A ile już szyjke obserwujesz? Bo może Ci się tylko wydaje, że jest tak bardzo otwarta? A wykres wcześniej był czytelny? Wiesz, szyjkę się trudno obserwuje, szczególnie jak się ma małe doswiadczenie.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
peppera [Usunięty]
Wysłany: Wto 02 Mar, 2010 09:45
Obserwuję jakieś 4 cykle pod rząd, tyle, że nie codziennie. I zawsze było "usta-otwarte" lub "nos-zamknięte" może faktycznie miewam i tak a póki co omijałam dzień w którym ona tak ma. Dzięki.
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Wto 02 Mar, 2010 18:20
Mnie to w cale nie dziwi, że przed okresem szyjka się otworzyła, jeśli nie doszło do poczęcia - nie może być zamknięta, bo w końcu krew musi jakoś wypłynąć?!
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Dokładnie, u mnie też jest bardziej otwarta przed okresem. Inna niż w dni płodne, ale na pewnie nie zamknięta.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Aninka [Usunięty]
Wysłany: Pon 08 Mar, 2010 12:24
witam wszystkich!
jestem tu nowa
mam pytanie, badam szyjkę już dosyć długo, w sumie opieram się na badaniu szyjki, obserwacji śluzu i bólu owulacyjnym wiem kiedy mam owulację.
niestety w tym cyklu trochę odpuściłam, miałam szalony okres w szkole, w domu i kiedy zbadałam szyjkę 11 dc była wysoko, otwarta, śluz płodny, 12 dc najwyżej otwarta pojawił się nieznośny ból, 13dc brak bólu szyjka w połowie zamknięta i średniowysoko, 14 dc zamknięta, twarda średniowysoko. dzisiaj 19dc szyjka wysoko, zamknięta i twarda, miesiączka powinna przyjść 18.03 jeśli owulacja wystąpiłaby 16 dc tak jak było przez ostanie 2 lata, nie wiem czy w tej sytuacji nie przyjdzie wcześniej o ile w ogóle przyjdzie...
przebytą owulację można potwierdzić tylko skokiem temperatury, śluz i szyjka mogą byc złudne. Nie wiadomo kiedy dokładnie występuje u Ciebie owulacja, można powiedzieć że ok 16 dnia odczuwasz jej objawy, natomiast ból nie jest równoznaczny z owulacją. Tak samo jak to, że przez ostatnie 2 lata cykle były bardzo regularne, nie oznacza, że i ten taki będzie. Owulacja może sie samoczynnie przesunąć, nawet bez wyraźnych powodów. A jeśli w tym cyklu zaniedbałaś obserwacje, to po prostu mogłaś coś przeoczyć.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Aninka [Usunięty]
Wysłany: Pon 08 Mar, 2010 12:33
Hanca napisał/a:
a jak było ze śluzem?
przebytą owulację można potwierdzić tylko skokiem temperatury, śluz i szyjka mogą byc złudne. Nie wiadomo kiedy dokładnie występuje u Ciebie owulacja, można powiedzieć że ok 16 dnia odczuwasz jej objawy, natomiast ból nie jest równoznaczny z owulacją. Tak samo jak to, że przez ostatnie 2 lata cykle były bardzo regularne, nie oznacza, że i ten taki będzie. Owulacja może sie samoczynnie przesunąć, nawet bez wyraźnych powodów. A jeśli w tym cyklu zaniedbałaś obserwacje, to po prostu mogłaś coś przeoczyć.
ja to wszystko wiem, co napisałaś, że może się przesunąć itd... obserwacje opieram na łączeniu o0bjawów zawsze przy bólu szyjka była otwarta i bardzo wysoko, ledwie jej dosięgałam około 2 dni po wystąpieniu objawów zamknięta i twarda, ale znacznie niżej, teraz jest podobnie z tym, że zamiast niżej jest bardzo wysoko
[ Dodano: Pon 08 Mar, 2010 12:36 ]
a co do temperatury ze względu na tryb życia nie daję rady mierzyć jej codziennie rano o tej samej porze...
jak mam czas to mierzę zwykle około 8 w tym cyklu mierzyłam akurat od podejrzewanej owulacji i utrzymywała się od 37,2 do 37,1 wczoraj spadła do 36,5, a dzisiaj znowu jest 37 dziwne to wszystko
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Aninka [Usunięty]
Wysłany: Pon 08 Mar, 2010 15:22
może niezbyt jasno się wyraziłam... chciałam spytać, czy w związku z tym, że owulacja mi się przesunęła o 4 dni wcześniej to okres też pojawi się wcześniej?
Niekoniecznie. Nie masz potwierdzenia na przebytą owulacje, a faza lutealna też jest ruchoma: 12-16 dni zazwyczaj.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Aninka [Usunięty]
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 00:09
Hanca napisał/a:
Niekoniecznie. Nie masz potwierdzenia na przebytą owulacje, a faza lutealna też jest ruchoma: 12-16 dni zazwyczaj.
dla mnie wystarczającym potwierdzeniem jest badanie szyjki+śluz + ból poza tym temperatura wysoka, zwykle początek cyklu to temp około 36,5-7...
a potwierdzić owulację ponoć tylko usg może na 100%...
jeszcze jedna rzecz gdy ból występował w 16dc to cykl trwał 28 dni jeśli w 17dc to 29 więc dla mnie jasnym jest, że ból oznacza zbliżającą się owulację...
zresztą jakoś to nieudanym chyba wg Ciebie sposobem udaje mi się odkładać ciążę przez ponad 2 lata
Nie mam nic do Twojego sposobu. Jeśli wiesz, że okres następował zawsze 12 dni po bólu, załóż, że tak będzie i w tym cyklu. W końcu to Twoja metoda i Twoje obserwacje. Ja Ci tylko piszę co w tej kwestii zakłada nauka.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Aninka [Usunięty]
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 10:11
Hanca napisał/a:
Nie mam nic do Twojego sposobu. Jeśli wiesz, że okres następował zawsze 12 dni po bólu, załóż, że tak będzie i w tym cyklu. W końcu to Twoja metoda i Twoje obserwacje. Ja Ci tylko piszę co w tej kwestii zakłada nauka.
wiem co zakłada nauka;) ale nauka nauką i nie każdy organizm funkcjonuje wg ogólnie określonych zasad, chyba najważniejsze jest żeby poznać swój najlepiej jak tylko się da, i stosować najwygodniejsze dla siebie metody.
bo jak wiadomo każdy jest indywidualnością;)
(nie każdy może mierzyć temperaturę:()
No tak, ale trudno by ktoś inaczej niż zgodnie z nauką odpowiadał na Twoje pytania, skoro tylko Ty znasz swój organizm. Pytałaś kiedy przyjdzie okres i właściwą odpowiedzią jest, że tek naprawdę nie wiadomo, tym bardziej jeśli nie mierzysz temperatury. Innej odpowiedzi możesz sobie udzielić sama i potem nam napisać, czy była słuszna. Nie mówię, że okres nie przyjedzie dokładnie tak jak przewidziałaś, ale to jedna z pułapek NPRu - wydaje nam się, że dobrze znamy swój organizm i zakładamy, ze będzie funkcjonował zawsze tak samo. A obserwacji nie można zaniedbać. Ja niedawno miałam pierwszy raz w życiu krótką, 11 dniową fazę lutealną. W ogóle nie spodziewałam się okresu, tak bardzo, że przegapiłam objawy przedokresowe, które zawsze mam 1-2 dni przed miesiączką. Także rutyna bywa zgubna!
A co do mierzenia temperatury - rozumiem, ze to bywa uciążliwe, ale czasem warto spróbować, chociażby po to by poczuć się pewniej. Nawet jeśli prowadzisz nieregularny tryb życia niekoniecznie musisz mieć zaburzaną temperaturę.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Aninka [Usunięty]
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 14:01
Hanca napisał/a:
No tak, ale trudno by ktoś inaczej niż zgodnie z nauką odpowiadał na Twoje pytania, skoro tylko Ty znasz swój organizm. Pytałaś kiedy przyjdzie okres i właściwą odpowiedzią jest, że tek naprawdę nie wiadomo, tym bardziej jeśli nie mierzysz temperatury. Innej odpowiedzi możesz sobie udzielić sama i potem nam napisać, czy była słuszna. Nie mówię, że okres nie przyjedzie dokładnie tak jak przewidziałaś, ale to jedna z pułapek NPRu - wydaje nam się, że dobrze znamy swój organizm i zakładamy, ze będzie funkcjonował zawsze tak samo. A obserwacji nie można zaniedbać. Ja niedawno miałam pierwszy raz w życiu krótką, 11 dniową fazę lutealną. W ogóle nie spodziewałam się okresu, tak bardzo, że przegapiłam objawy przedokresowe, które zawsze mam 1-2 dni przed miesiączką. Także rutyna bywa zgubna!
A co do mierzenia temperatury - rozumiem, ze to bywa uciążliwe, ale czasem warto spróbować, chociażby po to by poczuć się pewniej. Nawet jeśli prowadzisz nieregularny tryb życia niekoniecznie musisz mieć zaburzaną temperaturę.
pytałam z nadzieją, że może ktoś tak miał i może akurat tu trafi i mi odpisze .
wiem, że brak systematyczności=brak pewności liczę się z tym, no cóż teraz wyszło tak z mojej winy, że zaniedbałam obserwację przez kilka dni i jestem świadoma, że moje zaniedbanie może mieć długofalowe że tak napiszę skutki:p
[ Dodano: Wto 09 Mar, 2010 14:03 ]
a z mierzeniem tempki to nie jest tak, że nie robię tego z powodu lenistwa czy uciążliwości, po prostu jak mierzyłam to wychodziły bzdury, pewnie dlatego, że wstaję o różnych porach:(
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum