Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


PCHŁY

Poprzedni temat «» Następny temat
PCHŁY
Autor Wiadomość
Juliette 


Wiek: 26
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 264
Skąd: Erfurt
  Wysłany: Sro 05 Paź, 2005 10:21 PCHŁY




Marusia drapała się i drapała aż postanowiłam wczoraj zajrzeć do jej wspaniałego futerka

I się przeraziłam... pełno czarnych kropek, male zawinięte jakby larwy, i wieksze pchły..jedna skoczyla na mnie.....normalnie masakra...nie wiem jak kot domowy ktory nigdy na dwor nie wychodzi moze miec takie cos..ale podejrzewam ze ojciec z piwnicy przyniosl jedna pchle albo dwie i sie rozmnozyly na mojej kotce. Zaznaczę jeszcze, że te robale byly tylko na karku i w okolicy łopatek.. I co zrobiłam od razu do jej wanienki osobistej i kąpanie... niektóre czarne male kropki pospadały i jak sie rozpaćkały to było z nich dużo krwi wiec podejrzewam ze byly to właśnie pchły...no i wymyłam ją dobrze , 2 razy szorowałam, zeby do dzisiaj jakos sie mniej drapała bo o 11 bede miala kropelki na kark przeciwpchelne ktore tam w ciagu 24 godzin wszystkie zabijaja. Juz kiedys marusia miala i bardzo dobrze pomogly.
Ale.. wlasnie sobie siebie i patrze... znowu sie drapie..wiec mysle sobie.. a zajrze znowu
i kolo szyji taki podlużny robal..chyba pchła nie wiem zdjęłam go zeskoczyl na wykładzine w moim pokoju i w nią wsiąkł ....... BLEEEEEEEEEEEEEEE
i co kurde mam dezynfekcje wzywac do chaty... no nie wiem kurde boje sie...
chociaz juz wczesniej marusia to miala jeszcze gorzej i wystarczylo ze cala chate odkurzylismy porzadnie centymetr po centymetrze i 3 lata był spokój i nic nie było..

Ale teraz bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...mam to w dywanie..ogolnie wzieam metalowy przedmiot jeden i zaczelam walic w to miejsce gdzie to sie schowalo..ale potem wyskoczylo i znowu sie gdzies ukrylo... jak ja nienawidze takich rzeczy..... mam nadzieje ze to gowno sie nie rozmnoży i nie założy rodzinyyyyyyyyyyyyyyyyy w moim pokoju :cry: :cry:

i pytanie...co mam zrobic ??????? z dywanami i wykladzinami, bo jak wiadomo moj kot uwielba sie tarzac po nich takze w innych miejscach tez moga byc...
_________________
" Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
 
 
Justyce 


Wiek: 28
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 1144
Skąd: wszechświat równoległy
Wysłany: Sro 05 Paź, 2005 22:34 


musisz z nia pojsc do weta i zapodac jej srodek przeciwpchelny
kocie pchly nie beda gryzc ludzi a kotki nie rusza jak juz bedzie posmarowana tym srodkiem, wiec wygina szybko.
_________________
And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


OCZYŚĆ DELTĘ NIGRU!
 
 
marcia84 

Wiek: 28
Dołączyła: 17 Sie 2006
Posty: 112
Wysłany: Wto 08 Lip, 2008 23:18 


Odświeżam temat!! Poradźcie, bo kompletnie się na tym nie znam!! W sobotę przygarnęliśmy szczeniaczka. Ma około 5 tygodni. Jego matka się oszczeniła "w polu" - bezpańska suczka mała, która moi rodzice dokarmiali czasem.... Tak czy inaczej bez wdawania się w szczegóły mamy tego szczeniaka. Ogrodzenia wokół domu jeszcze nie mamy, wiec sypia w garażu na swoim posłanku, a w ciągu dnia bierze się go koło domu. No i oczywiśi problem pcheł mamy teraz na tapecie. Drapał się straszliwie i piszczał w sobotę, więc wykompaliśmy go w "szamponie ziołowym insektobójczym dla szczeniaków". Ale po kapieli zauważyliśmy że szczególnie przy główce to dziadostwo nie zginęło...no i się mnoży pewnie. "poskubaliśmy" go troche, ale nie daje sie za bardzo...i tu pytanie do Was - czy lepiej jeszcze raz go w tym środku wykąpać, czy raczej jakiś inny środek zastosować?? Drapie się już mniej, ale widać że mu to przeszkadza bardzo - w okolicy główki, ogonka i boczkach. Nie wiem czy takie proszki sypane na kark czy kropelki pomogą skoro one są pewnie wszedzie...ale tak jak pisze - nie znam się i prosze o radę. Lada dzien idziemy do weterynarza na odrobaczenie i szczepionke jesli jakaś będzie konieczna...
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Sro 09 Lip, 2008 08:19 


kup u weterynarza preparat w pipetce albo sprayu, mozesz tez go zabrac do weta, to go popsika takim preparatem
tylko koniecznie jeszcze dzisiaj, przy okazji go odrobaczy - zanim zostanie zaszczepiony musi sie kompletnie pozbyc robaków, prawdopodobnie u takiego szczeniaka trzeba bedzie powtorzyc odrobaczanie po 10 dniach jeszcze raz
i dopiero wtedy szczepic p/chorobom zakaznym

to sa preparaty ktore sie nakłada miejscowo, ale dzialaja na całej skorze i juz go nie kąp, takich małych psow sie nie kapie

5 tygodni to bardzo mało, powinien byc jeszcze z matka, no ale rozumiem ze takie zycie
zadbaj wiec o dobra socjalizacje szczeniaka mozesz poczytac cos np Zofii Mrzewińskiej na ten temat

i nie mozece go zabrac do domu? teraz juz tylko od was zalezy czy bedzie fajnym, madrym , wychowanym psem, czy wiejskim burkiem. nie zmarnujcie tego czasu
 
 
liska 


Wiek: 32
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 320
Skąd: Roten-town
Wysłany: Sro 09 Lip, 2008 14:21 


Z pchlami to jest tak, ze mnoza sie poza psem/kotem i na kota/psa wskakuja tylko w porach posilkow, totez kapiele nie daja duzo.
Za to srodki zakrapiane na kark sa bardzo dobre, i dzialaja dlugo. Jedna kropelka i wsio. Dodatkowo zakrapiane na karku nie zostana przez kota/psa zlizane. :D

Jesli piesek bedzie na zewnatrz, to moze warto pomyslec o przeciwpchelnej obrozy? Nie wiem jednak czy mozna stosowac przy szczeniakach...

Powodzenia i milej zabawy, bo taki psiak to kupa radosci :wink:


Juliette dowiedzialas sie co to byl za stwor? Na twoim kocie? Wiem ze to bylo dawno, alem ciekawa :shock:
_________________
Life is what happens when you have different plans



www.shapshaptravel.com
 
 
pentelka 


Wiek: 29
Dołączyła: 27 Lut 2008
Posty: 49
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 22:56 


Justyce napisał/a:
kocie pchly nie beda gryzc ludzi
No właśnie chciałam zapytać jak to w sumie jest? Bo moja kota złapała pchły ostatnio i poszłam do zoologicznego po jakiś środek. Nie pamiętam jak się nazywa, ale był właśnie taki w kropelkach na kark. Pytałam w zoologicznym czy pchły kocie mogą się wziąć za człowieka i tam mi babka i jeszcze jakas klientka co też coś kupowała, powiedziały, że jasne, że mogą. Powiedzialy mi też, że po tym środku to część pcheł padnie, a część się wyniesie poprostu. No i ja się tu teraz zastanawiam, gdzie się wyniesie? Bo mam nadzieję, że nie do naszej sypialni... :evil:
 
 
betinka
[Usunięty]

Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 00:14 


pentelka napisał/a:
Justyce napisał/a:
kocie pchly nie beda gryzc ludzi
No właśnie chciałam zapytać jak to w sumie jest? Bo moja kota złapała pchły ostatnio i poszłam do zoologicznego po jakiś środek. Nie pamiętam jak się nazywa, ale był właśnie taki w kropelkach na kark. Pytałam w zoologicznym czy pchły kocie mogą się wziąć za człowieka i tam mi babka i jeszcze jakas klientka co też coś kupowała, powiedziały, że jasne, że mogą. Powiedzialy mi też, że po tym środku to część pcheł padnie, a część się wyniesie poprostu. No i ja się tu teraz zastanawiam, gdzie się wyniesie? Bo mam nadzieję, że nie do naszej sypialni... :evil:


Pchła, jeśli wskoczy na człowieka, to ugryzie. Nie zostanie tam długo i będzie szukała nowego żywiciela. Krew kota, czy psa jest im potrzebna do rozmnażania. Zwierzę, które ma pchły i przebywa w domu może je pogubić. Dzieje się to również za sprawą środków odstraszających te insekty. Dostępne są specjalne środki do zwalczania pcheł, które zagnieździły się w domu. Polecam taki w proszku, ale niestety, nie pamiętam nazwy.

Ja dziś przywiozłam od rodziców kociaka. To już drugi kot. Z mamą zrobiłam mu porządną kąpiel. Wymieszałyśmy specjalny szampon z płynem na wszy. Po "wstępnym praniu" porządnie zmoczyłyśmy małego tym płynem i na pól godziny zawinęłyśmy w reklamówkę. Po upływie tego czasu - płukanie. Pchły pozdychały. Niektóre były ledwo żywe.Na koniec porządne wyczesanie i kotek "jak nowy".
 
 
Zielona 


Wiek: 24
Dołączyła: 24 Kwi 2007
Posty: 949
Skąd: Olesno/Kraków
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 06:57 


Ojj gryza i to jak. Mialam kiedys kota, przez okres "przejsciowy" w domu, to jest tydzien byl unas, potem pojechal mieszkac na wies na zaklad ojca. Mial pchly, kupilismy wiec obrozke, pchly zostaly w domu i zalegly sie w kanapie, kot odpchlony pojechal na zaklad. Zarly nas niemilosiernie, trzeba bylo caly dom truc i wyjechac, zeby wyzdychaly.
_________________
"Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
 
 
pentelka 


Wiek: 29
Dołączyła: 27 Lut 2008
Posty: 49
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 10:09 


No tak, ale powiedzcie mi dziewczyny jak ja mam je teraz znaleźć? Skąd mam wiedzieć, czy są w dywanie, kanapie, czy w płaszczach? Mam czekać, aż gdzieś się przypadkiem ujawnią? A ile taka pchła że tak powiem "na wolności" może żyć?
 
 
betinka
[Usunięty]

Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 01:29 


Dorosła pchła może żyć poza organizmem kota 5-6 miesięcy!
Twój kot może je również "wyłapać" mimowolnie. Możesz też odpowiednim preparatem posypać dywan itp. Jest to proces długotrwały, ale możliwy. Później, jak już je wytępisz, profilaktycznie możesz co jakiś czas zrobić to samo.

Tu możesz poczytać na ten temat więcej: www.kotyrasowe.com/index.php/pchly.html
 
 
Zielona 


Wiek: 24
Dołączyła: 24 Kwi 2007
Posty: 949
Skąd: Olesno/Kraków
Wysłany: Pon 06 Paź, 2008 14:34 


Jesli zwierzaka odpchlisz i zauwazysz, ze zyjatka sie zadomowily w mieszkaniu, to najlepiej przy okazji jakiegos dwudniowego wyjazdu wytruc jakims mocnym srodkiem potencjalne schowanka.
_________________
"Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
 
 
Juliette 


Wiek: 26
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 264
Skąd: Erfurt
Wysłany: Wto 07 Paź, 2008 23:14 


pchły to jeszcze nic!!! Gorszę są te robaki czarne podłużne co się tak w futrze wiją. To chyba wszoły się zwie. Mój kot otrzymuje to regularnie raz na miesiąc, teraz znowu zauważyłam i trzeci raz muszę dać frontline, a od 3 miesięcy kotka mam. Na korytarzach prawdopodobnie gdzie sobie lata po schodach zachowaly sie jakies jaja. Calej klatki jednak nie jestem w stanie odkazic a te jaja przetrwaja wszystko, podejrzewam, ze nawet na lato przyszłe jeszcze beda GDZIES... :| Troche jestem uwięziona bo kota wypuszczam z mieszkania do polatania po schodac to sie może wyszaleć w pełni, ale z drugiej strony wiem, że mogło tam się coś rozmnożyć jak wcześniej miał.
Ehhh :roll:

[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 23:16 ]
pentelka napisał/a:
No tak, ale powiedzcie mi dziewczyny jak ja mam je teraz znaleźć? Skąd mam wiedzieć, czy są w dywanie, kanapie, czy w płaszczach?


Mogą być wszędzie, tam gdzie był kot. Dlatego kup najlepiej spray, którym spryskasz dywany i kanapy, zabijajacy wszelkie jaja pcheł, w zoologicznych do dostania. A ciuchy, jesli tam też był kot (no mój niestety w szafach siedzi) to najlepiej wszystkie wyprać porządnie.
_________________
" Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
 
 
rholna 


Wiek: 31
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 131
Skąd: Posen
Wysłany: Nie 29 Mar, 2009 00:26 


Kuuuuurrrrrrr....... wiem, że powinnam w bluzgatorze ale krew mnie zalewa - przez ponad pół roku walczyłam z pchłami, od pół roku mniej więcej był spokój... I nagle...
Zaczęło sie od tego, że Sputas zaczął pokichiwać - najpierw panika, bo już se pomyślałam że nawrót kociego kataru (od kiedy go wzięłam z pierdla to głośno oddychał przez nos- prawdopodobnie powikłania po przejściu cholerstwa w dzieciństwie, także na 99% jest nosicielem), później patrzę, a cholernik ma strupki i kicha najczęściej po wyjściu z kibla - no to se myślę - "klops, najlepszy żwirek - czyli Benek antybakteryjny - ma wylot, bo bydlę uczulone... ' (o mało nie ukatrupiłam szanownego nieślubnego jak kupił kolejne opakowanie...) Dziś miziam Prosiakównę i kurde co?? czuję między palcami drobne grudki - biorę grzebień do wyczesywania- no i sporo tego i jedno bydlę ukatrupiłam... Sputas jest uczulony na ukąszenia pcheł i pewnie też ich odchody - stąd te nowe strupy i kichanie (w kiblu pewnie cholerniki się zagnieździły - dziś obydwie kuwety wydezynfekowałam)....
Najgorsze jest to, że Sputas oprócz tego, że pchły go uczulają to ma podobne reakcje na środki przeciwpchelne - po popsikaniu Frontlinem u weta miał koszmarny łupież, pod obrożami przeciwpchelnymi robiły mu sie strupki i sączące ranki... kurde, kaplica..... :kalach: :kalach: :kalach: :kalach:
_________________

CHLEBA I PRACY DLA WSZYSTKICH!!! SALAMI DLA WYBRANYCH!!!
 
 
Finka 


Wiek: 25
Dołączyła: 20 Sie 2007
Posty: 835
Wysłany: Nie 29 Mar, 2009 00:39 


rholna, a próbowałaś takie kropelki? kurde, nie pamiętam nazwy, ale Tata kupował dla naszej Fify - kilka kropelek wciera się w kark i ewidentnie działają. Od 5 miesięcy nie widzieliśmy żadnej pchły.
 
 
rholna 


Wiek: 31
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 131
Skąd: Posen
Wysłany: Nie 29 Mar, 2009 00:47 




No i Frontline i Fiprex był - ostatnio po Fiprexie sobie poszły won (choć to było za 3 turą, bo po niecałym miesiącu po kropelnięciu znów się pojawiały), choć w sumie przy okazji pryskałam całą chatę Pessem, więc nie wiem co ostatecznie pomogło... ech...
Pewnie ja przyniosłam - bo jakiś tydzień temu przywitałam się z dawno nie widzianą panną podwórkową, ech....
Problem z pchłami kocimi polega na tym, że ponoć one też żerują na człowieku - więc jak koty nawet odpchlone, to pchły potrafią przecierpieć łysolową dietę i poczekać na smaczne kociambry...
_________________

CHLEBA I PRACY DLA WSZYSTKICH!!! SALAMI DLA WYBRANYCH!!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
cilest waga  brak okresu po escapelle  sprzedam plastry evra  mięta  energetyki  odnovit  seks z prezerwatywą  zapomniałam 8 tabletki  sluz owulacyjny  grzybica  SZAFIARKA  loette+28  theraflu  witamina c  etopiryna  tatuaz  "bambolot.com"  wymioty  chmielu  novynette AND yasminelle  apap  dupa  foxy  plamienie 4 opakowanie  żyła  ciążofobia  loceryl  flucofast  lactowaginal  witamina B  pimafucort  krzem  siemię  faramceutyki  ginekolodzy  bha  grapefruit  novynette czy jasminelle  środki przeczyszczające  bioracef  tonik  xitrocin  furagina  karmienie  po co przerwa  ciaza po tabletkach  Koncept  powiększenie biustu  spektrum  ibuprom skuteczność  odchudza  zielona herbata a tabletki  kolagen  żeń-szeń  latek  łaskotki  adrenalina  Yasminelle cena  kupa  plastry  biseptol a paracetamol  wodnisty śluz  wpływ na tabletki  żyły  dwie tabletki na raz  badania skuteczność tabletek  informacja tel  nowe opakowanie novynette  stosunek do końca  calcium alergo plus  przerwa w stosowaniu  awatary  plamienie po odstawieniu tabletek  alantan  tradzik  przerwa 7 dni  sylwia 20  wizyta u ginekologa  temperatury  forever  pominięta  wizyta u ginekologa po tabletki  dziwne krwawienie  pierscien  zabieg  możliwości ciąży  complex  klarin  pęcherz  maść pimafucort  ból jajników  czego szukasz?  paznokcie  orchid  bakłażan  dziurawiec w czasie przerwy  bytom  goraczka  świat zdrowia  primolut 
Strona wygenerowana w 0.12 sekundy. Zapytań do SQL: 15