Ja ogólnie unikam odświeżaczy powietrza, bo są takie chemiczne, jak już coś miewam to albo olejki eteryczne (w jysku kiedyś fajne kupiłam, do auta się świetnie nadają), albo takie szklane buteleczki, co się do środka patyczki wsadza i idzie zapach po nich do góry... kadzidła mnie duszą.. i uwielbiam zapach świeżo zrobionego prania