Gdybym miała małego notebooka, to bym go nosiła zamiast zeszytów, choć nie wiem, czy na moim kierunku u niektórych wykładowców by to przeszło
Ale jako że mam wielgachnego laptopa, to się pluje, kiedy go muszę do pracy zabierać, nei ma bata, żebym go zabierała na uczelnię