ja uwielbiam slonce, plaze, morze...
bez problemu moge godzinami sie na sloneczku wygrzewac
choc i tak nic nie dorownuje kapieli w morzu czy grze w siatce na plazy
nawet opalenizna jest wtedy jakas taka lepsza... bardziej rownomierna i trwalsza...
jak tylko pomysle ze za 1,5 miesiaca bede sie wygrzewac (mam nadzieje ze pogoda dopisze !!!) nad polskim morzem, to az mi slinka leci ;->
widzialam wiele plaz w zyciu ale nie ma to jak moja ukochana ustecka...
zazwyczaj bedac nad morzem przy odpowiedniej pogodzie potrafie (z krotkimi przerwami) na plazy nawet 10 h wytrzymwac
tak to jest jak sie bylo wychowywanym ciotki nalogowe-plazowiczki
wujkowie to rybacy-hobbisci
a ojciec to wieloryb...
ustko, niedlugo przybywam !!!
ps. jakby ktos w polowie lipca gdzies w poblizu sie znajdowal to chetnie zapraszam w moje skromne usteckie progi !!!
ps2. niestety jeszcze z 1,5 miesiaca musze sie zadowaac sloneczkiem w parku lub ewentualnie na miejskim basenie
jeszcze ok 45 dni...
ps3. juz jestem troszeczke brazowiutka
nie ma to jak nauka filozofii wsrod bawiacych sie w okolo wrzeszczacych dzieciaczkow ;->