Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Sob 29 Lis, 2008 12:50
Śluz dobrej jakości:
S(Bj)- śluz jak surowe białko jaja kurzego
szk - szklisty
pł - płynny
ms - mokro-ślisko
Śluz gorszej jakości:
b - białawy, zwykle gęsty
ż - żółty, zwykle grudkowaty
żt- żółtawy
kr - jak krem
kl - kleisty
gr - grudkowaty
m - mętny
tak na prawdę im "luźniejsza" konsystencja śluzu tym jest on bardziej płodny, jak śluz zaczyna "wysychać" (robi się mętny, gęsty, lepki) to staje się on mniej płodny...
met jakbyś udostępniała jakiś wykres, to łatwiej byłoby pomóc....
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Nie 30 Lis, 2008 12:10
wg mnie...
na kiedy Ty wg swoich odczuć oznaczyłabyś szczyt śluzu?? Kiedy był najlepszej jakości??
Patrząc po wykresie, będzie to 17dc....
porównując z poprzednim wykresem temperatury do 36,7 są Twoimi niższymi temperaturami...
Alkohol niekoniecznie zaburza temperaturę....
Wtedy pierwsza wyższa po szczycie będzie: 22dc (chyba, że rzeczywiście uznamy ją za zaburzoną to wtedy będzie to 23dc...)
przedwzrostowa 6: 21, 20, 16, 15, 14,13
najwyższa z niższych jest 13...
druga wyższa 24, trzecia być może była w sobotę (nie ma wprowadzonej temp) jeżeli spełniała warunek 0,2 to od wczoraj wieczorem niepłodność bezwzględna.... (przyjmując że 22dc jest zaburzony)...
pozdrawiam
i polecam się na przyszłość
[ Dodano: Nie 30 Lis, 2008 13:18 ]
a i wg mnie interpretacja pierwszego cyklu jest zła...
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Sro 03 Gru, 2008 19:39
met - spojrzałam na Twój wykres to mimo tych luk jest dość czytelny
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
met_kobietka [Usunięty]
Wysłany: Czw 04 Gru, 2008 08:07
jejku... mi to juz sie wszystko kompletnie miesza...
a raczej mojemu organizmowi. wczoraj mialam bialy, rozciagliwy sluz :/ a nie bylo stosunku czy czegos co mogloby zaburzc sluz ... eh...
a ja che tylko wiedziec czy byly szanse na owulacje
akto, a czemu tezn pierwszy wykres zostal zle zinterpretowany przez FF? tzn w ktora strone sie pomyslil itp?
[ Dodano: Czw 04 Gru, 2008 08:07 ]
aaa... no i zapomnialam - dziękuję dziewczny :kwiaty:
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Czw 04 Gru, 2008 08:42
met - przed okresem, może się z powrotem pojawić śluz przypominający płodny, ALE po skoku temperatury, który nastąpił po szczycie gucio Cię ten śluz obchodzi - bo on raczej oznajmia, że szyjka znów się otwiera przed okresem....
met szanse na owulację są od 4 dnia przed skokiem do drugiego dnia po skoku temperatury... - stąd przyjmuje się 3 wyższe temperatury, bo komórka jajowa żyje 24h max....
DO PIERWSZEGO WYKRESU:
temperatury z 36 i 37 dc to przedwczesny skok temp...
szczyt śluzu jest 37dc
pierwsza wyższa 38 (bo raczej nie jest zakłócona) druga 39, trzecia 41 - spełnia war o.2 (niestety nie zmierzyłaś 40dc niestety) => niepłodność bezwzględna zaczyna się 41dc wieczorem....
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
met - przed okresem, może się z powrotem pojawić śluz przypominający płodny, ALE po skoku temperatury, który nastąpił po szczycie gucio Cię ten śluz obchodzi - bo on raczej oznajmia, że szyjka znów się otwiera przed okresem....
o! wreszcie się dowiedziałam, czemu przed okresem mój śluz wygląda jak płodny
met_kobietka [Usunięty]
Wysłany: Czw 04 Gru, 2008 21:18
wow!! akto - jestes naprawde ksiega madrosci
a jak zaznaczac taki rozciagliwy sluz po skoku? niestety FF nie daje mozliwosci, zeby wybrac opcje "rozciagliwy" tylko od razu "jak bialko kurze"... a ten moj sluz teraz jest bialy ale sie rozciaga.. nie jakos super, ale na papierze to widac (przy badaniu sluzu od wewnatrz juz sie nie rozciaga)...
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Pią 05 Gru, 2008 23:11
met - w sumie to nawet nie musisz go zaznaczać - możesz sobie wybrać jakieś swoje oznaczenie, że to jest właśnie TEN śluz, żebyś Ty wiedziała co i jak....
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Cześć dziewczyny, proszę o radę.
Interesuje mnie czy choroba może jakoś wplynąć na śluz? Prędzej zaburza temperaturę, szukałam więc ratunku w obserwacji śluzu. Moje cykle trwają średnio 30 dni (+ - 1). Obecnie jestem w 18 dniu cyklu i jak dotychczas nie wystąpiły żadne objawy śluzu płodnego. Przez cały czas miałam biały, żółty, podobny do zsiadłego mleka.
Na początku cyklu chorowałam na grypę, brałam antybiotyk. Po wyleczeniu się z tego, dopadło mnie jakieś swedzenie, pieczenie i dyskomfort w pochwie. Podejrzewam, że mogą to być w jakiejść mierze skutki brania antybotyku (tak bynajmniej sugerowała aptekarka). Mierzenie temperatury, poniekąd zaburzone chorobą nie dało mi wskazówek codo wystąpienia owulacji.
Jak sądzicie? Czy powyższe mogło wpłynąć na wydzielanie się ciągle śluzu typu niepłodnego? A może ze względu na chorobę przesunęła się owulacja? Czy jest możliwe aby przy 30 dniowym cyklu, 18 dnia nie było żadnych objawów płodności?
Przepraszam jeżeli zadaję pytanie, na które już kiedyś może udzielono odpowiedzi. Przeczytała wiele Waszych wypowiedzi, ale nie udalo mi się znaleźć. Moze szukałam w złym miejscu.....
Infekcja pochwy, najprawdopodobniej grzybica polekowa mogła zaburzyc śluz do tego stopnia, że nie zauważyłaś cech płodności - zamiast śluzu rozciagliwego widziałaś serowatą grzybiczą wydzielinę. Nie wiem jak długo się obserwujesz - ja po 4 latach potrafię dostrzec cechy płodności podczas choroby, lub nawet przyjmowania globulek dopochwowych - gdzieś tam odrobinka śluzu rozciagliwego sie znajdzie, ale jeśli nie masz wprawy - przeoczysz to. Nie piszesz czy leczyłaś jakoś tę infekcję - jesli tak wszelkie preparaty - globulki, kremy również mogły zaburzyć cechy śluzu.
Choroba i branie antybiotyków może przesunąć owulacje, nigdy nie wiadomo czy się tak stanie i o ile. Cykl samoczynnie moze wydłużyć sie i o 7 dni, więc mozesz mieć cykl np. 38 dniowy i owulację 24 czy nawet 26 dnia - stąd na razie brak oznak płodnosci.
Takze na chwile obecna cięzko odpowiedzieć na Twoje pytania, sluz płodny mógł zostac przez Cienie niezauważony przez infekcje i towarzyszace jej objawy, jak również owulacja moga sie przesunąć, więc w najbliższym czasie powinnas dostrzeć śluz płodny i być moze skok temperatuiry (masz juz 18 dzień, chorowałaś na początku cyklu, więc temka juz powinna wrócić do normy). ja sama skłaniałabym sie do tej pierwszej tezy.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Bagira [Usunięty]
Wysłany: Czw 19 Lut, 2009 10:40
Bardzo Ci Hanca dziękuję za odpowiedź!
Co prawda dopiero raczkuję w objawowo-termicznej metodzie i posiadam jak narazie tylko wiedzę teoretyczną. Niestety miałam pecha, zaczynając obserwację w stanie chorobowym, ale mam nadzieję, ze w nastepnym miesiącu już nic nie zakłóci wyników.
Na poczatku będzie Ci napewno trudno, ale potem będzie coraz lepiej, zapewniam Cię. W razie watpliwości - pisz.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
met_kobietka [Usunięty]
Wysłany: Czw 26 Mar, 2009 19:15
mam ostatnio dziwny sluz. od dwoch tygodni.. co dwa/trzy dni pojawia mi sie sluz owulacyjny . nie ma jednak skoku tempki (tzn. na poczatku cyklu troche to zaniedbalam.. ale w porownaniu do wczesniejszych, to skoku nie bylo).
jest obecnie 30 dzien cyklu i zazwyczaj w okolicy 34-38 dc byla miesiaczka. Biorac pod uwage, ze nie bylo owulacji, wnioskuje ze pewnie cykl sie wydluzy.
ogolnie mam dosyc dlugie cykle, po odstawieniu tabletek wszystko mocno wariowalo, ale juz myslalam, ze po dwoch regularnych cyklach bedzie ok. A tutaj taki zonk.
konkluzja i pytanie: czy pojawiajacy sie tak czesto sluz plodny, przy braku skoku moze oznaczac powazniejsze rzeczy? gdy bylam ostatnio u lekarza i robil mi usg, powiedzial, ze "sa znamiona PCO", jednak nie chcial nic z tym robic. zreszta pozniej byl 'normalny' cykl. no ale teraz tak mysle, ze kurcze.. niefajnie.
zeby nie bylo do lekarza juz sie zapisalam, zeby wszystko wyjasnic (ale dopiero na 3 kwietnia).
ps. od nastepnego cyklu chcialam wrocic do antykocepcji hormonalnej, ale nie wiem czy ewentualne pco leczy sie "doraznie" gdy planuje sie dziecko i problem mozna zatuszowac tabletkami, czy tez moze w ogole nie poleca sie sztucznych hormonow.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum