Zakładam ten wątek, ponieważ wszyscy krytykują kościół za to, że ciąglei potępiają stosowanie metod antykoncepcji, a w szczególności pigułek. A ja wczoraj spotkałam się z inna sytuacją ( ale to nie tylko wczoraj). Stosuję NPR i jest mi z tym dobrze, ale nikt nie może tego zrozumieć dlaczego... NAJBARDZIEJ żałują mojego męża ;( usłyszałam wczoraj: "ciekawe jak on długo z tym wytrzyma". Jest mi przykro. A najbardziej dlatego, ze nie ważne czy to ja jestem zaspokojona, ważne żeby dostatecznie był on.... Przyznam szczerze, ze podczas abstynencji zdarza się czasem, że uprawiamy seks oralny, jak nie damy rady wytrzymać z napięciem... Ale nawet to ich nie przekonało. Czuje wewnętrzna złość, na to że jestem postrzegana jako TYRAN dla swojego męża. On nie narzeka. Jest dobrze, bo nie muszę sie martwić czy pękła prezerwatywa czy nie, czy było jajeczkowanie czy nie, to mi daje wewnętrzny komfort psychiczny i mogę w pełni oddać się uniesieniom, a nie myśleć czy będzie ciąża czy nie. Musiałam to komuś powiedzieć, nikt mnie nie wspiera, za to , że stosuję NPR aha i jeszcze mnie zapytano, co zrobię jesli on pójdzie przez to na lewo ( albo do domu towarzyskiego), a TO zabolało mnie na wskroś, bo poczułam, że to byłaby MOJA wina...
A mnie zainteresowało jedno, dlaczego ten ktoś wchodzi Wam z butami w Waszą sferę życia seksualnego, a Wy się tłumaczycie temu komuś? Wasze życie, Wasza sprawa. Niech ten ktoś zajmie się sobą i swoimi skokami w bok.
_________________ Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
A jeżeli już to może niech mąż sam się wypowie i sprostuje sytuacje.
Piszesz, że nikt Cię nie wspiera - a on? To on powienien być dla Ciebie oparciem w takich chwilach. W pojedynkę odpierać takie ataki nie jest łatwo, o ile wogóle Twoje odpowiedzi są dla kogoś wiarygodne.
A gdyby poparł Cię mąż..
dokładnie!
nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żebym pytała się kogoś o jego życie intymne
Elle [Usunięty]
Wysłany: Pią 16 Maj, 2008 20:36
Obracam się w takim towarzystwie, że gadamy często na temat seksu i antykoncepcji. W sumie to nie jestem na te osoby zła, chodzi o sam fakt, że ile mój mąż w takich katorgach wytrzyma... O to, że ludzie postrzegają NPR jako KOSZMAR!!!! Dobra powiedziałam, co wiedziałam i ulżyło mi, tego nawet nie powiem mojemu mężowi, żeby go nie drażnić, bo jeszcze to samo mi powie co tamci
Ja czuję się WOLNA stosując NPR, przykro mi tylko, że wszyscy patrzą na stronę faceta, tak jakby On w tym wszystkim był najważniejszy...
JuliaC11 [Usunięty]
Wysłany: Pią 16 Maj, 2008 20:40
Najważniejsze jest to ażeby to WAM było dobrze,!:D Skoro stosujecie tę metodę, jest Wam z nią dobrze, a Twój mąż w pełni to akceptuje to nie widzę problemu To każdego indywidualna sprawa czy bierze tabletki, stosuje prezerwatywy czy też NPR 3maj się :*
kot [Usunięty]
Wysłany: Pią 16 Maj, 2008 20:43
Elle napisał/a:
nie powiem mojemu mężowi, żeby go nie drażnić, bo jeszcze to samo mi powie co tamci
Jak Wam pasi NPR to sobie stosujcie NPR. Was śmieszą piguły i kondomy, a mnie śmieszy stosowanie NPR, 'bo kościół tak każe'.
Proste. Ale absolutnie mam gdzieś co kto sądzi o tym, że ja używam jelit bawolich. I wam radze dokładnie takie samo - wyśmiać.
_________________ walk the earth, meet people... get into adventures... Whois IP | EECrew.net
Kondziu, wątpie że nasze Koleżanki Forumowiczki stosują tą metodę z tego własnie względu .. poza tym z tego co mi wiadomo to Kościół uczy "kalendarzyka" czyli czegoś, nazwanego tu jedną wielką bzdurą ( w sensie że na forum o NPR). NPR to coś więcej niż założenie że "dni płodne wypadają od 9 do 18 dc" (tak przykładowo )
no ale dobra, nie zagłębiajmy się w dyskusje
Ja np podziwiam Panie, które sumiennie stosują tą metode. Obserwują się, znajdą swoje ciało, nie trują się hormonami, nie wdychają uroczego zapachu lateksu w momentach uniesienia
Elle, POJęCIA ZIELONEGO NIE MAM czego Ty się wstydzisz i czemu się tłumaczysz stosujesz metodę dobrą, jak każda inna, z tym ze wymagającą więcej sumienności, tyle.
Elle napisał/a:
aha i jeszcze mnie zapytano, co zrobię jesli on pójdzie przez to na lewo ( albo do domu towarzyskiego), a TO zabolało mnie na wskroś, bo poczułam, że to byłaby MOJA wina.
Kwestia NPR w tej sprawie jak dla mnie jest drugorzędna - mnie najbardziej uderzył seksizm tych wypowiedzi - w gruncie rzeczy jest to w tym samym tonie jak, w razie gdybyście stosowali prezerwatywy "jak on sie godzi na to, że nie dajesz mu bez gumek?? chłopak musi sie przecież namęczyc je nakładając..."
Takze moja rada - zmień znajomych, a przy NPR pozostań - najzdrowsze z wyjść.
_________________ CHLEBA I PRACY DLA WSZYSTKICH!!! SALAMI DLA WYBRANYCH!!!
Elle [Usunięty]
Wysłany: Sob 17 Maj, 2008 07:49
Cytat:
Was śmieszą piguły i kondomy,
ChybA Ci się coś pomieszało... przez kilka lat stosowałam pigułki i mnie to wcale nie śmieszy...
A NPR stosuje, bo ma dużą skuteczność, o wiele większą niż kondomy....
[ Dodano: Sob 17 Maj, 2008 07:51 ]
Cytat:
to Kościół uczy "kalendarzyka" czyli czegoś
Nieprawda, Kościół uczy MEt rotzera NPR i na naukach przedmałżenskich i w poradniach, wedłgu nauki kościoła bardzo dawno nie mówiono już o kalendarzyku, już w latach osiemdziesiątych była ta metoda propagowana
Wiele w podejścu i wiedzy kościoła na temat NPRu się zmienia. Owszem, pewnie nie każdy 60 letni proboszcz ma najświeższą wiedzę, ale ci młodsi już tak, w wielu parafiach odbywaja się fachowe kursy NPRu.
Elle chyba nie potrafisz się "chwalić" tym co masz. Powiedz znajomym, że przerwa w seksie świetnie wpływa na życie erotyczne, bo potem sex smakuje inaczej.
Powiedziałabym co sądze o takich, co są na kazde zawołanie mężów (bo skoro kilka dni w abstynencji przy NPRze doprowadzi Twego męża do burdelu, to chyba Twoje koleżanki są dyspozycyjne zawsze i wszędzie).
Ale swoją drogą warto zwrócić uwagę na męża, jego reakcje, musisz się mu bacznie przygladać. na różnym etapie życia ludzie mają różne potrzeby. To, ze Twojemu mężowi odpowiada dziś NPR nie znaczy wcale, że tak będzie za pół roku. Przy NPRze musi być pełna akceptacja obojga partnerów, inaczej może to uczynić wiele złego.
Konrad mało kto dziś stosuje NPR tylko ze względu na wiarę. Po prostu to lepsze rozwiązanie dla kogoś kto choć trochę zna swój organizm (lub chce poznać). Stosowanie gum 30 czy 20 razy w miesiącu może się szybko znudzić. A ktoś kto wie jak funkcjonuje kobiecy organizm może to wykorzystać, czasem lepiej zrezygnować z seksu w dni płodne, niż się potem zamartwiać.
Oczywiscie każdy stosuje taką metodę jaka mu odpowiada, dla mnie trochę niezrozumiałe jest, że są pary które przy każdym stosunku stosują gumy, skoro tak łatwo można "przewidzieć" swój organizm, a przy tym zredukować poziom stresu, a jednocześnie liczbę zużywanych prezesów. Ludzie tłumaczą się lenistwem, brakiem czasu, niechęcią do bawienia się w NPR i ja to staram sie zrozumieć. Wiele par przyznaje się do stosowania takiego a nie innego rodzaju antykoncepcji ze względu na "prostote". Wolny wybór każdego z nas.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum