boicie się?przejmujecie? szczepicie?
a może to kolejny temat zastępczy, bo media muszą o czymś mówić?
chociaż przyznam, że sprawa wygląda dość poważnie.
niemniej jednak pamiętam szum wokół SARS, który równie szybko pojawił się i zniknął ..
ja z racji przewrażliwienia na punkcie zdrowia trochę się przejęłam
a Wy jakie macie zdanie?
Ptasia grypa w Polsce była, ba! Nawet w moim mieście padały łabędzie! I jakoś żyje.
Sranie w banie.
_________________ walk the earth, meet people... get into adventures... Whois IP | EECrew.net
Ciupakabra [Usunięty]
Wysłany: Nie 26 Kwi, 2009 14:05
Uważam, że nie ma co się przejmować. Media zawsze robią sensację godną apokalipsy z takich rzeczy. Na ptasią grypę nie wymarliśmy to tej też się nie damy
a jesli chodzi o szczpienia - za całej mojej rodziny tylko ojciec ra był szczepiony na grypę <zakład pracy wprowadzil obowiązkowo> i po 2 miesiacach pierwszy i ostatni, do tej pory, raz sie na nią pochorował... nikt inny w domu nawet od niego sie nie zarazil...
na żółtaczkę sie szczepię i jak mialam do iranu jechac to tez mialam zamiar, ale z grypowymi 'na dwoje babka wrozyła':)
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Ciupakabra [Usunięty]
Wysłany: Nie 26 Kwi, 2009 14:51
Guzik napisał/a:
ojciec ra był szczepiony na grypę <zakład pracy wprowadzil obowiązkowo> i po 2 miesiacach pierwszy i ostatni, do tej pory, raz sie na nią pochorował.
Ja w rodzinie miałam dokładnie tak samo. Brat mamy z żoną się zaczepili na grypę, a potem tylko oni chorowali. I to jeszcze wyjść z tego nie mogli. Ja się tam nigdy na nic nieobowiązkowego nie szczepiłam i raczej nie choruję
JuliaC11 [Usunięty]
Wysłany: Pon 27 Kwi, 2009 21:58
Ja się na grypę nie szczepiłam i jakoś nie choruję, z tego co wiem, to chyba nikt u mnie w rodzinie się nie szczepił i wszystko jest ok. Nie ma co się martwić na zapas- nie dajmy się zwariować ! U mnie w mieście też były akcje związane z ptasią grypą- tzw. strefa 0, pozamykane w klatkach łabędzie i maty, po których trzeba było chodzić w centrum miasta. I też wtedy nic się nie stało Będzie dobrze
ja przestałam jeść wieprzowinę. Pierwszy raz się jakoś tak boję, mimo iż mój dziadek- weterynarz, mówił , że nie ma się czym przejmować, tylko gotować mięso i zawsze myć łapki
a ja w ogóle nei wiem jak ona się przenosi, jeszcze nie doczytałam
heidhr no proszę Cię... mnie głowa boli od 2 tygodni.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum