linka najgorsze jest to, że zaczynam się przekonywać, że chyba nigdy z tego nie wyjdę. ciągle mam jakieś nienaturalne reakcje, brak motywacji, brak energii, masakra.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Zakończylam terapię w lipcu. Tak samo jak przyjmowanie leków. Diagnoza to F41 czyli zaburzenia lękowe.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Aha...hmm...sama nie wiem....u mnie to w ogóle dziwna sprawa, bo poprzednie trzy raz brałam ten sam lek i za każdym razem on działał tak jak trzeba, tylko że do pół roku po odstawieniu zaczyna się to samo, no paranoja. Najdłużej brałam lek chyba coś koło 8 miesięcy. Wychodzi na to, ze chyba muszę dłużej. Terapia była jedna, a tylko 3 miesiące chodziłam i jak zaczęłam się dobrze czuć to sama ją przerwałam - głupia byłam, tym bardziej, że terapeutka świetna, wymagająca, terapia dawała efekty....a teraz znowu to samo....jutro dzwonię się umówić, mam nadzieję, ze wcześniej niż za miesiąc da radę....ale wiadomo, to NFZ...to różnie bywa....
Teraz tak naprawdę powinnaś brać 5 lat przynajmniej. Przy każdym kolejnym epizodzie bierze się dłużej. Ja brałam rok i 3 miesiące i gdyby mój psychiatra nie nalegał, to bym dalej brała, przynajmniej do 2 lat.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Mam dosc...ciagle chodze poddenerwowana zestresowana praktycznie bez powodu... bez powodu sie zamartwiam... lykam jakies tabletki na uspokojenie od babci ktore przepisal jej lekarz rodzinny, albo...pije piwo lub dwa zeby choc na chwile poczuc blogi spokoj...wiem ze to jest zle ale ja nie racze sobie ze soba juz...i chyba jestem nienormalna...przepraszam zanudzam ale musialam sie wyzalic
U mnie powoli zaczynam dostrzegać nawroty...
Oczywiście nikogo o to nie winię... poza sobą. Sama tego chciałaś - odstawiłaś leki, olałaś terapię, nie chodzisz do lekarza. wszystko na własne życzenie.
Jesień start- chorobo witaj...
_________________ To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Lady Makbet, trzymaj się kochana
Ja w tym roku czuję się wyjątkowo dobrze, po prostu rewelacja. Życzę wam takiego samopoczucia. Dowód na to, że z wszystkiego można wyjść. Nie tracić nadziei!
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Lady Makbet, wróć choć na terapię....proszę cię, zanim będzie źle....
U mnie, hmmm...sama nie wiem, leki biorę dopiero 10 dni więc na efekty trzeba poczekać...ale wróciłam do mojej terapeutki, no i ruszyła behawioralno poznawcza pełną parą......zapomniałam już że to ciężka sprawa....a nie pogaduchy przy kawie...uczę się o sobie na nowo.
dobra laski mam pytanie któraś stosowała bellergot ?? mam go wypisanego przez dr neurolog ma niby lekko uspokajać , pomagać w zasypianiu itd. no i pomóc na jelito drażliwe, które przy każdym stresie odzywa się bólami brzucha no i migrenki - tu albo od dawki Orgamtetrlu albo od stresu tzw. napięciowe czort wie na rezonans magnetyczny głowy mam dopiero na 12 stycznia ehhh
no i boję się go brać bo pisze w ulotce, że może obniżać ciśnienie, a Ja i tak mam albo normalne albo właśnie niskie
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Wiedźma, bellergot to najsilniejszy z ziołowych leków, jako jedyny tego typu jest na receptę.
Zawsze możesz zacząć od połowy dawki przepisanej przez lekarza....z zasady wszystkie leki uspokajające obniżają ciśnienie, ale nie jest to jakaś drastyczna zmiana, w momentach stresu i tak mamy lekko podwyższone ciśnienie - wiec nawet tego nie odczujesz....
Wiedźma, myślę, że spokojnie możesz brać. Też kiedyś brałam. Jeśli masz problemy z "rannym dobudzeniem się", bierz sobie w południe i wieczorem.
A ja mam znów straszne nastroje. Mega smutek. Efekt odstawienia leków? Sama nie wiem.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Jeśli masz problemy z "rannym dobudzeniem się", bierz sobie w południe i wieczorem.
dzięki za info mam brać rano i wieczorem, ale rano to sobie odpuszczę i zrobię tak jak mówisz zwłaszcza, że i bez tego pobudki o 5.30 przyjemne nie są
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum