No tak, nie wpadłam nawet na to jak głupio to musiało brzmieć. Czyli opierać się po prostu przede wszystkim na wzroście temperatury i ogarniać śluz, mimo zaburzenia, a na pewno z czasem będzie łatwiej...?
Tylko jeszcze pytanie, wtedy wzrost liczyć po prostu od pierwszej wyższej temperatury i tego, co tam śluz wybazgra, czyli póki co liczyć dni wzrostowe od pierwszego jako trzy? bo już zupełnie się pogubiłam, a jednak chciałabym temu zaufać.
_________________ I gave you my hand
I said it's okay letting go time to leave here
Musisz starać się maksymalnie obserwować śluz, pisałaś że uprawiasz seks dosyć rzadko, więc może nie będzie aż tylu zaburzeń śluzu? Może śluz zmieni się wraz ze skokiem a okazja do seksu będzie później?
Zawsze możesz przecież nawet po skoku stosować gumy - jeśli będziesz miała wątpliwości co do śluzu. Masz spisaną długość cykli z jakiegoś czasu, np. 12 ostatnich miesięcy? Jeśli są w miarę regularne, można domniemywać, że skok następuje 12-16 dni przed następną miesiączką. Znasz przeciętna długość cykli = wiesz kiedy powinnaś spodziewać się skoku.
Z początku każda kobieta ma wątpliwości w ocenie śluzu i opiera się głównie na temperaturze. Notuj po prostu każde zaburzenie śluzu, obserwuj go często, wszytko spisuj, także różnice rano - wieczorem. Możesz spróbować się zalogować na jakimś portalu i udostępniać wykresy, wtedy lepiej będę mogła pomóc, a także pewnie inne dziewczyny.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Wykres mam tylko ten jeden, do którego podrzuciłam już w odpowiednim miejscu link. Ja właśnie wiem, że fajnie by było, gdyby okazja była później, ale własnie patrząc na długość cyklu (mam obserwacje z pół roku długości, natomiast wiem też, ile trwały najkrótsze w ostatnim roku), i na moment, w jakim teraz jestem (miesiączka na dniach, po owulacji już parę dni), to właśnie wypada na to, że owulacja wypadnie mi pięknie dokładnie w środku wspólnego pobytu z Myszolem. I to samo zapowiada się z następnym spotkaniem. Z tym, że z następnym jest nadzieja, że szczyt będzie na początku, więc no. Może wtedy się jeszcze jakoś uda, ale mam coraz większe wątpliwości.
Jeśli chodzi o obserwację śluzu, to tak po prostu orientacyjnie robiłam to już jakiś czas, bo występuje on u mnie cały cykl i po prostu czysto technicznie wyczuwałam na kiedy kupować wkładki (czyli zawsze właśnie poza płodnym śluzem), więc chyba jakoś już jestem w stanie go rozpoznać. PYtanie czy nie będzie zaburzony jakoś znacznie w momencie współżycia. NA tyle b był niemożliwy do odczytu. I czy ewentualnie nie notować wewnętrznych objawów, to jest tego śluzu, który pojawia się przy próbach badania szyjki. I czy to ma w ogóle jakiś sens u mnie
_________________ I gave you my hand
I said it's okay letting go time to leave here
To po prostu opieraj sie na skoku temperatury. Przy uważnej obserwacji zmianę śluzu też powinnaś zauważyć.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Ok. Czyli nie licząc obserwacji służv temperaturę liczyć od momentu skoku. Trzy wyższe. Plus ogarniac śluz i starać się o niego opierać, na ile się da, tak?
_________________ I gave you my hand
I said it's okay letting go time to leave here
Nie rozumiem: czyli nie licząc obserwacji służv temperaturę liczyć od momentu skoku?
Mierz temperaturę od 6 dc. jak będzie skok o 0,2 i 3 wyższe najlepiej napisz tutaj. Jeśli to się pokryje ze zmianą śluzu (którą może dostrzeżesz mimo zaburzeń) to ok, jeśli będziesz miała problem z odczytaniem śluzu to przeanalizujemy wykres. Ale jeśli masz w miarę regularne cykle mogłabyś bazować na samej temperaturze, ja tak na początku robiłam.
A w ogóle to czemu nie masz długości cykli? Nie spisujesz dat miesiączek?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Śluzu, nie służy. Pisałam z telefonu, słownik musiał zdziałać
OK, tak jak myślałam, z tym że w razie problemów z jasnym odczytaniem śluzu po prostu zgłosić się z prośbą o pomoc w analizie tutaj. Super
Choć mam małą nadzieję, że uda ię jednak wymierzyć wszystko przed spotkaniem, bo dziś nawiedziła mnie miesiączka, więc może... Gdyby wszystko wypadło ładnie tak jak teraz, to przed podróżą będę miała odczytany szczyt
Mam spisane cykle od maja (to znaczy sama długość na czysto, bez wykresów) i średnia długość utrzymuje się w granicach 26 dni, aczkolwiek miałam krótkie zawirowanie w grudniu rok temu, gdy były to dwa cykle 14 i 17 dni. I tyle z dokładnych danych, reszta gdzieś zawieruszyła się przy komplikacjach mieszkaniowych
14 i 17 dni? Moze to krwawienie śródcykliczne było? Bo jak na cykl to jednak za krótko.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Raczej zwaliłabym to szczerze mówiąc na nadmiar stresu, zmian w życiu i zupełne przemęczenie, ale dziś już ciężko określić, szczerze mówiąc. Wtedy nad tym się głebiej nie zastanawiałam, aczkolwiek czułam się jak przy klasycznym okresie
_________________ I gave you my hand
I said it's okay letting go time to leave here
Gdyby znów sie coś takiego zdarzyło trzeba się temu przyjrzeć, szczególnie jeśli chcesz stosować NPR.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Jasne Jak rozmawiałam z lekarką to snuła ciekawe przypuszczenia, dlatego chcę też zmienić lekarza. Bo to, co się działo w pewnym momencie to zaczynało się robić niezbyt kolorowe, szczerze mówiąc, te okresy były męczące.
Aczkolwiek, NPR na razie teraz do wiosny będzie takim okresem próbnym, potem na jakiś czas muszę wejść w tabletki i jak sytuacja prywatna się ustatkuje wrócę znów do NPRu. Zawiłe Ale mam nadzieję, że przez te pół roku zdążę się czegoś nauczyć
_________________ I gave you my hand
I said it's okay letting go time to leave here
Witam.
Nigdy nei zwracalam uwagi zbytnio na sluz, czasem byl gesty czasem ciagnacy sie jak to pisza ze musi tak byc.
od 2 dni spoznia mi sie okres , zamiast okresu mam dosc duza ilość białego sluzu taki mazisty, wodnisty.. naczytalam sie na innych forach, ze taki sluz miewaja kobiety w ciazy w pierwszym symetrze, czy to prawda?
dziękuje za odpoowiedź.
_________________ 'lubię Cię - to za mało powiedziane, uwielbiam też za mało, szukam dalej. Może kocham? tak już coraz lepiej. Wiem! kocham kocham kocham kocham Ciebie"!
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum