Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 13:37
Nie znam nikogo kto by "wpadł" używając LC lub BC, ale
1. Do czynienia mam głównie z osobami, które mają problem z zajściem w ciążę, więc z osobami starającymi się o dziecko, ale często wskazania płodności były inne niż objawy i monitoring. (BC pokazywał, że to już, a szyjka była twarda, zamknięta, śluzu brak, a na monitoringu brak pękniętego jajka, potem BC pokazywał, że czas niepłodny, a jeszcze był śluz, testy owulacyjne dodatnie itp - po prostu bym nie zaufała)
2. komputer działa bardziej jak kalendarzyk niż obserwacja.
Dlatego uważam, że dobrze jest wspomóc się wiedzą i nie ufać w 100% maszynie, która może być zawodna... Głowa do góry, nie będzie źle
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Agata [Usunięty]
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 14:13
Może to ma znaczenie, że te osoby nie mogły zajść w ciążę?! Może miały skoki temp. mimo braku okresu płodnego. Nie znam sie tak dobrze na metodach NPR-u. Bardziej analizuję to co piszesz na logikę.
Też jestem zdania że 100% zaufania maszynie nie jest dobre dlatego dobrze obserwować też śluz.Czy obserwacja śluzu musi koniecznie być robiona po każdym siusianiu? Nie wystarczy np. wieczorem?
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 14:19
To nie miało nic wspólnego z temperaturą, po prostu te wskazania się rozjeżdżały... Bo te wszystkie urządzenia opierają się na jakiejś standardowej długości fazy lutealnej i średniej długości cyklu - z tego co czytałam na ich temat...
Śluz dobrze jest obserwować kilka razy dziennie, bo zmienia się on w ciągu dnia, rano może być biały gęsty, a wieczorem przejrzysty szklisty i ciągnący - trzeba zapisywać najbardziej płodny, ale żeby móc to zrobić to trzeba go obserwować częściej niż raz dziennie...
Ja obserwuje śluz jak jestem w łazience nie zajmuje mi to więcej niż 5sec + obserwacja szyjki pod prysznicem też chwila...
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Agata [Usunięty]
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 14:24
dzięki akto, będę musiała jeszcze dużo się nauczyć a narazie czekam na wielki wybuch
odświeżam temat, bo nie bardzo na szybko wiem, gdzie zadać pytanie...czy myślicie, że okres 9 tygodni po porodzie to normalna rzecz? zaznaczam, że karmię wyłącznie piersią i według mnie nie powinien się jeszcze pojawić. Ale jeśli to nie okres, to nie wiem co. Krwawić po porodzie całkowicie przestałam około 5 tygodnia po. Niby ok, sprawa indywidualna, ale czy to nie za szybko? Plus nie bardzo mam jakiekolwiek inne objawy jak ból brzucha czy inne normalne okołookresowe przypadłości.
Wygląda jak okres? Nie miałaś żadnych objawów płodności? Jak ze śluzem, szyjką?
Znam wiele przypadków szybkiego okresu po porodzie, niektóre kobiety tak mają. A że bez bólu? Może opuścił Cię na zawsze?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
greta, to niekoniecznie jest okres, ja po porodzie krwawiłam równe 4 tygodnie, potem, ok. 7-8 tygodnia po porodzie pojawił się a'la okres, następnie dłuższa przerwa i regularne miesiączki zaczęły się ok. 6 miesięcy po porodzie. Zdążyłam dwie zaliczyć i na świecie pojawił się synek... Dodam, że cały czas karmiłam piersią.
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Nie 18 Kwi, 2010 11:16
greta jeżeli karmisz tylko i wyłącznie piersią (7-8 razy, z przerwami nie dłuższymi niż 3-4h i przerwą nocną nie dłuższą niż 6 godzin), dziecko nie dostaje smoczka, a łączny czas karmienia jest powyżej 100 min dziennie to nie przejmuj się tym krwawieniem, tak się może zdarzyć...
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Dzięki za odpowiedzi. Niby wyglądało, jak okres, ale minęło po dwóch dniach. Śluzu zero, właściwie od ustania tego poporodowego krwawienia raczej suchość (ponoć normalne przy karmieniu piersią), szyjki nie umiem niestety zbadać (jeszcze). No to uspokoiłyście mnie. Tak, karmię wyłącznie piersią bez żadnych butelek czy smoczków. Do tej pory jedynie raz (dwa dni temu) zdarzyła się 8 godzinna nocna przerwa między karmieniami, a tak to średnio Mała je co 4 godziny w nocy i co 2-3 w dzień. Wspomnę o tym na wszelki wypadek przy następnej wizycie, a za jakieś 4 tygodnie mam cytologię, to dowiem się na pewno czy wszystko w porządku.
Ja po porodzie krwawiłam 6 tygodni. Następne krwawienie pojawiło się 8 tygodni po porodzie. Podejrzewam jednak, że nie był to jeszcze okres. Potem co jakiś czas miałam takie śmieszne krótkie plamienia. Natomiast wczoraj (czyli prawie 5 miesięcy po porodzie) dostałam chyba pierwszy okres. Niestety nie prowadziłam obserwacji, ale zamierzam od tego cyklu się obserwować.
Ja używam komputera cyklu ale innej firmy a mianowicie cyclotest. Jestem zadowolona i obecnie nie wyobrażam sobie, że kiedyś mogłam się truć tabletkami.
Też miałam go kupić. Póki co sama mierzę temperaturę, teraz jeszcze od męża dostałam afrodyte do potwierdzania moich interpretacji. Jak mi nie będzie wychodziło to sprawię sobie cyclotest
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum