Pozwoliłam sobie strzelić taki temacik, dla wszystkich którzy nie wiedzą jak zacząć i gdzie szukać.
Temat składa się z FAQ właściwego oraz wynurzeń własnych na temat: dlaczego odstawiłam tabsy i zaczęłam się bawić w NPR.
Wszelkie uwagi i sugestie mile widziane.
A. FAQ
1. Jak zacząć?
Najlepiej przeczytać uważnie
jedną z poniższych stron. Dlaczego jedną? Poszczególne metody nieznacznie się od siebie różnią i próba zgłębienia NPRu ze wszystkich źródeł równocześnie kończy się kompletną dezorientacją i przerażeniem ogromem informacji. Kiedy poznaje się jedną metodę krok po kroku wszystko jest prostsze. Poznawaniem innych metod lepiej zająć się, gdy ma się już pojęcie o jednej z nich.
Instytut Naturalnego Planowania Rodziny -metoda objawowo-termiczna wg prof. J. RĂśtzera
Liga Małżeństwo Małżeństwu -metoda objawowo-termiczna wg Kippleyów
Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli NPR -metoda objawowo-termiczna podwójnego sprawdzenia (tzw. metoda angielska)
Metoda Owulacji Billingsa (jednoobjawowa, oparta na obserwacji śluzu)
2. Czym się ewentualnie wspomagać?
Istnieją różne strony i programy, które pomagają analizować cykl. Większość z nich oparta jest na jednej metodzie, z wyjątkiem płatnego programu ctlife, który uwgzlędnia wszystkie istniejące metody (RĂśtzera, Kippleyów, angielską, Billingsa, Kramarek)
Strony internetowe:
Fertility Friend -strona w języku angielskim
strona w języku polskim, ale niestety dużo uboższa
Programy:
Program elKarta-wg metody Kippleyów
Ctlife -wg mnie najlepiej się zapowiada, uwzględnia wszystkie metody -niestety jest płatny 90zł, ze strony można ściągnąć demo na 14 dni lub 20 uruchomień.
3. Czy są jakieś podręczniki do poszczególnych metod NPR?
Sztuka naturalnego planowania rodziny -prof. Josef RĂśtzer -cena: 19 zł
Sztuka naturalnego planowania rodziny -John & Sheila Kippley -cena: 30 zł
Naturalne planowanie rodziny i jego biologiczne uwarunkowania -Teresa Kramarek -cena: 19 zł
4. Jak mierzyć temperaturę?
Jaki termometr wybrać?
- termometr rtęciowy owulacyjny (ok 5-6 zł)
- termometr elektroniczny z pomiarem temperatury do dwóch miejsc po przecinku, najczęściej polecany jest Microlife MT1622 (termometr cyfrowy I klasy dokładności: +/- 0,01 *C ; cena: ok 20 zł
jako ciekawostka:
-
ATOs -elektroniczny termometr owulacyjny, mocowany na noc i dokonujący pomiaru w czasie snu. Do kupienia "za kilka miesięcy", na zamówienie, w ramach badań naukowych (konieczność wystawienia opinii o urządzeniu) prognozowa cena ok 280 zł. Oprócz tego na stronie są cuda typu zestaw pomiarowy do badania ph i zestaw do monitoringu szyjki (tak, tak, kamerką!

)
Gdzie dokonywać pomiaru?
Dopuszczalne sposoby pomiaru w kolejności od dającego najdokładniejszy pomiar:
-rektalny
-waginalny
-oralny (zawsze w tym samym miejscu pod językiem, z tyłu, pod zębami trzonowymi)
Pomiar pod pachą jest niemiarodajny.
Czas pomiaru podany jest na ulotce termometru.
5. Czy są jakieś urządzenia, które zrobią to wszystko za mnie?
Bioself -wskaźnik płodności, oparty na pomiarze temperatury, cena: 420 zł (w tej chwili w promocji 385 zł)
osobiste komputery płodności, oparte na pomiarze temperatury, czyli:
Pearly -cena: 1200 zł
Lady Comp -cena: 1900 zł
Baby Comp -cena: 2400 zł
Persona -wskaźnik płodności, oparty na analizie hormonów w moczu, cena: zestaw startowy -395 zł, testery na 2 miesiące -95 zł
Resztę informacji zdobędziecie na stronie wybranej przez siebie metody lub w podręczniku.
B. Przemyślenia własne
1. Dlaczego odstawiłam pigułki?
U mnie powód był jeden: zdrowie. Mimo, że szkodliwość pigułek jest kwestią kontrowersyjną, to na zdrowy babski

rozum nietrudno zgadnąć, że ingerencja w organizm, która nagina go do działania w sposób odmienny od naturalnego, która wprowadza go -w uproszczeniu -w stan permanentnej ciąży nie może być dla zdrowia obojętna. Po 4 latach faszerowania się wszelkiego rodzaju pigułami (Minulet, Rigevidon, Minisiston, Femoden, Cilest, Jeanine, Yasmin) w panicznym strachu przed ciążą doszłam do wniosku, że kilka procent skuteczności antykoncepcyjnej nie jest zbyt wygórowaną ceną za własne zdrowie.
2. Dlaczego NPR?
Przede wszystkim muszę podkreślić, że moją wyjściową decyzją była decyzja o odstawieniu pigułek. To po jej podjęciu zaczęłam się rozglądać za innymi metodami.
Jestem niewierząca i antyklerykalna, więc decyzja o rozpoczęciu obserwacji wynikła wyłącznie z własnych przemyśleń i wysuniętych z nich wniosków.
Przemyślenia były następujące:
- NPR jest metodą nieinwazyjną, naturalną, ZDROWĄ.
- jej koszt jest znikomy, wymaga zainwestowania w termometr owulacyjny (ok. 6 zł) ewentualnie dla własnej wygody w podręcznik danej metody (18-30 zł),
- dzienny nakład czasu na stosowanie NPR jest niezauważalny -5 minut rano na mierzenie temp. + obserwacja śluzu przy okazji wizyt w łazience + chwila na zbadanie szyjki + wpisanie obserwacji na kartę -w sumie max 10 minut.
- pozwala na poznanie własnego organizmu i większą świadomość na temat swojej fizjologii, ale także stanu zdrowia
- przy okazji -oczywiście gdy okoliczności na to pozwalają -reguluje tzw zegar biologiczny
...a wniosek z tego taki: a co mi szkodzi?

Skoro mam używać gumek (afe!), to czemu przy okazji nie wypróbować NPRu przynajmniej jako metody zwiększającej skuteczność prezerwatyw, a właściwie zmniejszającej efekty ich zawodności.
3. Jaką metodę wybrałam? Spojrzenie czysto subiektywne
Mój wybór padł na metodę prof. RĂśtzera, a przyczyny tego było dwie:
-największa, jak mi się wydaje, ostrożność tej metody, a w związku z tym największa
skuteczność
-brak ideologicznego, a dokładniej religijnego podszycia, zwłaszcza jeśli chodzi o podręcznik