Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Pią 27 Mar, 2009 12:31
met - taki śluz może oznaczać "podejścia" do owulacji, która nie odbywa się np. ze względu na stres...
o resztę musisz się pytać lekarza, a jeżeli zdiagnozowałby Ci PCO, to idź do drugiego lekarza, żeby tą tezę zweryfikowac, szczególnie, że do tej pory miałaś dość regularne cykle - mimo że bardzo długie...
mi też jakiś rok temu (mniej więcej pół roku po odstawieniu tabletek), zdarzył się ponad 40dniowy cykl, który był spowodowany przeprowadzką....
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
met_kobietka [Usunięty]
Wysłany: Pią 27 Mar, 2009 14:27
dzieki akto
wiem, ze taki sluz moze oznacza podejscie do owulacji, ktorej jednak nie ma. w tym miesiacu dostalam slaba wiadomosc dot. zdrowia... jednak nie wydaje mi sie, zebym jakos sie stresowala bardzo.. ale moze jakos podswiadomie
a teraz jak widze, ze mam plodny sluz, a nie ma skoku to w sumie tez sie denerwuje, ze to jednak to PCO. chociaz to by bylo dziwne, bo we wczesniejszych cyklach - byly wszystkie objawy owulacji - sluz+skok+za odpowiedni czas okres.
uspokoilas mnie troche - dziękuję... moze rzeczywiscie tryb zycia lub tez stres "blokuja" owulacje.
troche nie na temat, ale jak to jest z krwawieniem w cyklu bezowulacyjnym? czy mozna to jakos przewidziec poprzez obserwacje?
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Pią 27 Mar, 2009 15:57
met - jeżeli krwawienie nie zostanie poprzedzone przynajmniej 3 wyższymi temperaturami, to nie jest to okres tylko krwawienie śródcykliczne, jest to czas potencjalnie płodny. Ostatni dzień tego krwawienia uznajemy za szczyt objawu śluzu, chyba że wystąpi po nim śluz płodny, wtedy czekamy na "normalny" szczyt objawu śluzu...
niestety tego krwawienia śródcyklicznego nie da się w żaden sposób przewidzieć, ponieważ nie jest tak naprawdę niczym poprzedzone...
a co do opóźnienia - mi się kiedyś cykl tak rozciągnął, bo nie spałam we własnym łóżku, więc wiesz wszystko może mieć wpływ...
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Dziewczyny mam problem. Mam środek dni płodnych, 12 dzień cyklu, śluz płodny od 7 dnia cyklu, dziś rano w rozciagliwym śluzie zauważyłam smużkę krwi, przed chwilą było jej dosyc sporo. Żywa, czerwona krew, pasemka w śluzie rozciagliwym (sorry za opis). Nigdy dotychczas żadne krwawienie, plamienie poza okresem mi sie nie zdarzyło. Żadnej, nawet najmniejszej smużki krwi napewno od 5 lat odkąd prowadzę obserwację. U gina byłam trochę ponad miesiac temu, wszystko było ok, cytologia ostatnia sierpień 2008. Czuję się ok, nic mnie nie boli. Macie jakieś pomysły co to moze być? Mam się niepokoić?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
A nie mogło ci się zdarzyć tym razem plamienie okołoowulacyjne?
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Mogło, mogło, ale się zastanawiam tak nagle? Kiedyś musi byc ten pierwszy raz, tak?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
No mnie się też zdarzyło - i tylko jeden, jedyny raz.
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Wczoraj miałam mokro, ale był to śluz gęsty, i jakby trochę przezroczysty, trochę mętny.
Dziś jest mokro, śluz mętny ale ciągnący się.
Wcześniej było raczej sucho, śluz gęsty, mętny
Nie wiem jak mam to traktować ? czy coś się dzieje, czy mi organizm szaleje?
jeśli chodzi o łączenie obserwacji z pomiarami to nie ma szansy, bo tempka mi skacze jak szalona, raz 36,4 , następnego dnia 37,2 i kolejnego powrót do 36,5
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Pon 18 Maj, 2009 20:12
jak masz jakąś taką temperaturę wystrzeloną w kosmos, nie wiedzieć skąd, to zaznaczaj ją jako zakłóconą, bo mogłaś się przegrzać w nocy, źle spać (ja zauważyłam, że jak się wiercę w nocy i źle śpię, to temp leci w górę), mogłaś coś zjeść co tak na Ciebie podziałało, alkohol - nawet lampka wina wieczorem potrafi zaburzyć temperaturę...
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Hej,
Zaczęłam się trochę interesować NPR (na razie dobrze mi na tabletkach, ale kto wie co będzie potem) przeglądam sobie przykładowe / wasze wykresy i zauważyłam coś dziwnego. Przed stosowaniem hormonów obserwowałam trochę śluz, który w fazie lutealnej rzeczywiście gęstniał i bielał, ale jakies 2-3 dni przed okresem znów robiło się go dużo i stawał się bardzo wodnisty. Wg. waszych informacji zyskiwał cechy płodne. Czasem było go tyle, że np. nie wiedziałam czy już dostałam okres czy tylko zalewa mnie wydzielina.
Lekarz zapisał mi później tabletki, więc teraz to właściwie nie ma znaczenia. Mam jednak pytanie: czy taka sytuacja była normalna? Wiem, że powinnam pogadać z lekarzem jeśli będę chciała zmienić metodę, ale czy to może być jakiś czynnik dyskwalifikujący?
PS: Sorki za określenia, ale to siłą rzeczy jest temat o śluzie...
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Sob 15 Sie, 2009 20:17
agnieszko - gdzieś już to tłumaczyłam, prawdopodobnie nawet w tym temacie...
Jak znasz anatomie kobiety, a zakładam, że tak, to wiesz, że na końcu pochwy znajduje się szyjka macicy (można ją spokojnie wyczuć, wkładając palce)...
W czasie płodnym szyjka unosi się ku górze i otwiera, by umożliwić plemnikom dotarcie do komórki jajowej - śluz dzięki działaniu estrogenów staje się wtedy przejrzysty, rozciągliwy i generalnie bardzo sprzyjający zapłodnieniu...
Następnie kobieta wchodzi w fazę, niepłodności poowulacyjnej, zaczyna działać progesteron, szyjka macicy zamyka się, obniża, śluz gęstnieje, w szyjce tworzy się czop śluzowy, który będzie idealną barierą dla wszelkich intruzów, które mogłyby przedostać się do macicy, w której może zagnieżdżać się zarodek... Organizm jeszcze nie wie, czy doszło do poczęcia czy nie, więc na wszelki wypadek, przygotowuje się do ochrony zarodka.
Jeżeli do poczęcia dojdzie, czop śluzowy rozrasta się i pozostaje na swoim miejscu aż do czasu porodu, gdy wypada czop (wielkość mniej więcej małego palca u ręki), odpływają wody płodowe...
Jeżeli do poczęcia nie doszło, czop jest jeszcze mały - więc jego wypadnięcie nie jest tak spektakularne i raczej go nie zauważamy - endometrium zaczyna się złuszczać, a do głosu znów zaczynają dochodzić estrogeny, szyjka znów się lekko otwiera, żeby cykl mógł się zakończyć okresem...
Czasem zdarza się, że poziom estrogenów podwyższa się szybciej (lub poziom progesteronu obniża się szybciej - to cecha indywidualna), więc przez dwa dni przed okresem, możemy znów zaobserwować śluz płodny, nie oznacza on powrotu płodności tylko zbliżający się okres....
Jednak taką prawidłowość możemy stwierdzić tylko prowadząc jednoczesne pomiary podstawowej temperatury ciała, gdybyśmy opierali się tylko na metodzie śluzowej - mogłoby dojść do pomyłki np: obserwujemy śluz płodny, następnie go już nie widzimy, a potem znów widzimy śluz płodny, jednak nie wiemy, że nie było skoku temperatury, wtedy miesiączka, która przychodzi po "drugim" śluzie płodnym, nie jest okresem a krwawieniem śródcyklicznym, które jest czasem płodnym...
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum