Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


O zaręczynach rozmowy..

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Justyce
Pon 02 Sie, 2010 10:17
O zaręczynach rozmowy..
Autor Wiadomość
foxy
[Usunięty]

Wysłany: Sro 25 Kwi, 2007 23:06 




no tak my widzimy sie w najblizszy weekend, ale wtedy wypada mi krwawienie :( ale wybieramy sie na majowke i wtedy juz powinno byc po :P
moj jest ode mnie o rok starszy, ale mimo wszystko boi sie o mnie i o to, bym nie zaszla. jakby to powiedziec... mamy na wszystko czas.
ostatnio sie nauczylam, ze w zyciu nie mozna byc niczego pewnym, wiec nie planuje nic poki co :wink: poza ty mam wrazenie, ze moi rodzice by nic nie zrobili, bo czasem maja takie dziwne odzywki w stylu- kiedy wesle... ale bym sie pobawila z wnukiem itd... :P w koncu jestem ich pierwsza pociecha i moze juz czuja potrzebe zostania babcia i dziadkiem :wink:
czasem dziwne to wszystko jest... ja chcialabym cos wiecej, chcialabym byc juz zareczona, a moj nie nie nie !! ostatnio jak mu wyslalalam linka do pierscionku, ktory mi sie podoba, to sie z leksza na mnie wkurzyl :( nie wiem sama... o co czasem tym naszym facetom biega :P mowi, ze kocha, ze tylko ja.. i ile mam czekac :?:
 
 
natalia_lila 

Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lut 2007
Posty: 167
Skąd: inąd :)

Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 08:58 


nic sie nie przejmuj, moj tez mi ciagle powtarza ze kocha ze chce byc tylko ze mna (wierze mu, zreszta i ja tego chce), czesto mowi o naszym przyszlym mieszkaniu, domie, dzieciach, ale kiedy ja wspomne o zareczynach, ze juz wypadalo by zrobic mimo wszytko po tylu latach, to on nie nie nie, jeszcze nie, pocekaj, jestem jestesmy dopiero na pierwszym roku. ale ja juz go podeszlam. on chce zebym z nim po wakacjach mieszlala, powiedzialam ze zamieszkam z nim dopiero po zareczynach. no i zobaczymy. bo ja bez zareczyn mieszkac z nim mimo wszytko nie bede.
 
 
Centurion 


Dołączył: 19 Wrz 2008
Posty: 3
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 10:44 OT


a ja tego dalej nie czaje.. po co te wszystkie szopki z zareczynami? po to zeby miec pierscionek?
po to zeby rodzice lepiej patrzyli? znajomi i sasiedzi?

chyba ze to taka pulapka.. zareczylismy sie to teraz sie trzeba szybko hajtac, bo nie wypada

od drugiej strony to jest ok, zamierzamy sie hajtac, to sie zareczmy, poinformujmy starych itp i zacznijmy przygotowywac slub, inaczej mowie temu stanowcze nie bo to jest tylko i wylacznie jakis kobiecy kaprys

ps: niech jakis moderator to przeniesie do pogaduch zanim bedzie pieklo ;]
ps2: /me widzi plomienie i czuje ze dzisiaj nie bedzie obiadu ;]
_________________
W gruncie rzeczy Rosemary jest całkiem fajna :)



 
 
foxy
[Usunięty]

Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 17:25 


Villemcia ja jestem ciekawa co powie moj na to, ze ma skonczyc w srodku. pewnie bedzie pelno obaw, czy to bezpieczne czy nie bedzie jakis komplikacji... w sumie ostatnio nadmienilam mu ten temat i na razie byl ciekawy i sie wypytywal chyba z dobre 15 minut- ze po co, czy to dobre, co to daje itd.. :P oj oj....

Centurion no tak, jasne, ze pierscionek zareczynowy nie oznacza zaraz slub... to chyba logiczne! ale jak sa ludzie ze soba 4 lata i kochaja sie, chca ze soba spedzic reszte zycia, to nie musza sie od razu chyba zenic ! wystarczy sie zareczyc, a z weselem mozna odczekac jeszcze ile sie chce.
a druga sprawa, ja zyje dla siebie i nie dla innych, to moje zycie i inni nie maja nic do gadania! chce sie zareczyc z chlopakiem, to sie zareczam i wisi mi to co powiedza inni. i w zyciu nie bede sie zareczac/ wychodzic za maz czy robic cokolwiek innego pod to, zeby rodzice czy znajomi byli zadowoleni !
tyle odnosnie tego, bo temat jest zupelnie inny :!:

jak juz bedzie tak daleko, to napisze pozniej co i jak :P mam nadzieje, ze sie nie wystraszy :lol:
 
 
Olka 


Dołączyła: 25 Gru 2006
Posty: 675
Skąd: Krk
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 18:00 


Poleć Twojemu chadalusia, lekturę forum ;)
Co do zaręczyn- jest to jakieś zobowiązanie, ale nie aż tak poważne jak ślub. Zaręczonym można być przez kilka lat przecież. Zaręczyny w pewnien sposób formalizują związek, poza tym- przecież poważniej brzmi jak powiesz "mój/moja narzeczony/a" niż "facet/laska", no nie, Centurion?? :D
_________________




Allegrowe czyszczenie półek, szaf i kosmetyczek. Zapraszam!!! :)
 
 
foxy
[Usunięty]

Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 18:14 


Olka napisał/a:
Poleć Twojemu chadalusia, lekturę forum ;)
Co do zaręczyn- jest to jakieś zobowiązanie, ale nie aż tak poważne jak ślub. Zaręczonym można być przez kilka lat przecież. Zaręczyny w pewnien sposób formalizują związek, poza tym- przecież poważniej brzmi jak powiesz "mój/moja narzeczony/a" niż "facet/laska", no nie, Centurion?? :D


taa o juz dobrze wie o tym, ze napisalam specjalnie na ten temat posta na forum :P ale jakos nie ma czasu tutaj zagladac, ale jak bedzie u mnie, to poczyta na 100%

no jasne, ze to brzmi o wiele lepiej, ale juz nie chodzi o brzmienie nawet :] jak ktos sie kocha i chce, to co mu szkodzi. zoobowiazanie to jest oczywiscie :) racja OLKA
 
 
Rosemary 


Wiek: 28
Dołączyła: 28 Lis 2005
Posty: 689
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 23:53 


No ja lepiej nie będę komentować, tego co Ceturion napisał :?
_________________
Zła wypowiedź? To tylko skróty myślowe!

Misja: K.S.I.Ą.Ż.K.A. || Biżuteria & Co || photo stories || kup ciuszek na Allegro :)
 
 
Verena 


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 370
Skąd: Łysa Góra
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 12:46 


Rosemary napisał/a:
No ja lepiej nie będę komentować, tego co Ceturion napisał

Nie martw się, niektórzy faceci muszę dojrzeć, żeby zrozumieć niektóre sprawy :roll:
_________________


Wietrzenie szafy ;)

Sklepik wika.net.pl - dzieciowe różności
 
 
karolka 


Dołączyła: 15 Sty 2007
Posty: 514
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 12:49 


Witch napisał/a:
Nie martw się, niektórzy faceci muszę dojrzeć, żeby zrozumieć niektóre sprawy :roll:


tylko dlaczego tak długo dojrzewają, a niektórym to całe życie zajmuje :roll:
_________________
Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
 
 
Verena 


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 370
Skąd: Łysa Góra
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 13:06 


No cóż... po prostu się różnimy i tyle... aczkolwiek nie mówię, ze łatwo to zaakceptować i zrozumieć :/
_________________


Wietrzenie szafy ;)

Sklepik wika.net.pl - dzieciowe różności
 
 
Centurion 


Dołączył: 19 Wrz 2008
Posty: 3
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 13:06 


ja mam za to wrazenie ze wiekszosc lasek ma jakis dzieciecy kompleks ksiecia z bajki ktory je wyrwie z szarej rzeczywistosci; bogatego, przystojnego z wlasna willa samochodem itp i nadmiarem wolnego czasu zeby ciagle je rozpieszczal i kupowal im prezenty.. sorry rzeczywistosc jest inna niz ta wyidealizowana a z tego robia sie kompleksy i konflikty pozniej

a co do nazw to mi wszystko jedno, dziewczyna, zona ,narzeczona co tam jeszcze .. albo sie z kims jest (szczesliwy, na zdrowych warunkach) albo nie
mozna zyc w malzenstwie i czuc sie jak w piekle, mozna byc zareczonym i zradzanym pokatnie, a mozna z kims zyc bez slubu szczesliwie cale zycie pomimo wszyskiemu i wszystkich...

ktos kiedys napisal ze w zwiazkach ktore nie za formalnie zalegalizowane trzeba sie caly czas starac bo inaczej ta druga osoba moze odejsc w kazdej chwili

ale w sumie jestem w stanie zrozumiec, presja otoczenia i kultury jest za duza, ciezko sie wyrwac z kanonu bo jest sie wtedy na celowniku, no i mnie zapewne czeka to samo co wszystkich :P
_________________
W gruncie rzeczy Rosemary jest całkiem fajna :)



 
 
Verena 


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 370
Skąd: Łysa Góra
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 13:29 


To trochę nie tak, że presja otoczenia, że bajki, że książę na białym koniu. Oczywiście, ze zaręczyny czy ślub nie są żadną gwarancją na szczęśliwe życie ani nie rozwiążą problemów, a już an pewno nie powinno się tego robić pod presją otoczenia. Ale my, kobiety, oczekujemy odrobiny "magii", oczekujemy choć czasem symboli czy gadżetów, jakkolwiek to nazwa <- No ok, mówię o sobie, o moim podejściu do tych spraw.
Z tego, co piszesz, Centurionie, wnioskuję, że jesteś podobnym typem chłopa jak Mój - "bez sensu gadać, bez sensu skąłdać jakieś deklaracje - jestem z tobą, więc wniosek jest taki, że cię kocham i chcę z tobą być, ale na ciągłe deklaracje i piękne słówka nie licz" itd itp. (oczywiście wypowiedź jest symboliczna i skondensowana ;) ) W zasadzie to rozumiem, wciąż uczę się akceptowac takei podejście ;)
Ale Mój zrozumiał, że ja oczekuję jednak konkretnych "dowodów", w rodzaju pierścionka zaręczynowego, ślubu. Dlaczego? Może tradycja, może instynkt zachowania gatunku. Nieważne, ważne jest to, że ja nigdy nie ukrywałam że w pewnym momencie życia będę tego chciała. Rozumiem ludzi, którzy to odrzucają, ok, ich sprawa, ale jak tak patrzę na niektórych facetów, to naprawdę odnoszę wrażenie, że zwyczajnie się boją i to jest jedyna przyczyna ich sceptycznego spojzrenia na nasze "babskie zachcianki" ;)
_________________


Wietrzenie szafy ;)

Sklepik wika.net.pl - dzieciowe różności
 
 
karolka 


Dołączyła: 15 Sty 2007
Posty: 514
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 13:33 


Centurion napisał/a:
ja mam za to wrazenie ze wiekszosc lasek ma jakis dzieciecy kompleks ksiecia z bajki ktory je wyrwie z szarej rzeczywistosci; bogatego, przystojnego z wlasna willa samochodem itp i nadmiarem wolnego czasu zeby ciagle je rozpieszczal i kupowal im prezenty.. sorry rzeczywistosc jest inna niz ta wyidealizowana a z tego robia sie kompleksy i konflikty pozniej


też mam takie wrażenie, ale winni są bajkopisarze, wszyscy wierszokleci i wielcy pisarze z okresu romantyzmu, system nauczania i społeczeństwo :twisted: , które utwierdza te bzdury.

Centurion napisał/a:
a co do nazw to mi wszystko jedno, dziewczyna, zona ,narzeczona co tam jeszcze .. albo sie z kims jest (szczesliwy, na zdrowych warunkach) albo nie
mozna zyc w malzenstwie i czuc sie jak w piekle, mozna byc zareczonym i zradzanym pokatnie, a mozna z kims zyc bez slubu szczesliwie cale zycie pomimo wszyskiemu i wszystkich...


zasada jest taka na wszystko jest swój czas i u każdego ten cas wybija kiedy indziej, a jeśli ma się być nie/szczęśliwym z daną osobą - to nie zmieni tego ani pierścionek ani obrączka

Cytat:
ktos kiedys napisal ze w zwiazkach ktore nie za formalnie zalegalizowane trzeba sie caly czas starac bo inaczej ta druga osoba moze odejsc w kazdej chwili


problem w tym, że zazwyczaj ludzie się przestają starać i bez obrączki... bo już się znają, bo nie ma czym zaskoczyć, bo rutyna się wkrada - czy związek formalnie zalegalizowany czy nie, jak się komuś pierze gacie - to nie zawsze się chce strać.Ale też słyszałam tą teorie, tylko nie wiem czy nie jest naciągana lekko.

[ Dodano: Sob 28 Kwi, 2007 13:36 ]
Witch napisał/a:
wnioskuję, że jesteś podobnym typem chłopa jak Mój - "bez sensu gadać, bez sensu skąłdać jakieś deklaracje - jestem z tobą, więc wniosek jest taki, że cię kocham i chcę z tobą być, ale na ciągłe deklaracje i piękne słówka nie licz" itd itp.


Mój należy do tego samego typu o ile jakaś typologia istnieje - skoro jestem z Toba tzn. ze mi się podobasz, jesteś dla mnie piękna i mi zależy na tobie - przynajmniej póki z Tobą jestem :twisted:

Witch napisał/a:
jak tak patrzę na niektórych facetów, to naprawdę odnoszę wrażenie, że zwyczajnie się boją i to jest jedyna przyczyna ich sceptycznego spojzrenia na nasze "babskie zachcianki" ;)


boją się, boją się, ale w zasadzie ja też się boję póki co, że wybór nie taki, że będzie to klapa i zabiję go w końcu patelnią 8)
_________________
Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
 
 
Verena 


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 370
Skąd: Łysa Góra
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 13:39 


karolka napisał/a:
ale w zasadzie ja też się boję póki co, że wybór nie taki, że będzie to klapa i zabiję go w końcu patelnią 8)

No wiesz... tak na 100% to nigdy nikt nie moze być tego pewien ;) A zabicie patelnią też ma swoje uroki :twisted: :mrgreen:
_________________


Wietrzenie szafy ;)

Sklepik wika.net.pl - dzieciowe różności
 
 
karolka 


Dołączyła: 15 Sty 2007
Posty: 514
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 13:51 




Witch napisał/a:
tak na 100% to nigdy nikt nie moze być tego pewien ;)

i tu się właśnie zaczyna rzeczywistość, czy mimo, że nie jest się pewnym to lecimy z tym koksem... ale wg mnie tu nie tyle uczucie decyduje, ale też przywiązanie, poczucie bezpieczeństwa, dziecko w drodze :wink:
Witch napisał/a:
A zabicie patelnią też ma swoje uroki :twisted: :mrgreen:


Pod warunkiem, że się równo obije, nie wyjdzie to na jaw i dostanie się jeszcze odszkodowanie z polisy na życie :twisted: :mrgreen:
_________________
Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
okres spóźniony  sutki  tabletki na katar  maść pimafucort  potrzebom  sprzedam pigułki  antybiotyk i przerwa  ginekolog?  implantacja zarodka  skutki wzięcia  dni plodne po porodzie  skutecznosci  tabletki trójfazowe  pominięta  krzyż  sandałki  wymioty po tabletce  cambogia  pierwszy tydzień  wysokie ciśnienie  yaz+ulotka  cilest 20 tabletek  krople do oczu  za krotka przerwa  wydzielina z piersi  cykl ciągły  przerwa w przyjmowaniu  odchudza  ból brzucha przy tabletkach  badania przed tabletkami  sluz a tabletki  niestrawnosc  firanki  chmiel  dieta dukana  ryba po grecku  subtelle  tabcin  tabletka po 8 dniach przerwy  otarcia  laparoskopia  14 tabletka to 2 tydzien  ciąża?  aqua slim  przesunięcie okresu  nuvaring wypadł  alli  leki a tabletki  czy jestem zabezpieczona  sluz plodny  z tabletek na nuvaring  ile dni  antykoncepcj tabletki  wykresy temperatur  wpływ na tabletki  hemoroidy  tetralysal  aftin  religia  tran  Platinum  sanki  kod mkch  test ciążowy quick vue  endometrium  regulon  polopiryna s  żeń szeń  ostatnia tabletka  jogurt  długość przyjmowania  po odstawieniu qlairy  sandoz  stres skuteczność  temperatura  qlaira włosy  wykresy  durex play o  ważka  zmiana terminu krwawienia  maść  prostamol uno  pierwsza pigułka  sprzedam yasmin  okulary  do you really love  śluz w ciąży  zapomnialam o tabletce  sachol  biegunki  interakcje z innymi lekami  pigułki a ciąża  biegunka podczas brania  aglan  arthron  zapobieganie ciąży  uronat  pęcherz  soja  rozjasnianie 
Strona wygenerowana w 0.39 sekundy. Zapytań do SQL: 13