Dziewczęta, to się nazywają karty czipowe
Rok temu jak przeprowadziłam się do województwa opolskiego (ze śląskiego) to cyrki miałam z tą kartą bo nie wiedzieli co to jest i właściwie do żadnego lekarza nie mogłam się dostać

Całe szczęście już jej nie mam...
Fajna to rzecz, pod warunkiem, że wszędzie można z tego korzystać, a nie tylko na Śląsku