U nas było
1.przeplatanie koła,
2.wyprawa do zoo,
3.krzesełka bez krzesełek,
4. po oczepinach przysięge małżeńską składała nowa para płoda, tyle że mikrofon zniekształcił im głos

i
5. quiz dla Państwa młodych (jak dobrze się znają)
Przy rzucaniu muszki/krawatu wpleciono motyw z kieliszkiem wody.
Przy wyprawie do zoo moja prababcia płakała ze śmiechu, wszyscy się tak śmiali że prowadzącym też się to udzieliło, przy przysiędze dla Nowo-wybranej Pary młodej facet się popłakał (jak i cała reszta)
Gdy zespół nie śpiewał, leciała muzyka, nie było minuty bez dźwięku.
Jeżeli Marta wrzuci to na youtube podeślę Wam.