co by tu jeszcze dodać ;)
_________________
"Non è tempo per noi che non ci svegliamo mai..."
 
 
natalia_lila 

Wiek: 30
Dołączyła: 07 Lut 2007
Posty: 196
Skąd: inąd :)
Wysłany: Pią 13 Sty, 2012 19:35 


Curly, mam nadzieję że też zrzucę parę kilo. Mi by wystarczyło 10, ale jakby było więcej to bym się nie pogniewała. Od wtorku jestem na SB. Nie mam wagi w domu, więc zważę się dopiero za tydzień jak będziemy u rodziców. No jest to wyzwanie, bo ile można jeść sałatki warzywne z kurakiem, albo rybą? Ale daję radę, ciągnę...
Dziś sąsiadka mnie skusiła pierniczkami cynamonowymi własnej roboty i chapłam dwa.
Głodna nie chodzę. nie odczuwam też jakiegoś rozdrażnienia i osłabienia jak to niby miało być, może dlatego że wcześniej nie jadłam ogromnych ilości posiłku.
_________________

 
 
Curly 


Wiek: 27
Dołączyła: 05 Kwi 2007
Posty: 287
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 00:02 


natalia_lila, jest mnóstwo przepisów na dania SB w sieci :) sałatki to tylko jedna z opcji przecież ;)

haha chciałam wam wkleić zdjęcia porownawcze mojego brzucha ale po zrobieniu aktualnych kapnęłam się że nie mam takich sprzed diety :lol:
_________________
"Non è tempo per noi che non ci svegliamo mai..."
 
 
magdusia 

Wiek: 30
Dołączyła: 15 Sty 2007
Posty: 309
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 00:19 


Curly, hehe mam to samo:D
ja zjechałam tylko 5 kg ale większość sportem i jestem taka szczęśliwa, że moje ciało wygląda coraz lepiej.
:D
_________________
 
 
Curly 


Wiek: 27
Dołączyła: 05 Kwi 2007
Posty: 287
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 00:21 


magdusia, eeeeej ja to mam ciało czterdziestolatki teraz :| także zazdroszczę samozaparcia w ćwiczeniu ;)
_________________
"Non è tempo per noi che non ci svegliamo mai..."
 
 
magdusia 

Wiek: 30
Dołączyła: 15 Sty 2007
Posty: 309
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 07:25 


Poznałam na siłce bardzo wartościowych ludzi. Dlatego mnie tak ciągnie tam... to nie tylko samozaparcie:)
_________________
 
 
heidhr
[Usunięty]

Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 15:23 


imho ważne znaleźć aktywność fizyczną dopasowaną do swojego charakteru i potrzeb.
uwielbiam ćwiczyć sama, uwielbiam słuchać muzyki, uwielbiam mieć luz w robieniu czego chcę, co opieram na dobrze dobranym treningu, ale nie muszę się go kurczowo trzymać, bo nikt nade mną nie wisi ;) i uwielbiam te 2h 3x w tygodniu, które przeznaczam na pobycie ze sobą, ze swoim ciałem. więc siłownia jest stworzona dla mnie :) ćwiczę regularnie od ponad roku, wcale nie uważam, że to kwestia samozaparcia, ale właśnie - dobrze sobie coś dobrać.

dlatego, Curly, jeśli siłka nie, to szukaj, szukaj czegoś innego! :)
 
 
Curly 


Wiek: 27
Dołączyła: 05 Kwi 2007
Posty: 287
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 15:35 


heidhr, wiem właśnie że powinnam a nawet muszę. Teraz moje ciało nie wygląda najlepiej choć i tak oczywiście lepiej niż przed dietą. Tak sobie myślę że już nawet nie musiałabym się odchudzać gdybym zaczęła uprawiać jakiś sport albo chodzić na siłkę, myślę że to by wystarczyło żebym była zadowolona. Tylko że na naprawdę nie mam czasu - mam dwie uczelnie i zajęcia w takich godzinach że jak wracam na mieszkanie to padam na pysk :roll:

Dobra, jako motywację dla siebie samej wstawiam zdjęcia mojego wanciorka, tak wygląda normalnie, wcześniej nawet na wciągniętym powietrzu było gorzej. W następnym semestrze powinnam mieć mniej zajęć więc może uda mi się zapisać na siłownię albo na jakieś tańce.
Trochę wstyd no ale, może to mnie kopnie w dupę. A blizny wiem, okropne... i tak obfociłam tę stronę mniej pociachaną :roll:

http://imageshack.us/f/607/bebech2.jpg/
http://imageshack.us/f/713/bebech5.jpg/
_________________
"Non è tempo per noi che non ci svegliamo mai..."
 
 
Guzik 


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1933
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 15:46 


chyba jestem zboczona, bo lubię blizny. Zawsze ich szukam u ludzi ;)
świetna masz talię :)

jeśli chodzi o siłownię to dla mnie jest najnudniejsza na świecie ;)

lubię zajęcia, gdzie się można pośmiać i pogadać przy okazji.

teraz nie mam na nic kasy, ale jak się tylko odkuję to wracam na aqua i pilates ;)
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
heidhr
[Usunięty]

Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 16:05 


Curly napisał/a:
heidhr, wiem właśnie że powinnam a nawet muszę.

i to najgorsze podejście.
na pewno dowiedziałaś się tego na własnej skórze na diecie.
jeśli podchodzisz do czegoś na tej zasadzie, to porażka murowana przy pierwszym kryzysie ;)
a jeśli pomyślisz, że CHCĘ - zadbać o ciało, czuć się w nim fajnie, sport jest zdrowy, moje ciało zasługuje na takie troskliwe podejście, tyle ze mną przeszło, dlaczego by nie porobić sobie czegoś przyjemnego... bo przecież wysiłek fizyczny jest przyjemny, schodzi napięcie z mięśni, sylwetka się zmienia, wygląda się zdrowiej :)
spróbuj w ten sposób, żadne powinnam i muszę ;)
 
 
Groszek 


Dołączyła: 09 Lip 2009
Posty: 114
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 16:08 


Curly, pamiętam Cię sprzed diety. Duża zmiana! Jesteś szczuplutka :) Teraz łatwiej będzie :) A jeśli chcesz tańce to zumbe można w domu włączyć, albo to co ja ostatnio polecałam na brazylijski tyłek Brazil Butt Lift. To jest naprawdę przyjemne :) I jak czas jest to można poskakać :)
_________________
Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno...
 
 
Curly 


Wiek: 27
Dołączyła: 05 Kwi 2007
Posty: 287
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 17:37 


Guzik, mnie blizny też się podobają, ale u facetów :P :mrgreen:
heidhr, no kurdę, nie potrafię się pozbyć nastawienia - "muszę", nic to będę rozkminiać jak jak już będę miała czas.
Groszek, dziękuję ale do szczuplutkiej to mi jeszcze sporo brakuje ;) Zumba? Brzmi świetnie ale ja mam dwie lewe nogi i zero poczucia rytmu, myślałam o czymś łatwiejszym. ;)
_________________
"Non è tempo per noi che non ci svegliamo mai..."
 
 
Groszek 


Dołączyła: 09 Lip 2009
Posty: 114
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 17:42 


Curly napisał/a:
Brzmi świetnie ale ja mam dwie lewe nogi i zero poczucia rytmu

A myślisz, że ja tak nie mam? :D Ja się sama z siebie śmieję czasem, ważne by podskakiwać, też się zmęczysz a przy 3 razie filmik znasz na pamięć. :wink: :mrgreen: Ja reaktywuję podskakiwanie od poniedziałku :jupi2:

[ Dodano: Sob 14 Sty, 2012 17:43 ]
Curly napisał/a:
dziękuję ale do szczuplutkiej to mi jeszcze sporo brakuje
Co do tego. Mam grubszy brzuch niż Ty, bardziej mi odstaje, a wg Was byłam szczupła jak się kiedyś tu pokazywałam. ;)
_________________
Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno...
 
 
magdusia 

Wiek: 30
Dołączyła: 15 Sty 2007
Posty: 309
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 17:59 


Curly, noooo masz zajebisty brzusio:D poproszę mojego Mateo, to może zrobi mi fotę mojego:) hehe i też nazywam mój bebech bebachem:)
Curly napisał/a:
dziękuję ale do szczuplutkiej to mi jeszcze sporo brakuje

ej ej jesteś szczuplutka, w końcu tyle samo ważymy:)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12