Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

NPR a leki hormonalne

Poprzedni temat «» Następny temat
NPR a leki hormonalne
Autor Wiadomość
Saphira
[Usunięty]

Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 20:54 NPR a leki hormonalne


Mam pytanie dla pań stosujących tą metodę, otóż sprawa jest taka, od roku stosuję NPR, wykresy były bardzo ładne, obie fazy były widoczne, ale w ostatnim cyklu coś sie mojemu organizmowi pomieszało, i w 14DC dostałam krwawienia, które trwa już 5 dzień i po usg raczej jeszcze będzie trochę trwało, nie jest to okres, Ginekolog stwierdziła że jajniki, macica, szyjka, pochwa nie mają żadnych obrażeń, badania OB i CRP wykluczyły stan zapalny, więc w tym cyklu prawdopodobnie zawiodły moje własne hormony, będe miała robione badania hormonalne w kolejnym cyklu. I właśnie nie wiem czy zgodzić sie na leczenie hormonalne, jeżeli okazałoby się że to jest jednorazowy przypadek, nie wiem czy mam czekać aż to samo sie unormuje, jakiekolwiek stosowanie leków hormonalnych pewnie zaburzy wykresy? Miała któraś z was, jakieś anomalie związane z hormonami? jeśli tak to czy od razu zgodziłyście sie na leki hormonalne. Bo mnie sie wydaje ze lepiej nie panikować teraz, i nie zgadzać sie na hormony od razu. A nie wiem czy słusznie zrobię
 
 
liska 


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 618
Skąd: Roten-town
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 21:07 


Saphira, cóż niezgadzać się na leczenie to zawsze nieco niebezpieczna zabawa... Powiedz lekarzowi, że jeśli nie widzi przeciwwskazań, chciałabyś zaczekać miesiąc czy dwa i zobaczyć czy organizm sam sobie z tym poradzi... jeśli chcesz się przedtem upewnić, że leczenie jest niezbędne, zawsze możesz zasięgnąć opinii innego lekarza. Jeśli leczenie jest niezbędne to nie ma o czym rozprawiać.
Jeżeli chodzi ci o to, że hormony rozregulują ci cykl, to pewnie masz racje, ale też po leczeniu wrócą w końcu do normy... Poza tym dopóki cykl się nie unormuje, też raczej trudno będzie ci NPR stosować.
_________________
It is sometimes an appropriate response to reality to go insane.
Philip K. Dick


www.shapshaptravel.com
 
 
akto
[Usunięty]

Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 21:12 


To nie do końca tak, mogą być podawane hormony, ale takie które się bierze w konkretnych dniach cyklu - wspomagające organizm w mikro dawkach i przy nich zalecany jest NPR..
Czy na przykład to krwawienie, nie było krwawieniem śród-cylicznym towarzyszącym owulacji??.
Ja bym się nie zgadzała od razu - najpierw bym się zastanowiła nad przyczynami tej sytuacji - stres, nerwy, wyjazdy, żywienie itp... Czy nie było jakiś zmian w Twoim życiu, po drugie obserwowałabym się jeszcze przez przynajmniej 3-4 cykle...
 
 
Saphira
[Usunięty]

Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 21:46 


Na pewno to nie jest krwawienie towarzyszące owulacji, miewam je około 13-14DC, trwa góra dzień u mnie, to jest co innego bo jest sporo krwi, takie czekoladowe odchody z fragmentami tkanek endometrium. Miałam badane jajniki usg i ono nie wykazało że do owulacji doszło. Ja sie koszmarnie boję ze branie jakichkolwiek hormonów, może zaburzyć mój własny układ hormonalny, który nie będzie mógł sie sam uregulować, a w przyszłości nie będę miała dzieci.A ostatnio miałam trochę stresu, podroż tez była 9 godzinna, ale to tydzień przed tym krwawieniem. Wolałabym tez nie stosować innej formy antykoncepcji, jeżeli to jest chwilowe zaburzenie. Badania na pewno zrobię, ale nie wiem czy sie od razu zgadzać na hormony.
 
 
liska 


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 618
Skąd: Roten-town
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 23:12 


Od brania leków hormonalnych do bezpłodności, to trochę zbyt duży skrót myślowy... Raczej kuracja hormonalna miałaby na celu przywrócenie owulacji i zapobiegnięcie w przyszłości problemom tej natury, również problemom z poczęciem. Wiem, że hormony to nie cukierki (chociaż jak czytam czego się potrafią nałykać dziewczyny ze strachu, to się zastanawiam czy one o tym wiedzą ), ale też bez przesady.
Porozmawiaj z lekarzem, powiedz czego się boisz, na pewno odpowie na wszystkie twoje pytania, na forum możemy ci tylko powiedzieć co o tym myślimy ale to nie zastąpi diagnozy.
Według mnie, tego typu zaburzenia, trwające dłużej niż kilka dni, raczej wymagają dodatkowego zabezpieczenia przed nieplanowaną ciążą, bez względu na to czy zastosujesz kurację hormonalną czy też nie. Ale też chętnie przeczytam co bardziej doświadczone maja w tym temacie do powiedzenia.
_________________
It is sometimes an appropriate response to reality to go insane.
Philip K. Dick


www.shapshaptravel.com
 
 
Saphira
[Usunięty]

Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 09:08 


Dziwne jest też to, ze to brudne krwawienie ustępuje, skoro ginekolog powiedziała ze jeszcze będzie trwać bo dużo tego jest w macicy, mam wrażenie ze to ma związek ze skokiem temperatury, od 9 DC do 17DC temp nie była wyższa niż 36.25 i objęła 5 dni krwawienia. 18DC podskoczyła do 36.50 i dziś też sie wysoko utrzymuje 36.45, w fazie lutealnej nie zamyka sie przypadkiem szyjka? Kurcze i to zostanie w środku do okresu, planowo mam mieć za tydzień :shock: Nie zapytałam lekarza co wtedy, czy jak to zostanie w środku to nic mi sie nie stanie, nie chce iść znów do ginekologa bo strasznie zdziera, na 2 wizyty poszło 200zł, a moja państwowa lekarka jest 450km stąd. Miał już ktoś taki przypadek?
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 10:20 


Hmmm dziwne to krwawienie jak wszystko ok niby. Ja bym poszła do innego gina, prywatnie, jedna wizyta powinna Cię kosztować ok 80 zeta. A jakie było poprzednie krwawienie? Może wtedy to nie był okres? Napewno na nic sie nie leczysz, nie bierzesz żadnych leków?

Na Twoim miescu poczekałambym przynajmniej jeszcze jeden cykl. Skoro wg USG wszystko jest ok, nie ma jakiś torbieli, to czekanie chyba nie zaszkodzi. Jeśli sytaucja sie powtórzy - zrób badania hormonów.

Absolutnie nie gódź się nie przyjmowanie hormonów bez badań! mnie państwowy gin też przepisał Diane - mam strasznie bolesne miesiączki - chciałam skierowanie na badania hormonów ale mi nie dał. Po konsultacji z prywatnym ginem zrobiłam te badania i wyszły w normie...

Nie wszystkie hormony wpływają na cykl i dyskwalifikują NPR. Zależy od Twoich wyników, od tego jakie hormony będziesz mieć ewentualnie zaburzone, czy trzeba bedzie to leczyc itp.

Pamietaj, że organizm to nie zegarek, takie zaburzenia pojedyńcze się zdarzają. Dobrze, że poszłaś do gina i masz wszystko pod kontrolą.
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Saphira
[Usunięty]

Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 12:46 


Badania na pewno zrobię. Ostatnia miesiączka była o 1 dzień spóźniona, od planowego terminu. Z plamieniami trwała 7 dni, była obfita tak jak zawsze, no i tydzień po skończeniu plamień z okresu przytrafiło mi się to. Wracam do siebie dopiero 15 września, tak czy siak tu muszę wykonać badania, jeżeli miesiączka będzie planowo, w 7DC mam zbadać E2 i progesteron. Jeżeli będzie konieczne leczenie hormonalne, to oczywiście będę sie leczyć. Ale skonsultuję sie z moją ginekolog. myślę ze do 15 nie zrobi to różnicy, bo i tak teraz będzie obserwacja, na hormony nie ma mowy bez tych badań.
 
 
akto
[Usunięty]

Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 17:04 


Saphira - a czemu wykluczasz, że mogło to być krwawienie towarzyszące owulacji, jeżeli dobrze rozumiem to co piszesz, to przypadło ono na okres największej płodności, a po skoku temperatury zaczęło ustępować?!

To jest dość częste zjawisko i niekoniecznie musi być małym plamieniem (czytaj 2 krople krwi na krzyż)...
Masz gdzieś swój wykres?? Łatwiej byłoby na niego spojrzeć i coś więcej wtedy powiedzieć....

Ps. Ja bym poszła na konsultacje do innego gina, bo może zrobiła Ci się nadżerka, która dała o sobie znać....
 
 
Saphira
[Usunięty]

Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 21:10 


wykluczam plamienie owulacyjne, ponieważ to były skrzepy brązowe z fragmentami tkanek w bardzo dużej ilości, nawet podczas okresu tyle tego nie mam, 2 razy tylko pojawiła sie czysta krew, jak wypadło ze mnie coś co przypominało fasolkę i było duże z 2cm. A ponad to plamienie owulacyjne nie powinno trwać tak długo, bo 5 dni mocno krwawiłam, do 2 dni jest tego mniej, zauważam małe skrzepy jedynie przy podcieraniu, w środku pochwy dalej nie jest za czysto.

Z reguły szczyt płodności przypada u mnie na 13-14DC, potem temp. sie podnosiła, teraz podniosła sie w 17DC i zaczęło sie zmniejszać krwawienie, ginekolog stwierdziła ze to nie owulacyjne, tylko zaburzenie hormonalne, po badaniu krwi wykluczyła stan zapalny, nie mam tez torbieli, nadżerek, usg wykazało ze błona śluzowa macicy jest powiększona i to właśnie ze mnie wychodzi. Ja mam nadzieje ze skoro teraz wszystko nie wyszło to z okresem wyjdzie! i będę miała spokój.

Jedyne co było dziwne w poprzednich okresach to to ze temperatura nie spadała od razu jak dostawałam okresu, trochę tylko sie obniżała, utrzymując sie w granicach 36.40-36,50 po 4-5 dniach spadała dopiero niżej. tak 3 okresy miałam, wcześniej sygnałem ze dostane była temp 36.20, a tak to żadnych anomalii nie zauważyłam
wykresy niestety mam tylko w moim zeszyciku.
 
 
akto
[Usunięty]

Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 22:01 


to duże coś to mógł być pęcherzyk, tylko nie mam zielonego pojęcia skąd mógł się tam wziąć - ale znaczyłoby to, że owulacja była...
Jeżeli to była jednorazowa sytuacja, to bym się tym jeszcze nie przejmowała, tylko obserwowała...
Różnie może zachowywać się temperatura w okresie około miesiączkowym, więc do tego bym chyba aż takiej wagi nie przykładała...
Myślę że plan działania dla Ciebie na razie powinien wyglądać tak:
1. obserwacja jeszcze 2-4 cykle
2. wizyta u ginekologa - endokrynologa (nie samego gina bo potrzebne jest większe rozeznanie w sprawach hormonalnych)
3. ew leczenie, no chyba że samo się jakoś wyreguluje...
 
 
Saphira
[Usunięty]

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 10:10 


Po 12 dniach wyższych temperatur, nastąpił spadek już od 2 dni są poniżej 36,25 a okresu dalej nie widać. 31DC a z reguły dostawałam w 27DC dziwne to wszystko, mam się zgłosić do Gina jak zrobię badania, a muszę czekać na 7DC. Jak tak dalej pójdzie to nie zdążę zrobić ich tutaj, znowu będzie mnie prowadził nowy lekarz. strasznie nie lubię zmieniać lekarza jak u jednego zaczynam.

Chyba chwilowo nie będę mogła się opierać na NPR, niby fazy są zauważalne, ale jak coś jest nie tak, to chyba lepiej nie współżyć do końca, jeżeli nie chce się mieć dzidziusia.
A co wy o tym myślicie?

na razie robię tak jak radziłyście,pełna obserwacja i badania się szykują, nie zgodzę się na hormony do razu, jak się nie dowiem co jest grane.
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 15:31 


Faza lutealna może trwać 13-16 dni, u Ciebie dopiero 14 dzień. Nie wiem czy temperatura nie może/nie powinna spaść 2-3 przed okresem. Ja nigdy nie mierzę do końca cyklu, wiem tylko, że 1 dnia okresu mam jeszcze wyższą tempke. A o ile Ci spadła?
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Pati 


Dołączyła: 25 Kwi 2005
Posty: 712
Skąd: :P
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 17:19 


Temp. może wcześniej spaść i wydaje mi się, że to raczej normalne. Jak mierzyłam temp. czasami spadała mi jakieś dobre 2 dni przed okresem, a czasami 1 lub 2 dnia okresu...

Saphira, jeśli nie jesteś do końca pewna swoich obserwacji to lepiej rzeczywiście zabezpieczcie się dodatkowo lub w niepewnych momentach powstrzymajcie od stosunku... Zależy też co masz na myśli pisząć "współżyć do końca", bo jeśli chcesz uprawiać stosunek przerywany to wiedz, że to pierwszy krok do niechcianej ciąży ;)
_________________

 
 
Saphira
[Usunięty]

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 20:55 


spadła o 0,32 stopnia i dostałam okresu wreszcie, całe popołudnie przeleżałam bo mocno mnie bolało, ale dobrze ze jest. Pytanie nie dotyczyło przerywanego, dziecka teraz nie chcę mieć, ale chodziło o to ze nie wiem czy mogę współżyć do końca, jeżeli mam jakieś anomalie, a mimo to zaobserwowałam wyraźnie fazy. z wykresu wynika ze do owulacji doszło( chociaż nie wiadomo na 100%) skok był po tym krwawieniu śród cyklicznym 5 dni później niż dotychczas przez cały rok, i 5 dni opóźnił się okres. Oby ten cykl był normalny, teraz badania!

opisuję wszystko, bo może komuś się przytrafi taka sytuacja

dostałam hemorigen (lek homeopatyczny) jak miałam to krwawienie, nie zjadłam go ponieważ przestałam krwawić, on ma niby obkurczać macicę aby szybciej krwawienie zeszło. Tak się zastanawiam czy mogę go wziąć przy okresie? Może choć raz będę miała krótszy niż 7 dni
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10