ja pamiętam, że kilka lat temu, gdy zaczynałam przygodę z tabletkami antykoncepcyjnymi, to ich skład nie mówił mi kompletnie nic. W ogóle wtedy (ok 10 lat temu) było jeszcze pewne zacofanie i wiele tematów było tematami tabu. Ginekolodzy nierzadko wiele rzeczy olewali i przepisywali tabletki taśmowo, po których częśc kobiet źle się czuła, bo nie były dopasowane do ich organizmów Teraz jest o niebo lepiej - nie dość, że tych piguł jest cała masa, to jeszcze jest multum odpowiedników tańszych i droższych, a na dodatek ludzie mają o tym wiedzę i się nią dzielą
Ło matko, ale strzeliłam wywód
arpka [Usunięty]
Wysłany: Pią 25 Cze, 2010 19:12
Klaudio mam dokładnie takie same wspomnienia. Ja pamiętam że zdecydowałam sie na swoje pierwsze tabletki na pierwszym roku studiów. Pojechałam do przzychodni studenckiej... i rozczarowałam się. Myślałam że podczas wizyty lekarka mnie dokładnie wypyta o przebyte choroby, zbada i przeprowadzi ze mna dośc szczegółowy wywiad by móc dobrać dla mnie jak najlepsze tabletki. A tu wizyta jak to mówi moja koleżanka "rachu ciachu" i juz miałam recepte - o ile dobrze pamiętam to chyba na minisiston. Nie bardzo mi słuzył, miałam krwawienia i mdłości. Teraz kiedy biore sylvie jest ok, ale droga do nich była długa i usłana mnóstwem nietrafionych pigułeczek, jak choćby logest i jego cena która przerażała każdą studentkę, nawet tę ze stypendium naukowym
oj logest bardzo poszedł w górę. Z tego co mi znajoma mówila, to ona płaci za niego coś koło 40 zł. Zdzierają z ludzi ile się da Sylvie są o ponad połowę tańsze, a mają identyczny skład. Ja pracuję, a szkoda by mi było wywalić 40 zł na tabletki. W końcu jak się pracuje, to dopiero się pieniądze szanuje ....... nie czuje jak rymuje
mamy osobny temat dotyczący cen tabletek..
zapraszam do niego
_________________ Kiedy odejdę zostaniesz sam, sam jak ja gdy jeszcze byłam. A.Kobiec
Angie [Usunięty]
Wysłany: Pon 12 Lip, 2010 16:20
Wczoraj pierwszy raz zazylam Sylvie20, to moje pierwsze anty, mam 21 lat. Tabletke bralam o 22. Rano okropnie bolal mnie brzuch(jednak nie moge stwierdzic czy to przez tabletki, moze po prosty przez okres...?), a poza tym wszystko w normie
arpka [Usunięty]
Wysłany: Wto 13 Lip, 2010 19:30
Nie wiem co jest w tym logeście - ja w życiu nie wydałabym tyle kasy na tabletki, no chyba że nie miałabym innego wyjścia. Ale wiem, że większość tabletek ma ten sam skład a działanie jedno- zapobieganie ciązy. Sama stosowałam juz minisiston, rigevidon , jakiś czas nawet diane i zawsze było ok . Stąd moje poszukiwania najtańszych - bo jest to jakby nie było comiesięczny wydatek. Teraz jestem na etapie sylvie20 - oczywiście mnie materialistkę skusiła cena Oczywiście są i takie z nas które tolerują tylko określone tabletki ale sa i takie które nawet nie starają się poszukać czegoś podobnego ale tańszego - i to sa te kasiaste
Podejrzewam, że nawet gdybym miała bardzo dużo kasy, to chociaż w jakimś niewielkim stopniu szukałabym oszczędności - taka już jestem i "ciułam każdy grosz". Przynajmniej później nie mam problemów typu "brakło mi kasy na kilka dni przed wypłatą", bo zawsze mam coś odłożonego na czarną godzinę, a wszelkie ciuchy czy kosmetyki kupuje właśnie na samym końcu każdego miesiąca i wtedy dysponuje pieniędzmi, ktore mi zostały.
Sylvie też kupuje bo są tańsze, a bynajmniej u mnie sprawdzają się dobrze, tzn. w ogóle nie czuje, że przyjmuje jakiekolwiek "hormony"
odnieść do apteki do pojemnika na przeterminowane/niepotrzebne leki
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Amneris [Usunięty]
Wysłany: Pią 17 Wrz, 2010 13:24
Wczoraj zażyłam pierwszą tabletkę Sylvie 20, ale przyznam, ze miałam wątpliwości.
W ulotce jest napisane, że "ryzyko wystąpienia zakrzepicy jest większe w przypadku stosowania Sylvie 20 w stosunku do innych złożonych środków antykoncepcyjnych". Nie przejmowałabym się jakoś szczególnie, ale mam wypadanie zastawki mitralnej serca i stąd trochę się zaczęłam obawiać. Tak się złożyło, że akurat dzisiaj mam kontrolę badaniem Holtera jak serce pracuje i jak będę miała wyniki to jeszcze pogadam z lekarzem czy mogę stosować Sylvie czy lepiej zmienić. A narazie będę obserwować jak działają.
Amneris, a ginekolog wypisując receptę na tabletki nie pytał o stan zdrowia / przebyte choroby / na co chorujesz itp itd?
_________________ nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć
wracam do naturalnego koloru włosów
Amneris [Usunięty]
Wysłany: Sob 18 Wrz, 2010 09:19
No właśnie nie pytał ;] a ja sama nie wspomniałam, bo wypadanie zastawki nie powoduje u mnie zmian rytmu serca ani wysokiego ciśnienia, tylko w sytuacjach stresowych odczuwam lekki dyskomfort. Na wtorek się umówiłam raz jeszcze do ginekologa i się dopytam czy to na pewno dobry wybór dla mnie. Brałam Yaz przez 6 miesięcy i nic się nie działo, dlatego nie miałabym wątpliwości gdyby nie ta wzmianka w ulotce No nic, poradzę się mądrzejszych od siebie, myślę, że nic mi się nie stanie jak przez tydzień będę je brać
"ryzyko wystąpienia zakrzepicy jest większe w przypadku stosowania Sylvie 20 w stosunku do innych złożonych środków antykoncepcyjnych". N
nie wiem czemu tak napisali, ale wiem jedno każde tabletki antykoncepcyjne zwiększają ryzyko wystąpienia zakrzepicy, każde bez wyjątku !!!
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Amneris [Usunięty]
Wysłany: Czw 23 Wrz, 2010 22:12
Tak, wiadomo, żę każde bez wyjątku powodują krzepnięcie.
Byłam dziś u lekarza i napiszę co mi powiedział - gdyby ktoś miał jeszcze podobny problem i szukał odpowiedzi na forum
Mój gin nie uważa zespołu Barlowa (czyli wypadania zastawki mitralnej) za poważne przeciwwskazanie do stosowania tabletek, choć zaznacza, że to jego prywatna opinia. Wada ta obecnie traktowana jest nie jako coś bardzo poważnego - "taka Pani uroda" - to słyszałam od wszystkich lekarzy i "proszę nie panikować".
Powiedział mi, że oczywiście najlepiej jest dla tej wady żeby krew była jak najrzadsza i stąd tabletki uważane są za przeciwwskazane, wszystko jest jednak sprawą indywidualną - trzeba obserwować jak organizm reaguje.
Polecił mi też Nuva Ring zamiast tabletek ze względu na inny profil uwalniania hormonów. I mam się zastanowić nad wszystkim i nie martwić za bardzo, bo gdyby się coś złego miało dziać to już by się działo (stosuję tabletki od ponad pół roku).
Także gdyby ktoś miał kiedyś taki problem jak mój - polecam uspokojenie nerwów i wizytę u ginekologa i kardiologa jeśli trzeba
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum