Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

NPR PO CIAZY - LADY COMP?

Poprzedni temat «» Następny temat
NPR PO CIAZY - LADY COMP?
Autor Wiadomość
ewela
[Usunięty]

Wysłany: Wto 18 Gru, 2007 05:53 NPR PO CIAZY - LADY COMP?


no wlasnie czy jest to mozliwe? zaznaczam ze po ciazy i pozniejszym karmieniu piersia okresu nie ma, sluzu praktycznie tez. co nie znaczy jak mi mowili w szkole rodzenia ze jestem bezplodna. wiec jak? wiecie cod na ten temat?
Ostatnio zmieniony przez Hanca Sob 19 Mar, 2011 12:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pati 


Dołączyła: 25 Kwi 2005
Posty: 712
Skąd: :P
Wysłany: Pią 21 Gru, 2007 18:34 


Bezpłodna to na pewno nie jestes :) Tylko być może jeszcze nie pojawiła się pierwsza owulacja. A może pojawić się w takim przypadku w każdej chwili...
Nie wiem jak to jest z obserwacjami po porodzie, zanim się pojawią w miarę regularne miesiączki, więc na ten temat nie będę się wypowiadała... Ale w każdym razie lepiej jakoś się teraz zabezpieczaj (np. prezerwatywą).
_________________

 
 
Fogo
[Usunięty]

Wysłany: Pią 28 Gru, 2007 17:56 


Zależy to ile czasu jesteś po porodzie i w jaki sposób karmisz dziecko.
 
 
akto
[Usunięty]

Wysłany: Nie 13 Sty, 2008 18:31 


tutaj: http://28dni.pl/pomoc/obserwacja_po_porodzie znalazłam temat, który może zainteresować, wszystkie świeżo upieczone mamusie:

Cytat:
Jak rozpoznać powrót płodności po porodzie

Okres od dnia porodu, do wystąpienia pierwszej miesiączki nazywany jest okresem poporodowym. Czas trwania tego okresu zależy od sposobu karmienia niemowlęcia oraz indywidualnych cech organizmu.

Podczas karmienia piersią gwałtownie podnosi się poziom prolaktyny – wydzielanego przez przysadkę mózgową hormonu stymulującego produkcję kobiecego pokarmu. Wysoki poziom prolaktyny wpływa blokująco na wydzielanie przez przysadkę hormonu FSH pobudzającego jajniki. Stąd przy tzw. ekologicznym (pełnym) karmieniu piersią zazwyczaj utrzymuje się niepłodność.

Z ekologicznym, pełnym karmieniem niemowlęcia mamy do czynienia gdy:

* dziecko karmione jest wyłącznie piersią, bez dopajania i dokarmiania,
* ilość karmień w ciągu doby jest nie mniejsza niż 5-6,
* dziecko jest karmione także w nocy,
* przerwy między karmieniami nie są dłuższe niż 4 godziny w dzień i do 6 godzin w nocy,
* całkowity czas karmienia jest nie mniejszy niż 100 minut w ciągu doby.

Przy takim sposobie karmienia zablokowane jest dojrzewanie komórki jajowej przez okres co najmniej 12 tygodni od porodu (jest to tzw. fizjologiczna niepłodność poporodowa). Obserwacje należy rozpocząć od 5-6 tygodniu po porodzie.

Przy dokarmianiu dziecka butelką lub przy wyłącznie sztucznym karmieniu płodność może wrócić bardzo szybko (po 5 tygodniach). W takim przypadku za niepłodne można uważać tylko pierwsze trzy tygodnie po porodzie. Przy takim sposobie karmienia obserwacje należy rozpocząć od 4 tygodnia po porodzie.
Zasady obserwacji po porodzie:

Po ustaniu odchodów połogowych, a więc po około 3 tygodniach (lub więcej) od porodu, należy przez 10-14 dni obserwować odczucia i ewentualną wydzielinę w przedsionku pochwy, w celu ustalenia nowego tzw. Podstawowego Modelu Niepłodności (PMN). W tym czasie należy powstrzymać się od współżycia, aby obecność płynu nasiennego nie zakłócała obserwacji.

Wyróżniamy trzy rodzaje PMN:

* model „suchy”, czyli brak jakiejkolwiek wydzieliny i występujące odczucie suchości;
* model ze stałą wydzieliną, czyli występowanie cały czas takiej samej wydzieliny o podobnym stopniu gęstości i dającej stałe odczucie w pochwie (zwykle „wilgotno”);
* model mieszany, czyli występowanie naprzemiennie modelu suchego i stałej gęstej wydzieliny.

Po ustaleniu modelu PMN systematycznie obserwujemy odczucia w przedsionku pochwy. Każde odchylenie od tego ustalonego modelu traktujemy jako rozpoczynającą się płodność. Ostatni dzień obecności jakiegokolwiek śluzu lub odchylenia od ustalonego PMN uznajemy za szczyt objawu śluzu. Wieczór 4-tego dnia po szczycie objawu śluzu jest końcem okresu potencjalnej płodności jeżeli nie nastąpił wzrost temperatury. Brak wzrostu temperatury po szczycie objawu śluzu oznacza, że nie doszło do owulacji i objaw śluzu może wrócić za jakiś czas. Może także pojawić się krwawienie nie poprzedzone wzrostem temperatury. Wówczas traktujemy jak okres potencjalnej płodności.

Jeżeli wystąpił w tym czasie wzrost temperatury, to koniec płodności wyznaczamy według zasad wybranej metody. Pierwsza faza lutealna może być bardzo krótka, nawet 4-5 dni. Także w pierwszym cyklu po porodzie faza lutealna może być krótsza niż 10 dni.

Przy częstym wstawaniu w nocy do dziecka pomiar temperatury jest miarodajny, jeśli zachowamy zasadę stałej godziny pomiaru i przez 1-2 godziny przed wykonaniem pomiaru nie będziemy wstawać z łóżka. Można wtedy wziąć dziecko do swojego łóżka lub poprosić kogoś z domowników o zaopiekowanie się niemowlęciem, tak, aby przed samym pomiarem zachować warunek spoczynku (nie trzeba koniecznie spać).
Bardzo pomocna po porodzie jest obserwacja zmian szyjki macicy. Pojawienie się typowych objawów płodności jak miękkość, otwarcie i wysokie położenie, połączonych z objawem śluzu szyjkowego jest potwierdzeniem powracającej płodności.
 
 
ewela
[Usunięty]

Wysłany: Nie 13 Sty, 2008 21:37 


jestem 15 tyg po porodzie:) karmie piersia lecz czasem dokarmie mala butelka.. wynika to z masakrycznj ilosci mleka jaka mala ulewa a cycki nieadanzaja z produkcja:] za to karmie dobre 200min na dzien:)
i dzieki za informacje akto:) z tego opisu wynika ze juz jestem płodna :mrgreen: znowu... :mrgreen:
czy ktos z was stosuje npl po porodzie?
 
 
elama
[Usunięty]

Wysłany: Pon 18 Lut, 2008 14:11 


Ja stosuję, aczkolwiek przez dwa miesiące po porodzie brałam cerazette jednak z powodu fatalnego samopoczucia i przybierania na wadze odstawiłam. Potem pojawił mi się pierwszy okres - cztery miesiące po porodzie. Cykl trwał 29 dni, a kolejne były podobnej długości.
Muszę zaznaczyć, że cały czas karmię mojego małego brzdąca który obecnie ma już 7 miesięcy. Ale kiedy pojawiła się pierwsza miesiączka był tylko i wyłącznie na piersi. :lol:
 
 
ewela
[Usunięty]

Wysłany: Wto 19 Lut, 2008 00:19 


jestem 4,5 miesiaca po porodzie i okresu nadal brak:)
chyba juz sie za bardzo przyzwyczaiłam do braku okresu;)
piękny stan :mrgreen:
 
 
elama
[Usunięty]

Wysłany: Wto 19 Lut, 2008 07:48 


Z tym pierwszym okresem po porodzie jest różnie u jednych kobiet pojawia się szybko inne natomiast nie mają go nawet rok czasu, więc cierpliwości. Ale ja też uważam że to jest piękny stan brak okresu, ale mnie po obydwu porodch pojawił się szybko :lol:
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Sro 21 Paź, 2009 22:16 LADY COMP po porodzie


Kupiłam Lady Compa gdy chciałam zajść w ciążę. Żeby bezpiecznie go przetestować. Generalnie można powiedzieć, że się sprawdził. Teraz jestem w ciąży i niedługo będę miała dziecko, więc zaczęłam myśleć o antykoncepcji. Jest może ktoś na forum, kto używał tego termometru po ciąży?

Zastanawiam się co z pomiarami jak do dziecka trzeba wstawać często w nocy?
 
 
akto
[Usunięty]

Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 11:32 


Wszystkie osoby, które znam i które używały baby comp'a i jednocześnie prowadziły obserwacje, zrezygnowały z bc na rzecz zwykłego termometru...
wstawanie w nocy do dziecka, nie powinno zaburzać temperatury, tak samo jak wstawanie do łazienki, byle by te 2 godzinki przed pomiarem poleżeć...
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 12:09 


Według instrukcji Lady compa pomiar trzeba zrobić 3h przed lub po stałej godzinie pomiaru. A jak dziecko jest małe to często płacze, czasami nie można go szybko uspokoić i wrócić do łóżka.

Akto myślisz ze 2 h wystarczą by temperatura się ustabilizowała?
Dlaczego twoje znajome zrezygnowały z Baby Compa?Czyżby zwykły termometr rtęciowy był lepszy?
 
 
Linka 

Wiek: 32
Dołączyła: 08 Sie 2008
Posty: 933
Skąd: Gnarnia
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 12:28 


Rtęciowy? No chyba raczej chodziło o dobry termometr elektroniczny.....
 
 
akto
[Usunięty]

Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 12:30 


wg metody jakiej uczę - pomiar należy wykonać tak, żeby między najwcześniejszym a najpóźniejszym pomiarem nie było więcej niż 1,5 godziny...

Są badania, że godzina spoczynku wystarczy, żeby temperatura się w miarę ustabilizowała, ja zalecam dwie, bo to taki pewny czas...
Nie wiem jak mi to wyjdzie w praktyce, ale na czas karmienia dziecka w nocy, będę miała fatty przy jego łóżeczku, żeby nie ruszać się za bardzo, bo w odpoczynku nocnym nie chodzi o to, żeby spać, ale żeby odpocząć...
Przez pierwsze pół roku jestem nastawiona na karmienie tylko i wyłącznie piersią, bez dopajania, sztucznych mieszanek itp - więc mam nadzieję, że będę spełniać warunki LAM i nie będę się musiała obserwacjami za bardzo przejmować. Potem jak już wrócę do obserwacji, to głównie będę się opierać na regule szczytu, a temperatura tak jak pisałam, nie powinna być zaburzona, jeżeli przez te 2 godziny przed pomiarem poleży się w łóżku...

Co do BC - problem w tym, że jego wskazania rozjeżdżają się z płodnością wyznaczoną z zasad znanych mi metod, a co gorsza rozjeżdżają się z przeprowadzonym monitoringiem cyklu na USG - ja bym nie ufała bc w kwestii odkładania.
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 12:49 


Piszesz o baby compie czy to samo się tyczy lady compa? Pewnie tak bo raczej działają na takiej samej zasadzie.

Co do LAM to jestem nieufna. Przeczytałam kilka wypowiedzi o tym, że pomimo stosowania tych zasad okres powrócił. Trudna sprawa.

[ Dodano: Czw 22 Paź, 2009 12:55 ]
Wyczytałam też w Twoich wypowiedziach akto, ze dobra jest obserwacja szyjki. To myślę nie jest pora na uczenie się w moim przypadku.

Zastanawiam się nad połączeniem lady compa z obserwacją śluzu. Myślisz że to dobra metoda? Dlaczego LC miałby być zły skoro piszą, że dobrze się lansuje we wskaźniku Perla?
 
 
akto
[Usunięty]

Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 13:09 


Agata,

w kwestii LAM - jeżeli sumiennie spełnia się wszystkie zasady to są mniej więcej 0,2% szans na to, że płodność powróci - stąd obserwacja śluzu jest jak najbardziej wskazana, ale nie trzeba się przejmować termometrem, później działa tak zwana reguła szczytu, która też nie potrzebuje temperatury...
Obserwacja szyjki jest bardzo dobra, pod warunkiem że umie się to robić... Ciąża wbrew sprzeciwom nie jest takim złym momentem na naukę, bo w ciąży szyjka jest twarda i zamknięta (uwaga! przed porodem staje się miękka krótka i zaczyna się otwierać!), a to jest ten stan szyjki, który trzeba umieć rozpoznać bezbłędnie, każde odstępstwo od tego stanu można nazwać szyjką otwartą.
Myślę, że pomiar temperatury LC lub BC + obserwacja śluzu (potem ewentualnie szyjki) jest bardzo dobrym pomysłem, tylko z tego co ja się orientuję, one podają temperatury tylko co 0,1 stopnia, więc mogą nie załapać skoku - dlatego lepszy jest termometr (bo ma dokładniejszą podziałkę).

Wiesz - producent może napisać na opakowaniu wszystko co mu się żywnie podoba i nie musi mieć to żadnego związku z prawdą. Ja uważam, że człowiek jest mądrzejszy niż komputer i człowiek myśli przy tym co analizuje, nie robi tego wg schematu...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11