Nie no

jestem dojrzała i naprawdę racjonalnie myślę, ale czasem jest tak, że okoliczności i bliscy wywołują presję. Wolę nie myśleć co by mówiła moja matka, gdybym "wpadła" rozumiecie-zero wsparcia. A lepszy model... hmm ja poza tym modelem świata nie widzę. Co prawda jest troszkę starszy, ale musi się jeszcze wiele nauczyć o seksie itp, bo chyba nie był jeszcze nigdy z nikim tyle czasu co ze mną. Może za bardzo sie o mnie martwi? Też jest taka możliwość. On jest naprawdę bardzo wartościowym partnerem życiowym. Chociażby dlatego, że nigdy nie był ze mną wyłącznie dla seksu. Jak mnie poznał i zaczęliśmy być razem, nie kochał sie ze mną przez jakieś dwa miesiące, bo wg niego trzeba kogoś lepiej znać i darzyć go uczuciem. Wiecie dla mnie to była całkiem miła odmiana, bo dotychczas poznawani przeze mnie faceci żyli wg zasady: przespać się i zapomnieć.