Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


notatkowa taktyka

Poprzedni temat «» Następny temat
notatkowa taktyka
Autor Wiadomość
architektin 


Wiek: 22
Dołączyła: 23 Lut 2009
Posty: 121
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 11:34 notatkowa taktyka




Cześć dziewczyny. Mam takie troszkę dziwne pytanie do studentek :) . Otóż jaki macie sposób na zapis notatek. Wiadomo na studiach są wykłady i ćwiczenia z jednego przedmiotu. Chodzi mi o to że chciałabym mieć w miarę wszystko poukładane i w jednym miejscu. Próbowałam już takiego zeszytu z przekładkami. Wszystko ok..tylko mój kręgosłup tego nie wytrzymywał :? W drugim semestrze obrałam taktykę, że zapisuje na kartkach wszystko a w domu wpinam do segregatora. Uporałam się z problemem dźwigania ton ale znowu po domu wszędzie walały mi się kartki bo nigdy nie miałam czasu ich powpinać :wink: a poza tym jak np. na ćwiczeniach chciałam skorzystać z czegoś co było wcześniej to nie mogłam bo nie miałam tego przy sobie. Wiem, że to może takie dziwne pytanie :hitler: ale może ktoś ma jakiś pomysł :)
_________________

 
 
akto 


Wiek: 26
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 415
Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 11:37 


ja po wielu próbach, doszłam do wniosku, że najlepiej czuje się z zeszytem do każdego przedmiotu, mi zazwyczaj wystarcza A4, podzielony gdzieś mniej więcej 3:2...
_________________
Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!





 
 
heidhr 


Wiek: 24
Dołączyła: 23 Maj 2007
Posty: 676
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 11:42 


architektin napisał/a:
Wiem, że to może takie dziwne pytanie :hitler:

:mrgreen:
nie dziwne, ja przez 4 semestry próbuję różnych metod bez powodzenia :lol:
odpadły:
semestr pierwszy: jeden gruby zeszyt w kratkę, pisałam w nim wszystko jak leci, ważne rzeczy potem przepisywałam (komu by się chciało to robić regularnie? :roll: )
semestr drugi: jeden zeszyt z kolorowymi marginesami na wykłady + ćwiczenia zapisywane jeden po drugim (nie mieścił mi się przedmiot w danym kolorze ;) )
semestr trzeci i czwarty: blok w kratkę, notatki w domu wkładane do przezroczystych koszulek podpisanych markerami, z jednej strony wykłady, z drugiej ćwiczenia (oczywiście utonęłam w notatkach latających luzem, masę pogubiłam)

z obserwacji wynika, że jednak najlepsze co może być, to segregator, który nosi się non stop i tam ma wszystko... ale mi też szkoda kręgosłupa. i kolan.
_________________
:mrgreen: LEEGIAA!!! :mrgreen:
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow

Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 11:42 


przez całe studia nie opracowałam żadnej skutecznej metody robienia notatek :)

próbowałam wszystkiego, jeden zeszyt, osobne zeszyty, segregator z kartkami i z wszystkim była taka sama kiszka :) jak miałam jeden zeszyt a4 do wszystkich przedmiotów to mi starczał na tydzień :lol:
jak teraz na to patrze to chyba jednak najlepszą metoda jest osobny zeszyt do każdych wykładów i osobny do każdych ćwiczeń, przy czym muszą to być zeszyty w miękkich oprawkach bo w twardych strasznie dużo ważą
 
 
Wiedźma 


Wiek: 33
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 415
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 11:58 


Zoe napisał/a:
jak teraz na to patrze to chyba jednak najlepszą metoda jest osobny zeszyt do każdych wykładów i osobny do każdych ćwiczeń, przy czym muszą to być zeszyty w miękkich oprawkach bo w twardych strasznie dużo ważą


mi spokojnie wystarczał jeden zeszyt do wykładów i ćwiczeń ;) z tym że np. wykłady miałam pisane normalnie, tak jak otworzy się zeszyt, a ćwiczenie od tyłu - idąc i z wykładami i ćwiczeniami do środka :) oczywiście, że w miękkich okładach ;) innych nawet nie brałam pod uwagę ;)

w zależności od ilości godzin na dany przedmiot czasem taki zeszyt miałam podzielony na 2 przedmioty ;)
_________________


"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
 
 
magribi 


Dołączyła: 10 Lip 2007
Posty: 321
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 12:11 


heidhr napisał/a:

semestr trzeci i czwarty: blok w kratkę, notatki w domu wkładane do przezroczystych koszulek podpisanych markerami, z jednej strony wykłady, z drugiej ćwiczenia (oczywiście utonęłam w notatkach latających luzem, masę pogubiłam)



początkowo też miałam ambitny plan wkładania przedmiotów w osobne koszulki, skończyło się tak, że wszystko wrzucałam do teki, przed egzaminem odnajdywałam notatki, były poukładane chronologicznie więc z odkopaniem nie było aż tak źle, trzeba tylko pamiętać żeby datę i nazwę przedmiotu do góry pisać
O pomieszczeniu się w 1 zeszycie nie było mowy, nie robiłam szczegółowych notatek ale czasami z jednego przedmiotu nazbierał się nie mały plik
 
 
Groszek 


Dołączyła: 09 Lip 2009
Posty: 52

Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 12:12 


Ja miałam w poprzednich semestrach ("aż" dwóch :lol: ) zeszyty A4 do ważnych dla mnie przedmiotów- matematyki i fizyki- i mieściłam w nich wykłady z przodu + ćwiczenia z tyłu.
Do reszty miałam zeszyty A5 po 60 kartek, po dwa przedmioty w jednym zeszycie. :P Wszystko w miękkich okładkach.
Dałam radę. :P Ale czasami było ciężko z kręgosłupem...
Teraz wypróbuję teczkę + kartki, pracowałam tak z 2 miesiące na matematyce, bo mi nie starczyło tego zeszytu A4. :lol:
_________________
Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno...
 
 
Linka 


Wiek: 26
Dołączyła: 08 Sie 2008
Posty: 959
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 12:14 


Hmmmmm żebym nie wiem co i jak robiła to przed sesją latam na ksero i pożyczam notatki od bardziej zorganizowanych koleżanek bo mi jak zwykle brakuje 1/3 materiału. Nic w domu nie przepisuje - co zdarza się moim znajomym.
Zwykle mam jedem zeszyt na przedmiot - z jednej strony wykłady z drugiej ćwiczenia.
Jeśli nie ma z jakiegoś przedmiotu ćwiczeń czy peplaniny to dzielę go z innym podobnym i tyle. Z dzwiganiem u mnie jest luz bo tak naprawdę podręcznikó żadnych na moim kierunku targać na uczelnię nie trzeba, jedynie jakieś knigi na literaturę krajową czy zagraniczną - ale to poprostu wypożyczamy "lżejsze" wersje, więc zazwyczaj nie jest mi ciężko, aczkolwiek zeszyty też zawsze w miękkich okładkach ;)
_________________
 
 
Patka Emka 


Wiek: 21
Dołączyła: 21 Kwi 2007
Posty: 272
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 12:16 


ja myslalam o takim zeszycie z kolorowymi marginesami, jest tam 5 kolorow [przedmiotow mam 7 wiec cos bym wykombinowala] w nim sa kartki do wyrywania i wpinania do segregatora i tak chcialam robic ale minus jest taki ze
architektin napisał/a:
chciałam skorzystać z czegoś co było wcześniej to nie mogłam bo nie miałam tego przy sobie

wiec chyba zastosuje metode Wiedźmy, 7 zeszytow, kazdy w miekkiej oprawie, z przodu wyklady z tylu cwiczenia.
to chyba bedzie najrozsadniejsze
_________________
Ardua prima via est.
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow

Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 12:21 


te zeszyty z kolorowymi marginesami to jest największa lipa - strasznie ciężkie, mają z reguły grubą twarda oprawę a jeden kolor przeznaczony na jeden przedmiot można zapisać na 3 zajęciach. poza tym tzreba nosić bez sensu wszystko codziennie.
lipa jak nic :D
_________________
 
 
Groszek 


Dołączyła: 09 Lip 2009
Posty: 52

Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 12:23 


Zgadzam się z Zoe - LIPA.
Zważcie też to jak szeroko piszecie, ja strasznie szeroko, ale np miałam taką koleżankę, która miała do dwóch przedmiotów zeszyt A5 32kartkowy i jeszcze jej stron zostało... :shock:
_________________
Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno...
 
 
Linka 


Wiek: 26
Dołączyła: 08 Sie 2008
Posty: 959
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 12:29 


Zgadzam się z dziewczynami u mnie dużo osób coś takiego pokupowało na pierwszym roku i się ie sprawdziło.
_________________
 
 
emileczka 


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 287
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 13:04 


ja również przez 3lata nie wymyśliłam nic mądrego :?
pierwszy semestr to zeszyty-jak dla mnie do bani.dużo i ciężkie,a ile razy się zdarzyło,że ktoś pożyczył,nie oddał zaraz i na ćwiczenia zostawałam bez notatek na wejściówkę :roll:
drugi semestr-kolorowe kartki (na każdy przedmiot inny kolor).jeszcze mi się w miarę chciało pilnować,tylko znajomi narzekali,że z kolorowych źle się kseruje :wink:
cały drugi i trzeci rok to po prostu noszenie białych kartek w teczce.oczywiście pilnować już się nie chciało,więc przekładałam do segregatora dopiero jak teczka zaczynała pękać w szwach,ale przynajmniej przez jakiś czas miałam przy sobie też starsze notatki :mrgreen: z wykładów w większości notatek nie robię,bo prowadzący na koniec i tak dają np swoje slajdy w pdfie,a tam jest wszystko co trzeba.więc szkoda ręki i papieru :wink:
tą ostatnią taktykę pewnie będę stosować też w ostatnim semestrze,ale przedmiotów dużo nie będzie,więc tym razem łudzę się,że lepiej to ogarnę i nie będę na koniec latać po znajomych i uzupełniać braków,bo tu mnie nie było,tam zgubiłam,a tamto ktoś pożyczył i nie oddał :wink:
 
 
wrzosowata 


Wiek: 23
Dołączyła: 16 Lis 2008
Posty: 141
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 13:38 


Ja miałam w zeszłym semestrze 2 zeszyty z kolorowymi marginesami (starałam się tak poukładać w środku żebym tylko jeden z nich nosiła każdego dnia ;) ) Nie TAKIE były ciężkie.
Do matmy miałam jeden - z jednej strony ćwiczenia z drugiej wykład. (czyli przedmiotu z największą ilością notatek etc)

No i nie wyobrażam sobie noszenia oddzielnych kartek - jestem taki bałaganiarzem, że pewnie nigdy bym ich nie znalazła nie wspominając o uporządkowaniu :lol:
_________________
 
 
architektin 


Wiek: 22
Dołączyła: 23 Lut 2009
Posty: 121
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 13:41 




ja na szczęście nie mam dużo przedmiotów na których trzeba robić jakieś dlugaśne notatki...dużo to przedmioty związane z projektowaniem lub rysunkiem odrecznym więc na nich w ogóle nic nie pisze...właściwie to potrzebuje czegoś tylko do 2 przedmiotow ścisłych i historii arch. i czegoś małego na Cad'a i ang. To może wypróbuje zeszyty A4...oczywiście miękkiej oprawce :)
zeszyty z przegródkami - sprawdzone - lipa do kwadratu
kartki -sprawdzone - ogólny bałagan i brak organizacji w sesji - w rezultacie...2 egzaminy na wrzesień :P
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
ru 486  cena Depo-provera  przedłużenie  laryng  minerały  alkohol a działanie tabletek  cute as hell  lubrykanty  do you really love  ile przerwy  infekcje intymne  zębie  gynalgin a kontracept  inneov cellulit a  lipohep  co wpływa na działąnie tabletek  yasminella biust  ctlife  obfity  tegretol  biseptol a paracetamol  tabletki antykoncepcyjne a antybiotyki  czechy  sprzedam tabletki anty  etopiryna  cena nuvaring  plamienie przy tabletkach  DEPRIM  fryzurka  tialorid  antybiotyk w przerwie  zapomniałam tbletki  aulin  badania antykoncepcja hormony  majeranek  Markowska  wkładki domaciczne  antybiotyk, trzeci tydzien  osłabianie tabletki  esberitox n  przesuwanie okresu  olaira  skuteczność NPR  pominięta tabletka w 3 tygodniu  przerwa między opakowaniami  tabletki okres  "bambolot.com"  krwotok  fervex  r.+dahrendorf  unidox  yasmin bez recepty?  wpadka podczas brania tabletek  dzialania+niepozadane  brak nawilżenia  azytromycyna  figura 2  npr  sen przygotowania do ślubu  kupa  zapomniana tabletka po przerwie  postinor duo i jego skutki uboczne  wizyta u ginekologa  yasmin bez recepty  7 przerwa  szczep  pu+erh  pierwszej tabletki z opakowania  skurcze  mercilon ciśnienie  mleko  herbatki odchudzające  plamienie przed okresem  tabletki i antybiotyk  pamelo  przeciwzakrzepowe  diaków  maska avon  wczesnoporonne  yasminelle plamienie  guz  kto  skrócenie przerwy  Proxacin  tabcin  informacja tel  lewatywa  możliwości ciąży  krew  bengay  jeanine  lesinelle  cilest yuzpe  pasożyty  2 tabletki 1 dnia  wkładka domaciczna  pomyliłam kolejność  PIANKA  novynette mdłości  stosunek do konca w 4 dniu cyklu 
Strona wygenerowana w 0.12 sekundy. Zapytań do SQL: 14