Ponieważ stary wątek zrobił się za długi zakładam nowy. Zapraszam!
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Ja też planuję zacząć nosić soczewki, bo mam w lewym -0,5, a w prawym +2,5
Nie lubię okularów, bo bardzo widać tę różnicę między jednym okiem, a drugim.
Jakie soczewki w ogóle polecacie na początek? Miesięczne czy jakieś na dłuższy okres czasu?
I jak to wygląda cenowo, bo się nie orientuję za bardzo. Będę wdzięczna za jakieś podpowiedzi
_________________ Kiedyś kupię nóż i powyżynam wszystkich wkoło...
Wracając do tych operacji - ja nie marzę o tym, aby do zera. Chcialabym, aby mi do chociaż -3.0 dało się cofnąć, albo chociaż zatrzymać wadę. Przy obecnej ciężko jest mi nosić okulary, mimo plastików, szkła są grube, uciskają jednak na nos i strasznie uciążliwe bóle głowy zaczęły mnie przez to prześladować.
Ja polecam soczewki B&L, miesięczne na początek - soflens. Nie za miękkie, nie za twarde, np. johnsons są dla mnie strasznie miękkie, potrafiłam je zgubić i cenowo wypadają gorzej. Ja płacę 6,99 za sztukę na allegro. U optyka ok. 20 zł ;/
linka656, mi komputer nie zauwazył tego, a mam astygmatyzm jak ta lala, tylko na lewym oku - prawe 00, lewe 0,5...
nienawidze tej wady, bo nic samym lewym nie przeczytam prawie, a makijaż dokladny (KRESKA!) to moje niespełnione marzenie
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
czarnula, nie nie, tak się pytałam - bo przy astygmatyzmie soczewki muszą być toryczne a te są dużo droższe..... i to spory wydatek.
Guzik, u, a to dziwne .....ale, FUCK właśnie mi uświadomiłaś, dlaczego ja nie potrafię sobie narysować prostych kresek na powiekach, zawsze myślałam, że jestem zwykłą niemotą manualną, mam jakieś niezgrabluchy zamiast dłoni ....a tu faktycznie, nie połączyłam tych dwóch "zjawisk" nigdy.....
linka656, no ja na lewym sobie zawsze pięknie maluję, ale jak zamknę prawe oko i zacznę je malować, to cuda-wianki mi wychodzą
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
czarnula, masz zniekształcone widzenie, jakbyś patrzyła przez denko od butelki ( w ogromnym uproszczeniu)
Spójrz na załączony obrazek najpierw przysłaniając jedno, później drugie oko! W przypadku gdy któreś promienie stają się bardziej wyraźne zachodzi stwierdzenie o astygmatyzm. Pamiętaj, że to tylko orientacyjny test i należy go potwierdzić podczas profesjonalnego badania u specjalisty.
Przyjrzyj się wszystkim czterem kołom, jednemu po drugim i popatrz na linie. Czy widzisz nieruchome, wyraźne czarne linie? Najpierw sprawdź każde oko osobno, a potem obydwa razem.
Jeśli linie wydają się zniekształcone lub zamazane w jednym lub więcej kierunkach, to może wskazywać na astygmatyzm.
U mnie szczególnie jak patrzę na każde oko z osobna, linie w dwóch ostatnich kółkach so po prostu falowane
[ Dodano: Wto 29 Mar, 2011 22:33 ]
Guzik napisał/a:
linka656, no ja na lewym sobie zawsze pięknie maluję, ale jak zamknę prawe oko i zacznę je malować, to cuda-wianki mi wychodzą
jesli chodzi o oczy to i tak ja mam chyba najwiekszy syf i ful pakiet (nie bede sie rozwodzic, bo potem dwa dni przerycze pewnie) ale z kreska sobie jakos radze (chyba, ze nie widze, ze jest krzywa ale ostatnio ktos chwalil, ze takie proste kreski mam, wiec moze sie da? )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum