OPALANIE - KIEDY MOŻNA (po skończeniu brania tabs)? +ankieta
Witam serdecznie!
Od pół roku przyjmuję tabletki hormonalne (a konkretnie Rigevidon). Nie jestem fanatyczką wielogodzinnego leżenia na słońcu, ale chciałabym jeszcze tego lata "złapać" trochę słońca i choćby lekko się zarumienić. Mam jasną cerę oraz dość dużo tzw. pieprzyków. Niektóre z nich powstawały z wiekiem, a inne są właśnie efektem opalania. Słyszałam, że biorąc tabletki antykoncepcyjne i jednocześnie korzystając ze słońca czy też z solarium można nabawić się ostudy.
Moje pytanie jest następujące: jeśli teraz (tzn. na początku maja) zrobię przerwę w braniu pigułek, to kiedy ewentualnie mogłabym zacząć się opalać? Czy będzie to bezpieczne powiedzmy po miesiącu?
Spotkałam się już z różnymi opiniami na ten temat. Najwięcej jest takich, że od razu po skończeniu brania tabs można się opalać (bo jeśli się ich nie bierze to jest to bezpieczne). Napiszcie proszę co o tym sądzicie.
Zamieszczam linka do ankiety utworzonej przeze mnie. Dotyczy ona właśnie antykoncepcji i opalania. Z góry dziękuję za wypełnianie! ANKIETA
Ostatnio zmieniony przez ginger88 Pon 05 Maj, 2008 19:58, w całości zmieniany 3 razy
raczej, że słońce+ tabletki = brązowe plamki na skórze
ja tam sie opalam biorąc tabletki i żadnych plamek nie mam...
jeśli kiedykolwiek próbowałaś się opalać biorąc tabletki i nic Ci nie było, to sądze, że i odrazu po odstawieniu nic być nie powinno
ginger88 [Usunięty]
Wysłany: Pon 05 Maj, 2008 13:59
No coż... opinie są różne - znam kilka osób, które opalając się (czy to na słońcu, czy w solarium) mają teraz "strasznie niefajne" brązowe plamki czyli tzw. ostudę.
Podobno wszystko zależy od organizmu. Ja zakładam, że skoro piegi i pieprzyki wyskakują mi po opalaniu nawet bez tabletek, to z tabletkami mogłoby być jeszcze gorzej...
Dlatego też zastanawiam się ile powinnam "odczekać" po zaprzestaniu brania tabletek, żeby to opalanie było hm... bezpieczniejsze?
ewela [Usunięty]
Wysłany: Pon 05 Maj, 2008 14:05
ja tak miałam tyle ze milam blade plamy. - wyskoczyły tylko na ramieniu.
ja bym stawiala na miesiąc po ale chyba odrazu można.
ginger88 [Usunięty]
Wysłany: Pon 05 Maj, 2008 14:09
Jesli chodzi o białe plamy, to moja siostra to miała - wyskoczyły kiedyś tam po opalaniu i braniu Cilestu. Dermatolog uznał, że jest to forma łupieżu i zalecił stosowanie Nizoralu - pomogło
Ja bardziej się boję tych brązowych (czyli ostudy), które ponoć jeśli już się pojawią, to są trudne do usunięcia.
Myślę, że tak zrobię - odczekam sobie z miesiąc...no i mimo wszystko będę obserwować skórę.
Ja również jestem bardziej narażona na tego typu popażenia podczas stosowania hormonów.
Myślę, że miesiąc to minimum jakie trzeba byb było odczekac z ekspozycją na słońcu.
Ja również jestem bardziej narażona na tego typu popażenia podczas stosowania hormonów.
Myślę, że miesiąc to minimum jakie trzeba byb było odczekac z ekspozycją na słońcu.
Skoro jak napisałaś jesteś "bardziej narażona..." to czy zdarzyły Ci się kiedyś jakieś problemy podczas opalania i jednocześnie brania tabs? Przebarwienia, plamy itp...?
O to mi właśnie chodziło... W moim przypadku wystarczyła jedna wizyta w solarium i na twarzy wyskoczyły mi chyba setki piegów, które na szczęście zniknęły po kilku dniach (przed braniem tabl. hormonalnych nigdy nie miałam takiego przypadku).
W związku z tym postawię wyłącznie na słońce - i to ograniczę się do "krótkich seansów" żeby móc obserwować czy coś złego się z moją skórą nie dzieje...
A tabletki przestanę brać w okresie letnim (w sumie już przestałam) - zawsze mniejsze ryzyko przebarwień! Trudno - przez te 3-4 miesiące wrócę do "ogumienia"
foxy [Usunięty]
Wysłany: Pon 05 Maj, 2008 15:23
u mnie ze stosowaniem hormonow i opalaniem sie nie ma problemu. ale nie naleze tez do takich osob, ktore leza ciagle na sloncu, zeby sie opalic. wole rekreacje np. plazowka i wtedy sloneczko mnie lapie najszybciej. nie mam zadnych plam, zadnych przebrawien na skorze. ale zawsze od slonca pojawiaja mi sie piegi na gebie
ginger88 [Usunięty]
Wysłany: Pon 05 Maj, 2008 15:43
Piegi na gębie - fajnie to ujełaś Ja tam piegów się nie boję - mam na całym ciele sporo "pieprzyków" i jakoś się do nich przyzwyczaiłam.
W ulotce moich tabletek napisano, że można od nich nabawić się ostudy. Sprawdziłam sobie dokładnie co to takiego - mogą to być jasnobrązowe a nawet prawie czarne plamy o nieregularnym kształcie, o różnej wielkości. Mogą wyskoczyć przede wszystkim na buźce, ale także na plecach czy dekolcie. Obecnie można je usuwać, ale jest to dość kosztowne i raczej długotrwałe.
Wolałabym tego uniknąć - dlatego tak panikuję jeśli chodzi o opalanie w tym roku... Moja gin. wyjechała i nie mam jak jej zapytać co sądzi o moim planie przerwania kuracji hormonalnej na czas "ostrzejszego" słoneczka...
"Przekopałam" kilka stron w internecie i wniosek jeden - ile różnych osób, tyle różnych reakcji organizmu na słońce...
Wracając do tematu - jak sądzicie: czy po miesiącu od przestania zażywania tabs mogę liczyć na to, że będę się opalać tak jakbym w ogóle nie brała tabletek? Cały czas mnie to pytanie nurtuję - wolałabym nie przerywać kuracji "bez sensu" jesli i tak nie powinnam sie opalać...
ginger88, przebarwienia mogą występować przez cały czas dopóki nie obniży się poziom hormonów. Tak więc nie ma sensu odstawiać, bo "problemy" z opalaniem się możesz mieć nawet przez kilka miesięcy po odstawieniu... Lepiej brać pigułki i używać filtrów (ale nie blokerów).
_________________ You really are my ecstasy,
My real life fantasy...
- ATB "Ecstasy"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum